Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
6.AAFF - Kumare. Guru dla każdego

 6.AAFF / Kumare. Guru dla każdego

Kumare

Kumare. Guru dla każdego | dokument | USA | 2011
reż. Vikram Gandhi

 (7/10)

Jak można przeczytać w napisach pojawiających się na początku tego filmu, wiara to eksperyment, który z czasem przeradza się w doświadczenie.  Taki eksperyment wykonał reżyser i jednocześnie główny bohater tego bardzo pozytywnego dokumentu, Vikram Gandhi, postanowiwszy na kilka miesięcy wejść w rolę pewnego guru imieniem Kumare, by sprawdzić na ile wymyślony przez siebie przewodnik duchowy oraz jego nauki będą w stanie przekonać i przyciągnąć do siebie ludzi poszukujących odpowiedzi i duchowości.  Jakkolwiek irracjonalne, nieprawdopodobne i niczym nie poparte by one nie były.  Na pomysł takiego przedstawienia, wpadł samemu poszukując duchowości, odpowiedzi, której nie znalazł u wielu z tych, którzy sami podawali się za guru, jedyne i właściwe drogi do stania się lepszym człowiekiem.  Nie mając problemu z samą wiarą, bardziej z jej przedstawicielami, doszedł do wniosku, że po pierwsze nikomu nie jest potrzebny żaden guru, a po drugie, że każdy może nim zostać, jeśli odpowiednio wejdzie w tę rolę.  Chcąc sprawdzić słuszność tych przemyśleń, wcielił je w życie i tak narodził się Kumare.

"Kumare, Guru dla każdego" to bardzo przyjemny dokument o kłamstwie i prawdzie.  O pewnym przekręcie, który zamienił się w coś więcej.  Nie tylko dla jego uczestników, ale i trochę niespodziewanie dla jego pomysłodawcy, przez co tak trudno było zakończyć realizowane przedstawienie.  Przekręt, który co zadziwiające był nad wyraz szczery, nie mający na celu ośmieszenie czy wykpienie jego uczestników.  W dużej mierze, od samego początku, zdradzający swoją fałszywość.  Bo Kumare od pierwszych lekcji mówił o iluzji jaka towarzyszy codziennej rzeczywistości, o przebraniu się za kogoś innego, wchodzeniu w pewną rolę, tylko nikt z uczestników tych słów nie odczytywał dosłownie.  Wierząc bezgranicznie w niezwykłość guru do którego przyszli, jego niebywałą wiedzę i możliwości, dzięki którym będzie w stanie im pomóc.  Choć i tu guru od samego początku mówił jasno, że jedynymi osobami, które mogą im pomóc są oni sami, gdyż (nawet) on nie ma takich umiejętności.

"Kumare" to bardzo pozytywny, optymistyczny i pogodny dokument, w sumie całkiem skutecznie poprawiający humor i spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość.  Z humorem szukający odpowiedzi na pytanie w jaki sposób żyć, by być szczęśliwym.  Ze zdziwieniem zauważający jak wielka jest potrzeba wiary, jak łatwo niektórzy ludzie są w stanie uwierzyć w dowolne rzeczy, o ile się im je przedstawi w odpowiednio przekonujący sposób.  Naprawdę wprost niesamowite ile ludziom da się wmówić.  Film prosty, ale krzepiący.  Pokazujący, że do spełnienia potrzebni jesteśmy tylko my sami, to od nas tylko zależy jak będziemy patrzeć na nasze życie i jak je przyjmować. Bo tylko od nas zależy ile radości, ile dobrego dopuścimy do samych siebie.  Gdy odrzucimy strach, kompleksy, uprzedzenia, złe myśli, wstyd przed tym co inni pomyślą.  Znaczący eksperyment, nie tylko dla jego uczestników, ale i dla nas samych, bo i my również chwilami, przytłoczeni problemami, zmartwieniami, szarą rzeczywistością, zapominamy o tym jak żyć.  Dobrze wtedy przypomnieć sobie lekcję jaka płynie z tego filmu.  Prosty ale jakże wart zapamiętania wniosek, że szczęście jest w nas.

6.AAFF

poniedziałek, 22 października 2012, milczacy_krytyk
Tagi: dokument aaff

Polecane wpisy