Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Sherlock - sezon I

obvious

Sherlock - sezon ISherlock - sezon I (2010) Wielka Brytania

reżyseria: Paul McGuigan, Euros Lyn, Paul McGuigan
scenariusz: Steven Moffat, Stephen Thompson, Mark Gatiss
aktorzy: Benedict Cumberbatch, Martin Freeman, Una Stubbs, Rupert Graves, Louise Brealey, Mark Gatiss, Andrew Scott, Vinette Robinson
muzyka: David Arnold, Michael Price
zdjęcia: Steve Lawes

montaż: Charlie Phillips

 (8/10)

Jak to się stało, że tak długo zwlekałem z obejrzeniem brytyjskiego Sherlocka nie mam zielonego pojęcia.  Tym bardziej, że ten mini serial, który na antenie BBC pojawił się trzy lata temu, od tametego czasu zbierał fenomenalne wręcz opinie od widzów jak i krytyków.  Już samo to powinno skłonić mnie do sięgnięcia po tę produkcję.  A jeśli nie właśnie ogólny zachwyt jaki się nad nią rozwijał, to chociażby już sama osoba twórcy, powinna być wystarczającym magnesem przyciągającym mnie do tego serialu.  Odpowiadający za Sherlocka Steven Moffat był głównym scenarzystą "Coupling" - moim zdaniem najlepszego serialu komediowego ostatnich kilku(nastu) lat.  Serialu, który jak nic innego potrafił rozśmieszyć mnie do łez, przyprawić o porządny ból brzucha spowodowany niekontrolowanymi napadami śmiechu, a przy okazji był naprawdę inteligentną, błyskotliwą obserwacją związków i różnic między kobietami i mężczyznami.  Produkcja perfekcyjna, którą choć oglądałem już wielokrotnie, za każdym razem reaguję na nią równie żywiołowo.  Nie dziwi mnie teraz więc już wcale, że i "Sherlock" jest tak udaną produkcją.  

To co rzuca się tu w oczy już od pierwszych sekund to niesamowicie błyskotliwe napisane dialogi.  Lekkie ale niezwykle celne, poważne ale przepełnione kąśliwym humorem.  To przede wszystkim dzięki nim ten serial ogląda się jednym tchem, dzięki nim jest tak wciągający, ciekawy i interesujący.  Przez dialogi, ale i błyskawiczny montaż ma rewelacyjne tempo, chwilami rozpędzone aż do przesady, które ani przez chwilę nie pozwala się nudzić, czy choćby na moment oderwać od rozgrywających się na ekranie zdarzeń.  A te nie dość, że szybkie i przepełnione akcją, wielokrotnie również dzieją się w głowie tytułowego detektywa.  Bo dedukcja, kojarzenie, ogromna inteligencja bohatera jest tu widoczna jak na dłoni.  Chociażby poprzez ciekawy sposób przedstawiania jego myśli, pojawiających się w formie prostych napisów unoszących się tuż obok niego.  Czuć tu wyraźnie, że siłą napędową każdej ze sprawy jest umysł i logiczne rozwiązanie zagadek jest tu najważniejsze.  Niezwykły w tym serialu jest również jego klimat.  Z jednej strony postaci Sherlocka i Watsona są jakby żywcem wyjęte z powieści Conan Doyle'a, z drugiej strony rzeczywistość w jakiej funkcjonują to świat jak najbardziej współczesny ze wszystkimi jego objawami, chociażby w postaci telefonów komórkowych.  To co łączy te dwa odległe światy to miejsce akcji czyli Londyn, przestrzeń, która spaja światy postaci i teraźniejszości, sama posiadając dość specyficzny klimat.  Niezwykła mieszanka, która pięknie się ze sobą komponuje, choć zdawać by się mogło, że takie połączenie nie ma prawa wyglądać dobrze.  A jednak.  

Na siłę tej produkcji składają się również postaci.  Zdecydowanie nakreślone i bardzo wyraziste, świetnie zagrane przez wcielających się w nie aktorów.  To magnes, który zachęca do oglądania kolejnych odcinków i przyciąga przed ekran.  Świetny Benedict Cumberbatch jako Sherlock oraz Martin Freeman czyli serialowy Watson, przekonujący jako osobne postaci, a jednocześnie świetnie do siebie pasujący, tworzący bardzo zgrany duet.  I choć trzy odcinki pierwszego sezonu są trochę nierówne, zdecydowanie najlepszym jest pierwszy, napisany przez Moffata.  Idealnie łączy komizm z powagą, świetnie wprowadza w serialowy świat i przedstawia głównych bohaterów tej opowieści.  Do tego opowiada interesującą historię i naprawdę zaskakuje.  Pilot idealny.  Najsłabszym odcinkiem jest epizod drugi, czy to przez dziwną intrygę, czy przez pewne szaleństwo jakie w nim panuje.  Na szczęście po nim przychodzi czas na finałowy, trzeci odcinek, odrobinę od niego lepszy, przedstawiający niezwykle ważną postać, która w tle przewijała się od samego początku serialu, i najprawdopodobniej obecna w nim będzie na dłużej - Moriarty.  Szkoda tylko, że całość kończy się tak ogromnym cliff hangerem - takie zagrania sprawdzają się dobrze w serialach, które mają kilkanaście odcinków, a przerwy między sezonami nie trwają aż tak długo.  W mini serii jaką jest "Sherlock", na której nową odsłonę trzeba czekać prawie cały rok, jest to zabieg raczej zniechęcający.  

czwartek, 26 grudnia 2013, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • Twój Vincent

    Loving Vincent Twój Vincent (2017) Polska, Wielka Brytania reżyseria : Dorota Kobiela, Hugh Welchman scenariusz : Hugh Welchman, Dorota Kobiela, Jacek Dehnel a

  • Pokot

    sarny Pokot (2017) Czechy, Niemcy, Polska, Szwecja reżyseria : Agnieszka Holland, Kasia Adamik scenariusz : Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland aktorzy : Agniesz

  • Victoria

    jedna noc Victoria (2015) Niemcy reżyseria : Sebastian Schipper scenariusz : Sebastian Schipper, Olivia Neergaard-Holm, Eike Frederik Schulz aktorzy : Laia Cos

  • Przemytnik - 2018

    Już ze względu na reżysera i odtwórcę głównej roli należało spodziewać się dobrego filmu. No i tak było. Wiadomo Clint Eastwood to już marka, na której się nie

  • MAŁA BALETNICA - Wiktor Mrok

    Wiktor Mrok to pseudonim Jurija Jakowa . Urodził się w 1957. Zawodowo posiada, dwie specjalizacje wojskowe i kilka cywilnych. Jego córka określa go mianem tech

Komentarze
rekuperatorek
2013/12/27 15:09:27
To jeden z najlepszych seriali jakie do tej pory wyszły - polecam trzyma w napięciu cały czas nawet mimo tego że niedługo wychodzi 3 sezon!
-
Gość: cudzysłów, *.centertel.pl
2014/01/01 14:01:02
Dla mnie ten serial to 10/10. Za aktorstwo, dialogi, poczucie humoru i uwspółcześnienie historii dobrze znanej z tylu ekranizacji. Czekam na III serię.