Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Powrót

time to move on

PowrótPowrót (2015) Australia

reżyseria i scenariusz: Simon Stone
aktorzy: Geoffrey Rush, Ewen Leslie, Paul Schneider, Miranda Otto, Anna Torv, Odessa Young, Sam Neill, Nicholas Hope, Kate Box, Richard Sutherland, Ivy Mak
muzyka: Mark Bradshaw
zdjęcia: Andrew Commis
montaż: Veronika Jenet

na podstawie: powieści "Dzika kaczka" Henrika Ibsena

 (7/10)

"Powrót" to spokojny dramat, niespieszna opowieść, która z dwóch względów jest trochę nietypowa.  Po pierwsze tajemnica jaką skrywa historia dwóch australijskich rodzin, sekret sprzed lat, który za sprawą splotu różnych okoliczności prędzej niż później wychodzi na jaw, powoduje, że napięcie choć z początku niewielkie, rośnie z każdą kolejną minutą seansu.  Atmosfera gęstnieje, klimat się zagęszcza.  Co ciekawe, polski dystrybutor tym razem bardzo dobrze uczynił, decydując się na swobodę w tłumaczeniu tytułu tej produkcji.  Polski 'Powrót' nie tylko wskazuje na przyczyny wszystkich zdarzeń jakie nastąpią w czasie rozwoju akcji, ale i nie zdradza tego, co może być istotą całej tajemnicy.  Oryginalny tytuł jest bowiem zdecydowanie zbyt bezpośredni, pod tym względem zbyt jednoznacznie wskazuje na istotę rzeczy.

Po drugie, produkcja ta charakteryzuje się bardzo nietypowym montażem.  Jednoczesny, dwuwarstwowy, równoległy.  Wielokrotnie jednocześnie łączący obraz jednej ze scen, z dialogami sceny równoległej.  Wielokrotnie łączący nieruchomy obraz konkretnej rozmowy, z dialogami tejże konwersacji.  Funkcjonujący w dwóch warstwach, tej wizualnej i tej dźwiękowej.  Przez to niejako przyspieszający akcję.  Jednocześnie poruszający dwa wątki, jednocześnie ukazujący dwie sytuacje, równoległe zdarzenia.  Z początku przez taki zabieg wprowadzający pewnego rodzaju zamieszanie, ale z czasem ukazujący szerszy kontekst, zawierający w jednej scenie więcej znaczeń i treści.  Dość nietypowe zagranie, tym bardziej jak na spokojny dramat jakim z pozoru jest "Powrót".  Podejście do którego trzeba się przyzwyczaić, ale które urozmaica ten seans.

"Powrót" to historia dwóch rodzin mieszkających gdzieś na uboczu australijskich miast.  Historia rodzin, trzech pokoleń, których losy są ze sobą zdecydowanie mocniej splecione niż zdawałoby się to na pierwszy rzut oka.  Olivier ma żonę Charlotte i nastoletnią córkę Hedvig.  Pracuje w tartaku, który ze względu na utratę klientów zostanie niedługo zamknięty.  Tartakiem zarządza Henry, wiekowy już biznesmen, który za kilka dni ponownie stanie na ślubnym kobiercu, by poślubić o kilkanaście lat młodszą od siebie Annę (jak miło zobaczyć na kinowym ekranie Anne Torv z "Fringe").  Z tej okazji w rodzinne strony powraca Christian, syn Henry'ego i dawny przyjaciel Oliviera.  Wraz z powrotem Christiana do miasteczka powróci dawna przeszłość, a skrywane od lat sekrety zaczną wychodzić na światło dzienne. 

Reżyser w swoim pełnometrażowym debiucie zastanawia się co jest lepsze.  Czy życie w nieświadomości, pewnego rodzaju błędzie, przekłamaniu, czy świadomość prawdy, bolesnej bo ukrywanej przez wiele lat?  Co wybrać, na co się zdecydować?  Szczęśliwe życie bez wiedzy o tym co zdarzyło się dawno temu, przez co obecna rzeczywistości nie jest taka jaką się ją postrzega, czy właśnie bolesna prawda, wyjawiona wiele lat później?  Czy takie uświadamiane na siłę ma sens?  Czy może przyczynić się do czegoś dobrego?  Czy nie lepiej zostawić sytuację taką jaka jest?  Czy lepiej odkryć wszystkie karty, choć z dużym prawdopodobieństwem, wiedza o tym co zaszło, zniszczy to co teraz trwa.  Ciekawy temat, dobrze zagrany i poprowadzony, i co najważniejsze zostający w głowie na dłuższą chwilę po seansie.  Jak na debiut (tak w reżyserii jak i w scenariuszu), to już całkiem coś.

sobota, 26 marca 2016, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy

Komentarze
tomasz-pu
2016/03/31 11:52:11
Ciekawy, ciekawy :)