Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Castle - sezon IV

Partners. In crime.

Castle - sezon IV

Castle - sezon IV (2011-2012) USA

reżyseria: Rob Bowman, Jeff Bleckner, Holly Dale, John Terlesky, Bill Roe, Bryan Spicer, David M. Barrett, Kate Woods, Tom Wright, Chuck Bowman, Kevin Hooks, Paul Holahan
scenariusz: Andrew W. Marlowe, David Amann, David Grae, Moira Kirland, Shalisha Francis, Rob Hanning, Terence Paul Winter, Elizabeth Davis, Alexi Hawley, Terri Miller, Christine Boylan, Kate Sargeant
aktorzy: Nathan Fillion, Stana Katic, Susan Sullivan, Molly C. Quinn, Jon Huertas, Seamus Dever, Tamala Jones, Brea Cola, Penny Johnson, Arye Gross
muzyka: Robert Duncan
zdjęcia: Daryn Okada
montaż: Marta Evry, Warren Bowman, David Latham

 (8/10)

Każdy serial, który ma zamiar utrzymać się w telewizyjnej ramówce na dłużej niż jeden sezon, musi się zmieniać.  Bo każdy, nawet najbardziej udany koncept, najbardziej pomysłowy schemat, prędzej czy później się opatrzy i przestanie tak mocno przyciągać przed ekrany.  A gdy to, co było niegdyś tak interesujące i ożywcze, stanie się powtarzalną rutyną, słupki oglądalności zaczną spadać.  Stąd twórcy telewizyjnych produkcji, rozwijając swoje wieloodcinkowe opowieści, powinni stale podwyższać sobie poprzeczkę, nieustannie podążać w najbardziej wymagającym kierunku i decydować się na najodważniejsze posunięcia.  Stawiając bohaterów przed coraz trudniejszymi wyborami, mieszając w ich życiach i zmieniając ich samych.  Bo tak jak każdy człowiek na przestrzeni lat przechodzi ewolucję swego charakteru, tak i serialowe postaci na przestrzeni odcinków nie powinny być niezmienne.  Sęk jednak w tym, że te zmiany, choć widoczne i śmiałe, nie powinny być znów zbyt rewolucyjne lub częste.  Bo wtedy albo powstanie zupełnie inny serial, z pierwszymi odcinkami nie mający za wiele wspólnego, albo liczba tragedii i komplikacji jaka będzie spotykać bohaterów, będzie zbyt wielka, by móc w nią uwierzyć i traktować na serio.

Twórcy "Castle" na szczęście zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest ewolucja serialu, jak niezbędne jest naginanie i eksperymentowanie ze sprawdzonym schematem, tak aby pozostać w klimacie, który przyczynił się do sukcesu produkcji, ale jednocześnie by nim widzów nie zmęczyć i zachęcać do stałego śledzenia kolejnych odcinków.  Dlatego, choć większość odcinków w czwartej serii opartych jest na znanym z poprzednich epizodów schemacie (morderstwo, dochodzenie, w którym wszystkie punkty zwrotne zapewniają Espozito i Ryan, odniesienie do sytuacji osobistej bohaterów, rozwiązanie zagadki, gładki wniosek na przyszłość), to śledztwa dotyczą coraz to bardziej zwariowanych i nieprawdopodobnych spraw.  Stąd też udaje się im być nadal zaskakującymi i interesującymi.  I tak między innymi przyjdzie nam śledzić w tej serii sprawę mordercy zabijającego młode dziewczyny niczym postaci z bajek, sprawę grasującego po mieście zombie, komiksowego superbohatera, morderstwa popełnionego przez duchy w nawiedzonym domu, czy dwugodzinny odcinek o pewnym spisku, niewielkim punkcie zapalnym, który może stać się przyczyną końca świata, jaki znamy.  Zdarza się tu również kilka odcinków całkowicie odmiennych, jak chociażby ten o napadzie na bank, czy ten rozgrywający się w tajemniczej piwnicy.

Co ważniejsze, twórcy prócz urozmaicania kryminalnych zagadek, wreszcie decydują się też na wykonanie kilku dodatkowych kroków w relacjach, jakie panują między bohaterami.  Po dramatycznych wydarzeniach z ostatniego odcinka poprzedniej serii, jak i pierwszego tego sezonu, po pewnych bardzo ważnych słowach wypowiedzianych przez jednego z bohaterów, takie ruchy były konieczne, by w wiarygodny sposób kontynuować tę opowieść.  Bo i tak bardzo długo zwlekano tu z rozwinięciem wątku zauroczenia Kate i Castle'a, na zmianę przybliżając i oddalając ich ku sobie, choć od początku wiadome było, że muszą się zejść.  Dobrze, że pod koniec tej serii podjęto wreszcie decyzję o tym jak dalej poprowadzić ich relację, bo takie przedłużanie tego zawieszenia, choć zabawne i chwilami całkiem urocze, byłoby już zdecydowanie za bardzo przeciągnięte na siłę i denerwujące.  Choć zawsze pozostaje ryzyko, że po takiej zmianie, serial ten nie będzie już taki jak dotychczas.  Ale o tym przekonać się będzie można na jesieni, gdy rozpocznie się już piąta seria tej produkcji.  Oby równie zabawna, szybka i interesująca jak dotychczas, nawet jeśli prezentująca zupełnie inne relacje między bohaterami.

wtorek, 10 lipca 2012, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • The OA

    away The OA (2016) USA reżyseria : Zal Batmanglij scenariusz : Brit Marling, Zal Batmanglij, Melanie Marnich, Dominic Orlando, Ruby Rae Spiegel aktorzy : Brit

  • Mad Men - sezon VII

    the end of an era Mad Men - sezon VII (2014/2015) USA reżyseria : Scott Hornbacher, Michael Uppendahl, Christopher Manley, Phil Abraham, Matthew Weiner, Jennif

  • Detektyw - sezon II

    nevermind Detektyw - sezon II (2015) USA reżyseria : Justin Lin, Janus Metz, Jeremy Podeswa, John Crowley, Miguel Sapochnik, Daniel Attias scenariusz : Nic Pi