Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Coś za mną chodzi

it follows

Coś za mną chodziCoś za mną chodzi (2014) USA

reżyseria i scenariusz: David Robert Mitchell
aktorzy: Maika Monroe, Keir Gilchrist, Daniel Zovatto, Jake Weary, Olivia Luccardi, Lili Sepe
muzyka: Disasterpeace
zdjęcia: Mike Gioulakis
montaż: Julio Perez IV

 (8/10)

Największym wyzwaniem dla twórców horrorów jest przeistoczenie zwykłych, codziennych przedmiotów bądź też czynności w rzeczy, które byłyby przerażająco straszne.  Wydobycie strachu z rzeczy, które na co dzień nie są przerażające, nie budzą grozy.  To nie lada sztuka, która udaje się tylko nielicznym, ale która jak pokazują takie horrory jak chociażby całkiem niedawne "The Ring" czy "Dark Water", jest jak najbardziej wykonalna.  Ważne jest również aby ten strach nie był tylko chwilowym podskokiem na fotelu, zwykłym jump-scene, które na moment podnosi ciśnienie.  Ważne aby utrzymywał się przez cały seans, aby stał się niepokojem, nieustępliwym uczuciem, które pozostaje z widzami na długo po seansie.  Filmów, które spełniają obydwa wymogi jest w dzisiejszych czasach niestety niewiele, zdecydowanie zbyt mało.  Mamy więc szczęście, że jedna z takich produkcji trafiła właśnie do polskich kin.

"It follows" to horror, który wykorzystuje znane motywy i pomysły by opowiedzieć nową, przerażającą historię.  To taki miks tego co w kinie już widzieliśmy (chociażby finał na basenie przywołujący w pamięci szwedzki "Pozwól mi wejść") ale tak udanie posklejany, tak dobrze wyważony, że zdaje się być świeżym odkryciem.  Rozpoczyna się od jednego z podstawowych motywów w horrorach, szczególnie slasherach, według którego nastolatki uprawiające seks, giną jako pierwsze straszną śmiercią.  I tak młodziutka Jay, po upojnej nocy spędzonej na tylnej kanapie samochodu swojego przyszłego, niedoszłego chłopaka, dowiaduje się, że poprzez stosunek przekazał na nią pewnego rodzaju klątwę.  Od tej pory śledzić ją będzie niewidzialne dla wszystkich poza nią, pewne Coś.  Powolne ale nieustępliwe, które uparcie iść będzie w jej stronę (jak stare dobre zombie).  Gdy ją dopadnie, dziewczyna zginie straszną śmiercią.  Jedyny ratunek na ocalenie to (tak jak w "The Ring") przekazanie klątwy na inną osobę.  A to może nastąpić poprzez seks.  Jay początkowo nie wierzy w rewelacje chłopaka, ale gdy kilka dni później zaczyna ją śledzić pewna kobieta w białej koszuli, powoli zaczyna wpadać w panikę.  Na szczęście ma siostrę i przyjaciół, którzy postarają się jej pomóc, dowiedzieć się czemu Coś ją śledzi i jak można się na zawsze tego pozbyć.

Niesamowite w tym horrorze jest to, że udaje mu się skutecznie wytworzyć atmosferę narastającego zagrożenia, niepokoju, a przy kilku scenach skutecznie nastraszyć (pomimo braku typowych jump scenes).  A to wszystko wykorzystując z pozoru niewinny obraz nieznajomej osoby zbliżającej się nieubłaganie w kierunku bohaterki.  Obraz niby tak zwykły, ale w filmie tym zyskuje okrutnie złowieszczy, przerażający wydźwięk.  W pewnym momencie, zupełnie jak bohaterka, zaczynamy wpadać w coraz większą paranoję, wypatrując na ekranie spokojnie idące osoby, obawiając się, że nie są one ludźmi, tylko kolejnym wcieleniem tytułowego Coś.  Ponadto to co jeszcze bardziej wyróżnia ten film, to cudowny klimat amerykańskich horrorów z lat 80., wykreowany przede wszystkim dzięki elektronicznej muzyce (fantastyczny, wpadający w ucho motyw przewodni), która z początku przygrywa dość nieśmiało, ale im bliżej końca tym coraz bardziej się rozkręca.  To wszystko czyni "It follows" jednym z ciekawszych i bardziej przerażających horrorów ostatnich lat.  Dla miłośników opowieści z dreszczykiem pozycja obowiązkowa.

wtorek, 17 marca 2015, milczacy_krytyk
Tagi: horror

Polecane wpisy

  • mother!

    never enough mother! (2017) USA reżyseria i scenariusz : Darren Aronofsky akotrzy : Jennifer Lawrence, Javier Bardem, Ed Harris, Michelle Pfeiffer, Brian Glee

  • To

    you'll float too! To (2017) USA reżyseria : Andres Muschietti scenariusz : Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga aktorzy : Jaeden Lieberher, Jere

  • Obcy: Przymierze

    Covenant Obcy: Przymierze (2017) Australia, Nowa Zelandia, USA reżyseria : Ridley Scott scenariusz : John Logan, Dante Harper aktorzy : Michael Fassbender, Kat

  • Wyklucie

    Ezekiel Boone. Urodził się w kanadyjskiej prowincji Ontario. Mieszka i tworzy w Nowym Jorku.  Laureat licznych nagród za opowiadania publikowane w&nbs

  • BESTIA - Alicja Minicka

    Alicja Minicka z wykształcenia jest ekonomistką lecz z zamiłowania kryminalistką. Na codzień zajmuje się publicystyką. Jest autorką powieści "Colette" oraz "Ge

Komentarze
Gość: Nika, *.dynamic.chello.pl
2015/04/18 16:25:38
A ja jako miłośniczka tego rodzaju horrorów jestem naprawdę zawiedziona. Pomysł na początku może i był fajny, ale im więcej tego ganiania w kółko film stał się bardzo monotonny. Dzieciaki zachowywały się strasznie naiwnie i w ogóle jakby żyły w jakimś odrębnym świecie bez dorosłych i normalnego życia. Jak idea i pomysł mi się strasznie podobały to sam film niestety wywarł bardzo złe wrażenie. W którymś momencie zaczął zanudzać na śmierć, w niczym nie umywa się do Ringu, z którym również mi się kojarzy. Taka marna podróbka :>
Po seansie stwierdziliśmy, że lepiej powinni z tego porno zrobić to by bardziej przykuwało uwagę do ekranu, a nie wywoływało chęć ucieczki z kina.
A i ja zupełnie nie zwróciłam uwagę na muzykę... jak dla mnie zupełnie nie budowała napięcia...