Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

complete strangers

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwieDobrze się kłamie w miłym towarzystwie (2016) Włochy

reżyseria: Paolo Genovese
scenariusz: Paolo Genovese, Filippo Bologna, Paolo Costella, Paola Mammini, Rolando Ravello
aktorzy: Marco Giallini, Kasia Smutniak, Alba Rohrwacher, Valerio Mastandrea, Edoardo Leo, Anna Foglietta, Giuseppe Battiston, Benedetta Porcaroli
muzyka: Maurizio Filardo
zdjęcia: Fabrizio Lucci
montaż: Consuelo Catucci

 (7/10)

Siedmioro znajomych spotyka się któregoś wieczoru na proszonej kolacji.  Trzy małżeństwa oraz jeden singiel, który podobno wreszcie znalazł dla siebie drugą połówkę, ale ta niestety nie mogła przyjść na spotkanie ze względu na gorączkę.  Większość z zebranych zna się od bardzo dawna, niektórzy nawet od dzieciństwa, i jak mówią, nie mają przed sobą żadnych tajemnic.  W końcu są wieloletnimi kumplami, małżeństwami z długim stażem.  W czasie rozmów pomiędzy jednym a drugim posiłkiem, poruszony zostaje trochę celowo, trochę przypadkiem temat telefonów komórkowych, urządzeń, które właściwie znają całe nasze życie.  Ze zwykłych aparatów telefonicznych przez ostatnie lata przemieniły się w czarne skrzynki mające dostęp do wszystkich naszych sekretów.  Podobno jednak zgromadzeni na kolacji nie mają między sobą żadnych tajemnic.  I wtedy jedna z osób proponuje pewną grę.  Skoro nikt przy stole nie ma nic do ukrycia, to nie powinno być dla nich problemem by wyłożyć na stół swoje smartfony i od tej pory dzielić się z zebranymi wszystkimi powiadomieniami.  Smsy, wiadomości z aplikacji mają być czytane na głos, a odebrane rozmowy przełączone na tryb głośnomówiący.  I choć nie wszystkim podoba się taki pomysł, nikt nie chce się wyłamywać i zaczyna się gra.  Jak nie trudno się domyślić, bardzo szybko wszyscy jej pożałują.

"Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" to komedia bardzo podstępna.  Z początku jest lekka i przyjemna, gdy poznajemy bohaterów, gdy obserwujemy ich ożywione rozmowy, gdy poznajemy dynamikę jaka rządzi w tej grupie dobrych znajomych, właściwie przyjaciół.  Atmosfera jednak zaczyna się zagęszczać wraz z rozpoczęciem gry.  Każdy nadchodzący sms przyspiesza bicie serca u bohaterów.  I choć z początku te wyskakujące co chwila powiadomienia niczego złego nie przynoszą, to jednak w powietrzu unosi się atmosfera niepewności, oraz przeświadczenia, że prędzej czy później coś jednak gruchnie.  I choć pierwsze większe emocje biorą się z nieporozumienia, które nie zostaje od razu wyjaśnione, przez co urasta do ogromnych rozmiarów, bo raz poruszony temat wymyka się spod kontroli, tak po nim następuje prawdziwa katastrofa, właściwe uderzenie.  Tajemnice wychodzą na jaw, wieloletnie przekonania upadają w gruzach , wszyscy dowiadują się tego, czego wiedzieć nie powinni.  I wtedy ta lekka i całkiem zabawna komedia zamienia się w dramat, który całkiem mocno daje po głowie, który chciałoby się jak najszybciej zakończyć, bo aż żal patrzeć na to jak bardzo popsuło się między bohaterami.  Pozostaje pewnego rodzaju niesmak, dołujące uczcie, że wszystko tak się pokomplikowało.  Początkowy śmiech grzęźnie w gardle, gdy okazuje się, że tej lawiny ujawnianych sekretów nie da się zatrzymać.

Reżyser prowadząc tę zabawę z bohaterami swego filmu zastanawia się na ile szczęśliwe związki oparte się w rzeczywistości na prawdzie i szczerości, a na ile na nieświadomości tego co robi, bądź też myśli partner czy partnerka.  Zastanawia się czy małżeństwa mają szansę przetrwać znając całą prawdę, czy konieczne jest trzymanie sekretów, tajemnic tylko dla siebie.  Zastanawia się co jest lepsze, życie w nieświadomości, bezpieczne nieznanie sekretów drugiej osoby czy uświadomienie sobie wszystkiego tego co też ona skrywa.  Reżyser zadaje pytanie o to na ile trwałe i szczere są przyjaźnie, a na ile trwają one tylko dzięki temu, że pewnych rzeczy się nie wie bądź nie mówi.  Oraz wreszcie, na ile tolerancja jest czymś co faktycznie wyznajemy, a na ile jest ona tylko pustym frazesem, jaki wymagamy od innych, a gdy przychodzi co do czego, sami nie jesteśmy w stanie się nią wykazać.  Szkoda tylko trochę, że po lawinie jaka przetacza się po bohaterach, dotykając właściwie każdą z zebranych osób, następuje w tym filmie jeszcze jakby epilog, rozszerzone zakończenie, które niespodziewanie powraca do klimatu z początku seansu, sprawia wrażenie jakby nic się nie stało.  Ten skok klimatyczny za bardzo się tu gryzie i zdecydowanie lepiej by było gdyby zakończyć tę opowieść wraz z końcem kolacji.  Wtedy przekaz tego filmu byłby znacznie mocniejszy.

niedziela, 29 stycznia 2017, milczacy_krytyk
Tagi: dramat komedia

Polecane wpisy

  • Captain Fantastic

    family values Captain Fantastic (2016) USA reżyseria i scenariusz : Matt Ross aktorzy : Viggo Mortensen, George MacKay, Samantha Isler, Annalise Basso, Nichol

  • Paterson

    Paterson Paterson (2016) USA reżyseria i scenariusz : Jim Jarmusch aktorzy : Adam Driver, Golshifteh Farahani, Barry Shabaka Henley, Method Man, Chasten Harmo

  • Ave, Cezar!

    anegdoty Ave, Cezar! (2015) USA, Wielka Brytania reżyseria , scenariusz i montaż : Joel Coen, Ethan Coen aktorzy : Josh Brolin, George Clooney, Alden Ehrenrei

  • Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie - 2016

    Film obowiązkowy dla wszystkich, którzy lubią to coś w filmie to znaczy nietuzinkowość. Grupka przyjaciół spotyka się na kolacji u jednego z nich. Wiadomo Włosi

  • Mama się myli - 2016

    Chyba tytuł filmu powinien brzmieć „Mama kłamie” tak wynika z treści filmu, ale to byłby nieładny tytuł. Niby prosta opowiastka a zawiera kilka ważn