Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Obecność

klap! klap!

ObecnośćObecność (2013) USA

reżyseria: James Wan
scenariusz: Chad Hayes, Carey Hayes
aktorzy: Vera Farmiga, Patrick Wilson, Lili Taylor, Ron Livingston, Shanley Caswell, Hayley McFarland, Joey King, Mackenzie Foy, Kyla Deaver, Shannon Kook, John Brotherton, Sterling Jerins, Marion Guyot
muzyka: Joseph Bishara
zdjęcia: John R. Leonetti
montaż: Kirk M. Morri

 (7,5/10)

Patrząc na to jakie filmy grozy co roku wchodzą na ekrany naszych kin, można nierzadko odnieść wrażenie, że gatunek jakim jest horror zabrnął w ślepą uliczkę i nie szybko mu do znalezienia wyjścia.  Dobre dreszczowce, jakie przez ostatnie lata przewinęły się przez srebrne ekrany można wymienić na palcach jednej dłoni, szczególnie jeśli jeszcze chciałoby się wspomnieć o takich, które prócz straszenia oferowałyby coś ponadto.  Coraz więcej horrorów staje się pustymi straszakami, które nie dość, że nie mają nawet zamiaru opowiadać interesujących historii, to jeszcze straszą w przewidywalny, schematyczny sposób.  Głośną muzyką i wyskakującymi zza kadru postaciami.  Metoda, która może i powoduje podskoki na fotelu, ale której efekty trwają krótko.  Twórcy zapominają, że najbardziej straszy to co niewidoczne, a najlepszy strach to ten, który zostaje po seansie, atmosfera, którą wynosi się ze sobą z sali kinowej.  Na tle ogólnej papki, produkcji złych i nijakich wyróżniają się filmy młodego, zdolnego twórcy, który zasłynął reżyserią pierwszej "Piły", a później nakręcił chociażby bardzo udany "Insidious" (premiera drugiej części już za dwa miesiące).  "Obecność" to jego najnowsze, tym razem pełno budżetowe dzieło.

„Obecność” to horror jakich obecnie nie widuje się w kinach.  Film zrealizowany z miłości do opowieści z dreszczykiem, stawiający na klimat, atmosferę zagrożenia i niewiadomą, w którym najstraszniejsze jest samo oczekiwanie na to co ma nadejść.  Dlatego nic tu nie wyskakuje z hukiem zza kadru, wszystkie straszne sceny do czegoś prowadzą, nie ma fałszywych alarmów ani niepotrzebnych zmyłek (no może prócz jednej, ale jest ona bardzo zgrabnym elementem humorystycznym), a przez większą część seansu nie widać tego czego się boimy.  To film posiadający duszę, nakręcony z sercem, co czuć chociażby już w nastawieniu do postaci.  W filmie Wana to nie straszenie czyli efektowne atrakcje dla widzów są najistotniejsze, a bohaterowie, których czeka koszmar.  Sześcioosobowa rodzina wprowadzająca się do wielkiego domu, który jak szybko się okaże jest nawiedzony, oraz małżeństwo Warrenów, którzy zajmują się rozwiązywaniem zjawisk paranormalnych.  Nie są jedynie przedmiotami do straszenia, których przerażenie ma służyć naszej rozrywce.  To osoby do których można się przywiązać, w których sytuację można się zaangażować, a co za tym idzie razem z nimi bać tytułowej obecności.  Ogromna w tym zasługa nie tylko spokojnego podejścia reżysera, który zwraca na nich szczególną uwagę, ale również aktorów, którzy świetnie wcielili się w swoje postaci.  Dziwić to z resztą nie powinno gdyż sporo tu nazwisk z wyższej półki.  Vera Farmiga, Patrick Wilson, Lili Taylor.  Aktorzy, którzy nawet strach i przerażenie odgrywają na wiele sposobów.  Dzięki nim, choć „Obecność” to w sumie bardzo prosta historia, nie zamienia się w zwykły straszak.

