Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Syn Szawła

Saul

Syn SzawłaSyn Szawła (2015) Węgry

reżyseria: László Nemes
scenariusz: László Nemes, Clara Royer
aktorzy: Géza Röhrig, Levente Molnár, Urs Rechn, Todd Charmont, Sándor Zsótér, Marcin Czarnik, Uwe Lauer, Christian Harting
muzyka: László Melis
zdjęcia: Mátyás Erdély 
montaż: Matthieu Taponier

 (8/10)

"Syn Szawła" to historia więźnia obozu koncentracyjnego Auschwitz, który  należał do szczególnej grupy więźniów tzw. Sonderkommando.  Ich zadaniem było pomaganie niemieckim żołnierzom w eksterminacji ludzi przywożonych do obozu.  Więźniowie pracowali przez kilka miesięcy po czym byli mordowani przez strażników i zastępowali kolejnymi powiernikami tajemnic, jak o nich również mawiano.  Główny bohater podczas pracy nad kolejnym transportem więźniów, wśród ciał zamordowanych, dostrzega kilkunastoletniego chłopca, w którym rozpoznaje swojego syna.  Od tego momentu, na przekór obozowej rzeczywistości, do szaleństwa doprowadzać go będzie myśl, potrzeba godnego pochowania dziecka.  Poprzez normalny pochówek przywrócenie odrobiny normalności w tych totalnie nierealnych, okrutnych warunkach egzystencji.  Jego działanie stanie się zagrożeniem jednak nie tylko dla niego samego, ale i dla pozostałych więźniów.  Jak w pewnym momencie powie jeden z nich: Szaweł przekłada zmarłych ponad żywymi.  Uparcie dąży do tego, aby choć przez moment przywrócić pozory zwyczajności.  

Ten pełnometrażowy, węgierski debiut jest filmem niesamowitym chociażby już od samej strony inscenizacyjnej.  Nakręcony w długich scenach, pojedynczych ujęciach, wraz z mnóstwem osób biorących w nich udział.  Sceny trwają i trwają, przez co ma się nieodparte wrażenie, że to co oglądamy nie jest tylko zwykłym filmem.  To zapis historii, odwzorowanie tego jak było, wstrząsające wejście z kamerą w centrum obozowej rzeczywistości.  To uczucie przebywania w centrum wydarzeń tworzą ciekawe zdjęcia, które skupiają się na głównym bohaterze, utrzymując go stale centralnie w kadrze, przede wszystkim pokazując jego postać.  Wojna, obóz, całe otoczenie zostają rozmyte dookoła jego postaci.  Nie widać ich bezpośrednio, pozostają niewyraźnym, tylko zarysowanym tłem, które zostaje jedynie zasygnalizowane.  Ale widz, będąc świadomym historii, tego co działo się w obozach koncentracyjnych, dopowiada sobie to czego bezpośrednio nie widać.  I właśnie to niedopowiedzenie, to, że koszmar obozowej rzeczywistości rozwija się w dużej mierze nie na ekranie ale w wyobraźni, powoduje, że w tym węgierskim filmie horror wojny uderza ze zdwojoną siłą.

Koszmar Auschwitz budowany w tej produkcji jest również przez dźwięk.  Krzyki mordowanych ludzi za drzwiami komór gazowych, odgłosy z pieców palących stosy martwych ciał, nieustający, wszechogarniający płacz i krzyki, właściwie we wszystkich możliwych językach od niemieckiego, przez polski, rosyjski, węgierski.  Pomieszanie języków, kultur, ludzi.  I nieustający chaos.  Nieustający strach, przemoc i brak jakichkolwiek wartości.  Reżyser László Nemes nie stara się tłumaczyć Holokaustu.  Pokazuje jedynie wycinek rzeczywistości, fragment historii, której nie sposób racjonalnie wyjaśnić, której nie sposób wytłumaczyć bo jej koszmar jest nie do pojęcia.  Nie da się zrozumieć tego jak wielki horror przeżyli ludzie w obozach.  Każde słowo i obraz jest niewystarczające, ale "Syn Szawła" tej prawdy stara się być bliski.  Stara się jak najdokładniej przybliżyć terror tamtych chwil.  Szokując, wstrząsając, przerażając momentami do żywego.  Idźcie do kin, bo to ważny film, i najprawdopodobniej tegoroczny nieanglojęzyczny laureat Oscarów.

sobota, 30 stycznia 2016, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy