Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Mustang

Lale

MustangMustang (2015) Francja, Niemcy, Turcja, Katar

reżyseria: Deniz Gamze Ergüven
scenariusz: Deniz Gamze Ergüven, Alice Winocour
aktorzy: Güneş Şensoy, Doga Zeynep Doguşlu, Tugba Sunguroglu, Elit Işcan, Ilayda Akdogan, Nihal G. Koldas, Ayberk Pekcan, Bahar Kerimoglu, Burak Yigit, Erol Afsin
muzyka: Warren Ellis
zdjęcia: David Chizallet, Ersin Gök
montaż: Mathilde Van de Moortel

 (8,5/10)

Pięć sióstr, wraz z końcem roku szkolnego, wraca na turecką wieś, do domu swojej Babci.  Ich rodzice zginęli kilka lat temu, gdy dziewczynki były jeszcze bardzo małe.  Teraz są już nastolatkami i pragną doświadczać życia w pełnym wymiarze.  Pragną być szczęśliwe i wolne.  Jednak życie na prowincji, w której mieszka wiele osób o tradycyjnym, konserwatywnym podejściu do religii, obyczajów i kultury, będzie trudniejsze niż się dziewczynom z początku wydaje.  Zwykła zabawa w morzu, jazda na barana na ramionach kolegów ze szkoły, staje się lokalnym skandalem.  Niewinna zabawa zostaje uznana niemal za prostytucję, zeszmacenie się, utratę cnoty.  I choć Babcia dziewczynek z początku tłumaczy ich zachowanie młodym wiekiem, potrzebą wyszalenia się, presja społeczności, jak również jej syna, okaże się silniejsza, i z początku przytulny dom zacznie przeradzać się w więzienie.  Jak bohaterki określają to w pewnym momencie, stanie się fabryką produkującą gospodynie domowe.

"Mustang" jest filmem, który w niezwykły sposób łączy radość ze smutkiem, lekkości narracji z narastającym napięciem.  Przeplata śmieszność, absurdalność niektórych scen i sytuacji z przerażającą świadomością jak obca, niezrozumiała i niesprawiedliwa jest kultura, którą widzimy na ekranie.  Niezwykła mieszanka, która na przemian bawi i przeraża.  To film nakręcony w jasnych barwach pełen nadziei i radości, która wypływa z charakteru i młodzieńczości bohaterek.  Te wygłupiają się, śmieją, chcą poznawać życie, być po prostu szczęśliwe.  Ale jednocześnie to film, który pod tą radosną formą niesie ze sobą przerażającą wizję bardzo konserwatywnych, opresyjnych przekonań, według których kobieta powinna być cicha i usłużna.  Powinna chodzić skromnie ubrana, zakrywać włosy, oraz być dobrą gospodynią, na twarzy której widoczny być powinien rumieniec wstydu.  Niezrozumiała jest ta kultura, która wydaje córki za mąż w aranżowanych małżeństwach, zwykłych umowach między rodzinami, które z tak wymarzoną przez dziewczynki miłością nie mają nic wspólnego.  Kultura życia, w które na każdym kroku wtrąca się rodzina, wiara i tradycyjne przekonania, jak chociażby ukazana tu kontrola nocy poślubnej, która musi spłynąć dziewiczą krwią.  

"Mustang" ze spokojnej opowieści o pięciu siostrach w pewnym momencie staje się bardzo poruszającą i trzymającą w napięciu historią o potrzebie wolności.  O dążeniu do wolności, która zabierana jest poprzez więzienny areszt oraz aranżowane małżeństwa, będące również formą zniewolenia młodych bohaterek.  Historią o pragnieniu samostanowienia, potrzebie dokonywania własnych wyborów i życia według własnych reguł.  Filmem, który z minuty na minutę, choć z początku zdaje się być lekki, wzmaga napięcie, by w finale naprawdę mocno trzymać w niepewności.  Bo momentalnie przywiązujemy się do tych pięciu bohaterek i życzymy im jak najlepiej, na przekór całego zła, które je spotyka.  A ten młodzieńczy bunt przeciwko zniewoleniu, to dążenie do wolności jest naprawdę porywające i inspirujące.  Wybierzcie się koniecznie, bo ten nominowany do tegorocznych Oscarów film, jest zdecydowanie wart zobaczenia.

czwartek, 21 kwietnia 2016, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy