Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
7.AAFF / Nocne gry / Gatekeepers

 7.AAFF / Nocne gry / Gatekeepers

Night Moves

Nocne gry | Night Moves | dramat | USA | 2013
reż. Kelly Reichardt

 (7/10)

Pierwotnie we środę, szóstego dnia festiwalu All About Freedom, miał zostać zaprezentowany film "Wilgotne miejsca".  Ponieważ jednak zakwalifikował się do konkursu głównego w Sundance, producenci musieli zablokować wszystkie pokazy festiwalowe jakie zaplanowane zostały aż do lutego 2014 roku.  W tym też i ten, który odbyć się miał na siódmym AAFF.  W zamian za tę produkcję do programu festiwalu dołączył film "Night Moves", nominowany do Złotych Lwów na Festiwalu w Wenecji, który swą światową premierę miał pod koniec sierpnia tego roku.  Film, który poszczycić się może świetną obsadą, bo z trójki głównych bohaterów, na których w większości skupia się kamera, wszystkich grają znani i utalentowani aktorzy.  Nominowany do Oscara za swoją rolę w "The Social Network" Jessie Eisenberg, jedna z najciekawszych aktorek młodego pokolenia - Dakota Fanning, oraz obsadzany częściej na drugich planach, świetny Peter Sarsgaard.

"Night Moves" to film bardzo skromny, delikatny i ładny.  Posiada niespieszne ale nie przedłużone przesadnie tempo, przez które naprawdę dobrze się go ogląda.  Trudno jednak o nim pisać, bo to o czym opowiada, jest tu właściwie kluczowe, to niewiadoma, której przed seansem lepiej nie wyjawiać. Tajemnica, która wyjaśnia się z czasem, do której dochodzi się samemu, obserwując poczynania bohaterów, widząc ich przygotowania do pewnego zdarzenia.  Co to będzie można się jedynie domyślać.  I właśnie przez tę niewiadomą udaje się wytworzyć całkiem spore napięcie, atmosferę oczekiwania, na to co nadejdzie.  Choć właściwie dzieje się tu niewiele.  Szkoda tylko trochę, ze po połowie, po tym jak wreszcie nadchodzi to co miało nadejść, napięcie trochę siada i ta drażniąca atmosfera się rozmywa.  Wtedy co prawda przychodzi czas na ukazanie konsekwencji tego co zaszło, jednak choć te są coraz bardziej znaczące, choć sytuacja się zagęszcza, to jakoś nie udaje się powrócić do grozy tych wcześniejszych minut i ogląda się je znacznie spokojniej niż wynikałoby to z powagi prezentowanych zdarzeń.

Dzieje się może tak dlatego, bo konsekwencje tego co nastąpiło są dość oczywiste, i to jak potoczy się już dalej ta opowieść nie jest żadną zagadką.  Wtedy pozostaje jedynie obserwacja tego, co nadejść musi.  Innej możliwości nie ma, inaczej historia ta stałaby się nieprawdziwa.  Być może dzieje się tak również dlatego, bo twórcy w drugiej części swojego obrazu wpadają w przesadną dydaktykę, wkładając w usta bohaterów zdania ważne, ale będące pewnego rodzaju niepotrzebnym wykładem.  Obraz ten jest filmem mocno ekologicznym.   Pyta się jak daleko można się posunąć w walce o dobro środowiska, w celu uświadomienia społeczeństwu, że obecna sytuacja nie jest wcale dobra, w celu zwrócenia uwagi na problemy jakie będą coraz bardziej dotykać naszą planetę, a więc i nas samych.  Filmem zastanawiającym się które działania są silnym głosem w sprawie, a które przekraczają już granice dozwolonego sprzeciwu. 

Gatekeepers

Gatekeepers | dokument | Izrael, Francja, Niemcy, Belgia | 2012
reż. Dror Moreh

 (7/10)

Po filmie fabularnym zaprezentowany został tego samego wieczoru dokument "Gatekeepers" składający się z serii wypowiedzi byłych szefów służb Szin Bet - Izraelskich Sił Bezpieczeństwa, które są odpowiedzialne za zapobieganie atakom terrorystycznym.  To agencja wywiadowcza zajmująca się monitorowaniem podejrzanych osób, przewidywaniem niebezpiecznych sytuacji i zapobieganiem kolejnym atakom.  Swoje początki ma w latach 60' gdy została założona niedługo po Wojnie Sześciodniowej.  W tym nominowanym do Oscara dokumencie byli szefowie mówią wprost do kamery o swojej zakończonej już pracy, tłumacząc historie powstania służb, sens ich działania, śledząc najważniejsze wydarzenia z historii Izraela, w których czynny udział mieli oni sami oraz agencja.  Podróżując przez ostatnie pięćdziesiąt lat, przybliżając przebieg największych zamachów, kolejnych wybuchów konfliktu palestyńsko - izraelskiego, wyjaśniając jakie były alternatywne rozwiązania, czemu podjęto takie a nie inne decyzje, zastanawiając się jak mogłaby się rozwinąć historia gdyby nie ludzkie błędy, decyzje polityków, czy często zwykły przypadek, decydujący o losach ludzi.  Odnalezienie się w tej długiej historii ułatwia podział tej produkcji na mniejsze rozdziały, których tytuły pochodzą od najbardziej szokujących, najwyrazistszych wypowiedzi zaproszonych gości.  

Prócz interesującej treści bardzo ciekawie prezentuje się tu również i forma tego dokumentu.  Fragmenty wywiadów przeplatane są archiwalnymi zdjęciami oraz animacjami, które łączą stare zdjęcia tworząc z płaskich fotografii przestrzenną rzeczywistość, pozwalającą zrozumieć w mig jak przebiegały pewne zdarzenia, odnaleźć się w tamtej przestrzeni.  Wszystko to zmontowane zostało pewną ręką, w szybki i naprawdę wciągający sposób, przez co ogląda się ten dokument w pełnym zaciekawieniu od pierwszej do ostatniej minuty.  To co jest w nim jednak najbardziej niezwykle, to to, ze choć wypowiadające się tu osoby reprezentują wyłącznie jedną stronę konfliktu, wymowa tego obrazu nie sprawia wrażenia stronniczej.  Byli szefowie patrzą również krytycznie na działania swoich rodaków.  Obwiniając polityków za niewłaściwie decyzje, spoglądając krytycznym okiem na decyzje Izraela jakie zostały podjęte na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat.  Decyzje w sprawie konfliktu, który trwa od dawna i co najgorsze nadal nie widać żadnych szans na jego zakończenie.  I to jest tu chyba najbardziej przerażające.  To w jak prosty ale uderzający sposób, przez zwykle wypowiedzi kilku osób, udaje się tej produkcji ukazać, po pierwsze bezsens wojny i konfliktów zbrojnych jako takich, a po drugie przerażającą niemożność zakończenia tego konkretnego sporu, przez który nadal będą ginąć ludzie.  

wtorek, 29 października 2013, milczacy_krytyk
Tagi: aaff

Polecane wpisy