Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Szukając Vivian Maier

sort of a spy

Szukając Vivian MaierSzukając Vivian Maier (2013) USA

reżyseria: John Maloof, Charlie Siskel
muzyka: J. Ralph
zdjęcia: John Maloof 
montaż: Aaron Wickenden

 (7/10)

Historia ogromnego talentu, który odkryty został całkiem przypadkowo.  Stało się to gdy nastoletni John Maloof poszukując starych zdjęć Chicago, kupił na aukcji staroci pudło z negatywami należącymi kiedyś do osoby podpisanej jako Vivien Maier.  Choć przejrzane negatywy nie zawierały tego czego szukał, były na tyle dobre, że zaciekawiły młodego chłopaka.  Kupił więc kolejne rzeczy należące do tajemniczej Vivien, w tym kolejne zdjęcia i filmy.  Film ten jest więc w pewnym sensie reklamą jego znaleziska, a jednocześnie zapisem poszukiwań odpowiedzi na pytanie kim była kobieta, która zostawiła po sobie tysiące negatywów, setki nakręconych filmów, tysiące nieopublikowanych zdjęć?  Kim była i dlaczego przed nikim nie chwaliła się swoją pracą artystyczną?

Ekscentryczna. Dziwna. Skryta. Chamska. Miła. Mająca problemy psychiczne. Stuknięta. Ze wspomnień ludzi, którzy mieli z nią bezpośredni kontakt za jej życia wyjawiają się przeciwstawne obrazy Vivien, zaprzeczające sobie opinie.  Opinie oparte na zacierających się z czasem wspomnieniach, przefiltrowanych przez liczne domysły na temat jej życia.  Najczęściej są to wspomnienia dzieci, którymi się opiekowała.  Bo jak się okazuje Vivien pracowała jako niania, w każdej wolnej chwili robiąc setki zdjęć, korzystając z każdej nadarzającej się okazji, by uwiecznić mijające obrazy.  Co dobre to to, że dokument ten tych rozbieżności w opiniach o Vivien wcale nie kryje, styka bezpośrednio przeciwstawne sobie wypowiedzi, by widz sam mógł zdecydować które zdanie jest mu bliższe.  Jedno jest tylko pewne.  Vivien była fantastycznym fotografem.  Miała niezwykłe oko do pięknych kadrów i świetne wyczucie chwili, które pozwalało jej uchwycić najważniejsze momenty.  Reszta pozostaje tajemnicą, listą wielu pytań bez konkretnych odpowiedzi, które wypływają z zagadkowego zachowania Maier.  Po co chomikowała tak wiele różnych rzeczy, w tym setki gazet?  Dlaczego przedstawiała się różnymi nazwiskami, przekręcając również swoje własne? Skąd wzięła się w niej niechęć do mężczyzn? Dlaczego nie utrzymywała kontaktu ze swoją rodziną?  I wiele innych.

"Szukając Vivien Maier" to ciekawy dokument.  Ciekawym czynią go po pierwsze same zdjęcia Vivien, które cały czas się tu przewijają w sporych ilościach, pokazując jak utalentowanym i różnorodnym fotografem była Maier. Ciekawe jest również samo podejście do tematu, zaprezentowanie tego dokumentu w formie śledztwa, które prowadzimy razem z jego twórcą Johnem Maloofem, wyruszając na poszukiwania mające na celu odpowiedzieć na pytanie kim była Maier i dlaczego trzymała zdjęcia tylko dla siebie.  Śledztwo na które składa się przeglądanie prywatnych rzeczy kobiety, rozmowy z ludźmi, którzy ją poznali, dziećmi, którymi się opiekowała, czy profesjonalnymi fotografami oceniającymi jej prace.  Interesujący to film, spełniający swoje zadanie - po seansie ma się ochotę bliżej poznać twórczość Maier.  Bo choć nie udaje się odpowiedzieć na postawione na samym początku pytania, produkcja ta sprawnie przybliża portret bardzo nietypowej, skomplikowanej i tajemniczej kobiety.  Genialnej fotografki, po której zostały świetne prace.

sobota, 14 czerwca 2014, milczacy_krytyk

Polecane wpisy