Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Birdman

used to be...

BirdmanBirdman (2014) USA

reżyseria: Alejandro González Inárritu
scenariusz: Alejandro González Inárritu, Nicolás Giacobone, Alexander Dinelaris, Armando Bo
aktorzy: Michael Keaton, Zach Galifianakis, Edward Norton, Andrea Riseborough, Amy Ryan, Emma Stone, Naomi Watts, Lindsay Duncan, Merritt Wever, Jeremy Shamos, Bill Camp, Damian Young
muzyka: Antonio Sanchez
zdjęcia: Emmanuel Lubezki
montaż: Douglas Crise, Stephen Mirrione

 (7,5/10)

Niezwykle trudny orzech do zgryzienia.  Film, który jednocześnie zachwyca, ale w pewnym stopniu odrzuca.  Miesza sprzeczne ze sobą uczucia, miksuje podziw i irytację, tworząc bardzo nietypową, bądź co bądź wyróżniającą się całość.  To co zachwyca w niej najbardziej to forma, genialne zdjęcia Emmanuela Lubezki, który rok temu zasłużenie otrzymał Oscara za zdjęcia do "Grawitacji" i wiele wskazuje na to, że i w tym roku ta najważniejsza filmowa statuetka, powędruje w jego ręce.  Kamera w "Birdman" nieustannie podąża za bohaterami, przyczepia się do nich jak rzep psiego ogona, śledzi ich w wąskich korytarzach teatru, czy na ulicach Nowego Jorku.  Podąża ich krokami jakby bez żadnych cięć montażowych (te zdarzają się tylko na początku i w finale tej produkcji), bo wplecione są one w film w takich momentach, że nie sposób je zauważyć, przez co zdaje się jakby te dwie godziny seansu, były jednym, niezwykle długim ujęciem.  Kamera start, zatrzyma się dopiero w finale.

Świetni w tym filmie są również aktorzy, każdy z osobna i wszyscy razem, tworząc wyrównany zespół, grający na naprawdę wysokim poziomie.  Michael Keaton, który tą rolą wraca na szczyt, po latach nieobecności na ekranach.  Żywiołowa Emma Stone wciela się tutaj w córkę głównego bohatera, jego prywatną asystentkę, dziewczynę, która niedawno co zakończyła odwyk, która nie może się pogodzić z tym, że jej życie jest nijakie, podczas gdy od dzieciństwa wpajano jej, że jest wyjątkowa.  Fantastyczny Edward Norton gra tutaj perfekcyjnego aktora, który do przesady oczekuje realizmu na scenie, który w oczach głównego bohatera jest jego największym konkurentem i zagrożeniem.  Naomi Watts wciela się w młodą aktorkę, która od dzieciństwa marzyła o graniu na Broadwayu, której marzenie teraz wreszcie ma szansę się spełnić.  Wszyscy są fantastyczni, ale najbardziej zaskakuje Zach Galifianakis, który absolutnie nie jest do siebie podobny, i świetnie prezentuje się w poważnej roli menadżera głównego bohatera.  Rola całkiem odmienna od jego komediowych dokonań.

Fantastycznie prezentuje się w tej produkcji motyw z wyobrażeniami bohatera, które wpływają na rzeczywistość w jakiej on egzystuje.  Ma wrażenie, że posiada niezwykłe zdolności, specjalne moce, takie jakie miała postać Birdmana, superbohatera, w którego w przeszłości wcielał się aż trzykrotnie, będąc wtedy u szczytu sławy.  Bohater ma wrażenie, że jest Birdmanem.  Porusza przedmiotami za sprawą myśli, potrafi latać.  Wielokrotnie odzywa się też do niego wewnętrzny głos, brzmiący jak głos Birdmana.  Nawiedza, męczy, prześladuje go.  To w pewnym sensie jego wyrzuty sumienia, strach, wątpliwości czy pracować nad wystawieniem sztuki w teatrze, czy wrócić do komercji?  Czy starać się udowodnić coś światu, który tak naprawdę ma wszystko gdzieś, czy klepać kasę na dochodowej marce?  

Fantastyczne jest także to, że produkcja ta jest tak bardzo mocno osadzona w prawdziwej rzeczywistości, wielokrotnie się do niej odwołuje.  Nie jest zawieszona w próżni, jest świadoma istnienia naszego świata.  Stąd z ekranu padają znane nazwiska, wymieniane są tytuły filmów, które niedawno co leciały w kinach, nawet "Transformers" ma tu swoje kilka sekund.  "Birdman" to film tu i teraz, z twitterem, fejsbukiem, klikalnością i filmikami, które w sieci rozprzestrzeniają się jak wirus. To obraz krytycznie przyglądający się dzisiejszemu światu i Hollywood, choć rozgrywa się w teatrze i mówi o próbie wystawienia sztuki.  Co więcej, jest filmem świadomym tego jacy aktorzy grają w nim jakie role.  Bo przecież czy Keaton w pewnym sensie nie gra tutaj samego siebie?  Kiedyś u szczytu sławy, gwiazdor, który w latach dziewięćdziesiątych zasłynął w roli, do której przyodział kostium superbohatera, którego imię również zaczynało się na "B".  A teraz powraca po latach nieobecności?

I choć teoretycznie z wierzchu "Birdman" prezentuje się świetnie, łączy w sobie piękne zdjęcia, porządne występy aktorskie, i nietypową świadomość świata zewnętrznego, to jednak sam seans okazuje się być mało zachwycający.  Co więcej, jest męczący, przesadnie długi, momentami wręcz nudny.  I z przykrością muszę napisać, że nijak do mnie nie trafił.  Obejrzałem go, doceniam, ale go nie poczułem.  Doceniam starania aktorów, doceniam nieziemską formę, tylko sama historia tu opowiadana okazała się dla mnie całkiem obojętna.  A kino, to przecież przede wszystkim emocje.  Gdy ich brakuje, wtedy żadna, nawet najbardziej precyzyjna robota, nie jest w stanie zachwycić.  I choć bardzo chciałbym polubić bez reszty ten film, zachwycić się nim bez żadnych 'ale', niestety jednak nie wpłynął on na mnie tak mocno jak powinien.  I choć wybierając się na ten seans, przeszło mi przez myśl, że może się on okazać pewniakiem do tytułu najlepszego filmu roku, tak się niestety nie stało.  Szkoda. 

czwartek, 29 stycznia 2015, milczacy_krytyk
Tagi: komedia dramat

Polecane wpisy

  • Captain Fantastic

    family values Captain Fantastic (2016) USA reżyseria i scenariusz : Matt Ross aktorzy : Viggo Mortensen, George MacKay, Samantha Isler, Annalise Basso, Nichol

  • Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

    complete strangers Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie (2016) Włochy reżyseria : Paolo Genovese scenariusz : Paolo Genovese, Filippo Bologna, Paolo Costella

  • Paterson

    Paterson Paterson (2016) USA reżyseria i scenariusz : Jim Jarmusch aktorzy : Adam Driver, Golshifteh Farahani, Barry Shabaka Henley, Method Man, Chasten Harmo

  • Kraina Boga - 2012

    Kraina Boga to teren, na którym ma powstać szkoła katolicka. Takie marzenia ma Jake. Jego ojciec zadłuża ten teren, bo utrzymuje się tylko z ofiar kościelnych.

  • Wilson - 2017

    Wilson ma trudny charakter. Odstaje od przeciętnego człowieka. Gdy traci jedynych przyjaciół próbuje znaleźć nowych. Szuka swojej byłej żony, którą po latach od