Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Oddychaj

respire

OddychajOddychaj (2015) Francja

reżyseria: Mélanie Laurent
scenariusz: Julien Lambroschini, Mélanie Laurent
aktorzy: Joséphine Japy, Lou de Laâge, Isabelle Carré, Claire Keim, Radivoje Bukvic, Roxane Duran, Thomas Solivéres, Camille Claris, Louka Meliava, Louise Grinberg, Fanny Sidney
muzyka: Marc Chouarain
zdjęcia: Arnaud Potier
montaż: Guerric Catala

 (6/10)

"Respire" to drugi pełnometrażowy film Melanie Laurent, aktorki która kilka lat temu zasłynęła rolą Shosanny w "Bękartach wojny" Tarantino.  Melanie nakręciła bardzo skromny, bliski film będący prostą ale dość nieoczywistą opowieścią o przyjaźni, przywiązaniu, fascynacji i przemocy psychicznej.  To historia młodej dziewczyny o imieniu Charlie, która uczęszcza do maturalnej klasy.  Jest pilna, spokojna, ma przyjaciół.  Pewnego dnia w klasie pojawia się nowa dziewczyna, Sarah.  Pewna siebie, przebojowa, przyciągająca uwagę swoim wyglądem i charakterem.  Dziewczyny szybko się zakolegują.  Magnetyczny charakter Sarah wpłynie znacząco na Charlie, ta odsunie się od dawnych przyjaciół.  Ale szybko zda sobie sprawę z tego, że nie powinna tak łatwo ufać nowej koleżance, bo nigdy tak naprawdę nie wiadomo, kim jest ten drugi, nowo poznany człowiek.

"Oddychaj" to film, który trochę się rozłazi.  Być może przez to, że Melanie nie ma jeszcze zbyt dużego doświadczenia w roli twórcy filmowego.  A być może dlatego, że chciała aby jej opowieść była nieoczywista.  Aby nie można było jednoznacznie ocenić postępowania bohaterek.  Jednoznacznie i ostatecznie określić po której stronie sporu się znajdujemy, za kim trzymamy.  Tylko, że przez takie rozwarstwienie postępowanie bohaterek staje się momentami niejasne, nieprzekonujące, dziwne.  Dziewczyny przeskakują z przyjaźni do nienawiści, z otwartości do całkowitego odwrócenia się od siebie, są niestabilne, niezdecydowane.  A przez to cały film sprawia wrażenie niepotrzebnie rozchwianego.  Chwilami stosuje zbyt wielkie skróty, chwilami za bardzo zatrzymuje się na niektórych sytuacjach.  Tak naprawdę nie może się również zdecydować o czym chce mówić.  Z początku o przyjaźni, później o pewnego rodzaju fascynacji, w końcu przeradzając się w opowieść o zawiedzionym zaufaniu, rozczarowaniu drugą osobą.  Tak jakby w trakcie realizacji tej produkcji zmieniały się na nią koncepcje.

To co jednak działa w tym filmie, to co powoduje, że chce się go oglądać, to kreacje aktorskie.  Dwie młodziutkie dziewczyny grające tutaj główne role.  Idealnie dobrane do bohaterek w jakie musiały się wcielić.  Charlie (Joséphine Japy ) jest spokojna, wyciszona, znosi każdą złą sytuację wewnątrz siebie.  Sarah (Lou de Laâge) to wybuchowa, rozchwiana pełna sprzeczności dziewczyna po której nie wiadomo czego można się spodziewać, ale która swoim szaleństwem przyciąga i w pewien sposób fascynuje.  Ich relacja jest żywa, ciekawa i niezrozumiała zarazem.  Bardzo przekonująco wypada w tym filmie również odwołanie do drugiego planu, który jest w pewnym sensie lustrem, odbiciem do wydarzeń na pierwszym planie.  Podpowiedzią dlaczego bohaterki postępują tak a nie inaczej.  Tak jakby powielają, dziedziczą zachowania rodziców.  Stąd nieustanne wybaczanie i ciągła chwiejność.  Stąd tak wielka potrzeba akceptacji, zabieganie o bycie w centrum uwagi, i milczące znoszenie wszelkich upokorzeń.  

sobota, 20 lutego 2016, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy