Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
To

you'll float too!

ToTo (2017) USA

reżyseria: Andres Muschietti
scenariusz: Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga
aktorzy: Jaeden Lieberher, Jeremy Ray Taylor, Sophia Lillis, Finn Wolfhard, Chosen Jacobs, Jack Grazer, Wyatt Oleff, Bill Skarsgard, Nicholas Hamilton
muzyka: Benjamin Wallfisch
zdjęcia: Chung-hoon Chung
montaż: Jason Ballantine

na podstawie: powieści "To" Stephena Kinga

 (7,5/10)

Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku.  Małe miasteczko Derry w prowincjonalnym stanie Maine okryte jest niechlubną sławą.  To tu skala zaginięć jest najwyższa w całym kraju.  Znikają dorośli, ale przede wszystkim dzieci.  Jednym z niedawno zaginionych jest młody Georgie, który w wielką ulewę wyszedł pobawić się papierowym statkiem i już nie wrócił. Jego brat Bill nie może się pogodzić ze stratą młodszego brata i stara się wraz ze swoją paczką kolegów wyjaśnić jego zaginięcie.  Wszystkich zaangażowanych w poszukiwanie Georgiego zaczynają nawiedzać koszmary na jawie, dziwne postaci i potwory.  Przede wszystkim jednak widzą przerażającego klauna.  Już niedługo dzieciaki będą musiały zmierzyć się z tym czego boją się najbardziej.  Ich strach może ich kosztować życie.

"To" jest zaskakująco udanym połączeniem humoru, przygody i kina grozy, które otoczone zostało melancholijną atmosferą lat osiemdziesiątych.  To film, który płynie na fali nostalgicznego spoglądania na kino nowej przygody i tak jak niedawne "Stranger Things" czy "Super 8" wpisuje się w ten obraz nastoletniej bmx’owej przyjaźni sprzed ponad trzydziestu lat.  W "To" spoglądanie wstecz na magiczne lata osiemdziesiąte wypada bardzo dobrze, przede wszystkim dzięki perfekcyjnemu castingowi, w wyniku którego idealnie udało się dobrać odtwórców głównych ról.  Dzieciaki są nieprawdopodobnie naturalne, przekonujące i sympatyczne. Wszystkich nastoletnich bohaterów lubi się od pierwszej sceny i kibicuje się w ich starciu z demonicznym klaunem.  Świetnie sprawują się również jako zespół, tworząc naprawdę zgraną paczkę.  A właśnie to było kluczem do powodzenia tego filmu, ponieważ przede wszystkim opowiada on właśnie o potędze przyjaźni, sile drzemiącej w grupie. Z młodej obsady szczególnie wymienić trzeba Sophię Lillis, która genialnie sprawuje się w roli Beverly.  Jest delikatna, niewinna, a przy tym waleczna, zdecydowana i niezwykle czarująca.

Oprócz tego genialnym wyborem było zaangażowanie do roli demonicznego klauna Billa Skarsgarda, który w roli tego potwora jest nieprawdopodobnie dobry.  Jego Pennywise jest szalony, nieobliczalny, przerażający.  Genialna jest charakteryzacja, ale również małe szczegóły, które aktor dodał od siebie do tej roli, dzięki którym jego postać jest totalnie nieludzka.  Jak chociażby zezujące oko, które co chwila odjeżdża nienaturalnie w jakąś stronę, czy przedziwnie wywinięte usta w złowrogim uśmiechu. Skarsgard robi wszystko by jego postać była jak najbardziej nieprzewidywalna, zaskakująca i przerażająca.  Świetnie operuje głosem, zmienia nastrój w sekundę, a jego uśmiech jest niesamowicie niepokojący.  Dzięki niemu Pennywise ani przez chwilę nie wydaje się tylko człowiekiem przebranym za klauna, jest istotą, której nie da się opisać.

Zaskakuje w tej produkcji spora dawka brutalności, szczególnie na początku, ale i później jest kilka scen, których nie do końca można było się spodziewać w filmie opowiadającym o grupie dzieciaków.  Jest utaj również zaskakująco dużo krwi.  Seans o dziwo jednak nie jest aż tak straszny jak można by się było tego po nim spodziewać, chociaż jest tutaj kilka świetnie rozegranych, naprawdę intensywnych scen (fontanna krwi, scena z projektorem, czy finał). A wszystko to wynika z faktu, że "To" jest bardziej filmem przygodowym niż typowym horrorem.  Bohaterowie prowadzą swego rodzaju dochodzenie, próbują dowiedzieć się czym jest tytułowe "To", a przez to wpadają w kolejne tarapaty.  Szkoda tylko trochę, że po niektórych scenach grozy zbyt szybko następują chwile rozluźnienia, w których pojawia się sporo humoru.  Sam w sobie nie jest on zły, i jest bardzo naturalny - w końcu bohaterami są dzieciaki, musi być więc zabawnie - ale gdy humor pojawia się zbyt wcześnie, wtedy atmosfera zmienia się zbyt gwałtownie, za bardzo skacze.  

Z początku historia się trochę rwie, przeskakuje pomiędzy bohaterami, a atmosfera ma charakter bardzo zagęszczonej sinusoidy.  Jest to trochę męczące, ale na szczęście mniej więcej w połowie seansu, gdy wszyscy bohaterowie wreszcie się spotykają na dłużej, całość zaczyna płynąć w odpowiednim kierunku i odpowiednim tempie.  Co ciekawe zwykle irytujące jumpscare tutaj pasują idealnie i są dobrze wykorzystywane.  W końcu film ten mówi o strachu, o tym czego boją się młodzi bohaterowie, więc i takie nagłe straszenie z zaskoczenia pojawić się tu musiało.  I choć fabuła jest dość oczywista, seans mija bardzo szybko i dobrze się go ogląda.  Czuć tutaj również, że produkcja ta oparta jest na znacznie bardziej rozbudowanym materiale źródłowym, który tutaj musiał zostać jakoś przycięty do dwugodzinnego metrażu.  Ma się jednak wrażenie, że znalazło się w nim to co najistotniejsze, a bardziej szczegółowe elementy (jak rodziny bohaterów) są tu tylko tłem.  Zarysowującym postaci, służącym do lepszego ich zrozumienia, ale nie rozbudowanym na tyle by odrywać uwagę od najważniejszego wątku - przyjaźni i walki "grupy loserów" z przerażającym klaunem.

sobota, 16 września 2017, milczacy_krytyk
Tagi: horror

Polecane wpisy

Komentarze
oti93.93
2017/09/17 12:49:32
pierwsze słyszę
-
ninan-1993
2017/09/19 13:32:52
hmm no ozbaczyc trzeba
-
nnastia
2017/09/21 09:05:56
super jest :)
-
ppo93
2017/09/22 10:54:56
daje rade
-
9gabig.g
2017/09/22 18:00:09
ja bym dała 8