Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Tarzan: Legenda

human nature

Tarzan: LegendaTarzan: Legenda (2016) USA

reżyseria: David Yates
scenariusz: Craig Brewer, Adam Cozad
aktorzy: Alexander Skarsgard, Samuel L. Jackson, Margot Robbie, Djimon Hounsou, Christoph Waltz, Jim Broadbent, Ben Chaplin, Simon Russell Beale, Yule Masiteng
muzyka: Rupert Gregson-Williams
zdjęcia: Henry Braham
montaż: Mark Day

 (7/10)

Niestety najsłabszym elementem tej produkcji jest jej tytułowy bohater, a raczej jego interpretacja w wykonaniu Alexandra Skarsgarda.  Jego Tarzan jest drętwy, nijaki, zupełnie nieciekawy, brakuje mu charyzmy.  Jedyne co jest w nim imponujące to naprawdę rozbudowana muskulatura, którą pręży za każdym razem gdy tylko przypadkiem pozbywa się koszuli, a zdarza się to całkiem często.  Jako główny bohater tej opowieści prezentuje się niestety mizernie.  Zdecydowanie ciekawszą , bardziej charakterną postacią okazuje się być Jane, która w wykonaniu Margot Robbie jest zdecydowaną kobietą, która jest sprytna, czuła i odważna.  Ma osobowość, wdzięk i swoje zdanie, którego nie boi się wyrażać.  Pozostali spisują się tutaj nieźle. Samuel L. Jackson w bardzo lekkiej roli jako pomocnik Tarzana działa jako comic relief, a Christoph Waltz, który znów gra tego złego, jest tym razem mniej wkurzający niż w kilku poprzednich produkcjach.

To co najbardziej zaskakuje w tym filmie, to bardzo mocna krytyka kolonializmu i niewolnictwa.  Wydarzeń mających miejsce w Afryce, przekształcanej na europejskie kolonie, jak i tego, co miało miejsce w powstającej Ameryce i wiązało się ze zniszczeniem kultur Indian.  Trudno było się w blockbusterze spodziewać tak konkretnego, tak jasnego i zdecydowanego zdania na ten temat.  Dzięki temu nowy Tarzan nie jest tylko zwykłą przygodówką, kolejnym opowiedzeniem tej samej historii, ale stara się być czymś ponadto.  Filmem, który prócz zwykłej rozrywki ma również coś ważnego do powiedzenia.  I udaje mu się to świetnie.  Historia tu opowiadana jest ciekawa, wychodzi na pierwszy plan, ponad akcję i efekty specjalne, które w innych blockbusterach nie rzadko bywają podstawą.  Co ciekawe "Tarzan: Legenda" jest kontynuacją opowieści o Tarzanie, a nie jej nowym rozpoczęciem.  Przeszłość bohatera, jego początki poznajemy poprzez liczne retrospekcje, ale główną historią jest całkiem nowa przygoda.

W sumie tę produkcję studia Warner ogląda się naprawdę dobrze.  Może momentami odrobinę za bardzo zwalnia, może chwilami jest poprowadzona w odrobinę zbyt wolnym tempie, ale widać od początku, że twórcy mieli pomysł na ten film.  Całkiem mroczne, poważne, przypomnienie legendy Tarzana.  Jednocześnie odświeżenie tej opowieści jak i jej kontynuacja, mogąca prowadzić do kolejnych produkcji.  Całość została ładnie zrealizowana i przepięknie nakręcona, niezwykle urokliwymi, przemyślanymi zdjęciami, które bardzo mocno nastawione są na detale, budowanie atmosfery, jak i wizualne odróżnianie miejsc i czasu.  Szkoda tylko trochę, że pod koniec tak wiele zdarza się naprawdę niedopracowanego CGI, które wybija z rytmu, zamiast zachwycać jedynie irytuje.  Ale i tak, mimo tej sztuczności w scenach akcji, seans można uznać za nadspodziewanie udany.

wtorek, 19 lipca 2016, milczacy_krytyk
Tagi: przygodowy

Polecane wpisy

Komentarze
alicjaali90
2016/07/25 11:19:06
chcę obejrzeć właśnie
-
panikosmetolog
2016/10/23 23:32:11
Nie widziałam, ale już nie mogę się doczekać. Uwielbiam taki klimat w filmach.
-
mrfoto88
2016/11/02 15:21:52
Ja też już czekam. W końcu to kolejna odsłona Tarzana :)