Film Jamesa Wana to stylowy horror, przepełniony podskórnym napięciem, które wzmaga się im bliżej finału.  Jego największym (i w zasadzie jedynym) problemem jest powtarzalność.  Wszystko co tu zobaczymy już gdzieś kiedyś było.  No może tylko prócz zabawy w klaskanie.  Pozostałe sytuacje i zdarzenia to dobrze znane motywy z jakich zbudowane są opowieści z dreszczykiem.  W "Obecności" natomiast występuje ich obfite nagromadzenie.  Nawiedzona lalka, demony chowające się w cieniu, tragedia sprzed lat, psotliwe duchy, trzaskające drzwi, wyimaginowani przyjaciele, odbicia w lustrach, w końcu opętania, egzorcyzmy, seanse spirytystyczne mające na celu wypędzenie złych duchów.  I wiele, wiele innych.  Niezwykłość tej produkcji polega jednak na tym, że choć korzysta ona ze znanych i w dużej mierze zużytych motywów, nie sprawia wrażenia na siłę złożonej sklejki, worka do którego wrzucono wszystko co było pod ręką.  To film przemyślany i świetnie zrealizowany.  Wszystko chodzi tu jak w zegarku.  Reżyser doskonale zna reguły jakie rządzą strasznymi opowieściami i z niezwykłą dokładnością z nich korzysta.  Co więcej, poszczególnych wywoływaczy strachu nie przywołuje tylko po to by napędzić nam pietra (a to udaje się wielokrotnie), ale by zdecydowanie prowadzić historię do efektownego zakończenia.  Nie są one celem samym w sobie, a jedynie środkiem do celu.  Dlatego choć dobrze znamy wszystkie prezentowane zagrania, potrafią one zrobić wrażenie, a seans trzyma w niepewności do samego końca.  Warto.

*
Za możliwość obejrzenia "Obecności" na specjalnym pokazie przedpremierowym, serdecznie dziękuję dystrybutorowi filmu - Warner Bros. Polska.

czwartek, 25 lipca 2013, milczacy_krytyk
Tagi: horror

Polecane wpisy

  • mother!

    never enough mother! (2017) USA reżyseria i scenariusz : Darren Aronofsky akotrzy : Jennifer Lawrence, Javier Bardem, Ed Harris, Michelle Pfeiffer, Brian Glee

  • To

    you'll float too! To (2017) USA reżyseria : Andres Muschietti scenariusz : Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga aktorzy : Jaeden Lieberher, Jere

  • Obcy: Przymierze

    Covenant Obcy: Przymierze (2017) Australia, Nowa Zelandia, USA reżyseria : Ridley Scott scenariusz : John Logan, Dante Harper aktorzy : Michael Fassbender, Kat

  • Wyklucie

    Ezekiel Boone. Urodził się w kanadyjskiej prowincji Ontario. Mieszka i tworzy w Nowym Jorku.  Laureat licznych nagród za opowiadania publikowane w&nbs

  • BESTIA - Alicja Minicka

    Alicja Minicka z wykształcenia jest ekonomistką lecz z zamiłowania kryminalistką. Na codzień zajmuje się publicystyką. Jest autorką powieści "Colette" oraz "Ge

Komentarze
Gość: izabela, *.magsoft.com.pl
2013/07/26 13:46:26
Super, bo choć za horrorami tymi typowymi nie przepadam, bo w lwiej części są po prostu kiepskie, tak takie klimatyczne historie są strzałem w dziesiątkę!
-
Gość: Klapserka, *.dynamic.chello.pl
2013/07/27 11:10:26
Aha, czyli tak jak myślałam, to nie jest film dla mnie:)
-
milczacy_krytyk
2013/07/28 16:13:27
Klapserka
Jeśli tak jak pisałaś nie przepadasz za horrorami to nie, to zdecydowanie nie jest film dla Ciebie, bo to horror jak się patrzy :)