Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Królewna Śnieżka i Łowca

mirror, mirror, on the wall...

Królewna Śnieżka i Łowca

Królewna Śnieżka i Łowca (2012) USA

reżyseria: Rupert Sanders
scenariusz: Evan Daugherty, Hossein Amini, John Lee Hancock
aktorzy: Kristen Stewart, Chris Hemsworth, Charlize Theron, Sam Claflin, Sam Spruell, Ian McShane, Bob Hoskins, Ray Winstone, Nick Frost, Eddie Marsan, Toby Jones, Johnny Harris, Brian Gleeson, Vincent Regan, Liberty Ross, Noah Huntley, Christopher Obi, Lily Cole
muzyka: James Newton Howard
zdjęcia: Greig Fraser
montaż: Conrad Buff, Neil Smith

 (6/10)

Całkiem udana i zaskakująco strawna próba reinterpretacji bajki o Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach, która jest przy tym niestety zbyt chłodna i poprawna, by prawdziwie zachwycać i porywać.  Bo to całkiem ryzykowne zadanie, by z bajki dla dzieci tak mocno zapisanej w filmowej historii, przez pełną kolorów i radości animację Disney'a z 1937 roku, uczynić mroczną baśń, film widowiskowy, spektakularny i skierowany do trochę starszego widza, udało się jednak niestety nie w pełni.  Bo zabrakło większych emocji, takiej iskry, która do tej poprawnej całości dodałaby energii i przez którą opowieść ta byłaby autentycznie pochłaniająca.  Być może stało się tak przez mało doświadczonego reżysera, który w kinie stawia dopiero pierwsze kroki, i któremu prócz technicznie świetnej formy nie udało się tchnąć życia w tę filmową materię.  Może to przez postaci rozpisane trochę na doczepkę, które choć zagrane na przyzwoitym poziomie, to jednak będące tylko dodatkiem do dwóch głównych bohaterek, przez co nie sposób przejąć się ich losami.  Może to przez soundtrack, który choć ładny, to jednak ubogi w porywające dźwięki, melodie, które momentalnie zapadałyby w pamięć i poruszałyby gdzieś do głębi.  A może przez samą historię, która choć podana w tak innej, mroczniejszej formie, już zachwycić po prostu nie była w stanie, bo jest tak znana.

Trudno jednoznacznie orzec czemu obraz ten nie zachwyca tak jak powinien, pewnie prawdziwa przyczyna tkwi gdzieś po środku.  Faktem jest jednak to, że biorąc pod uwagę to czym mógł się stać (a prawdopodobieństwo, że by się nie udał było wyjątkowo wielkie), jest naprawdę przyzwoitą letnią propozycją, którą choć nie ogląda się z zapartym tchem, to ogląda się dobrze, bo ma swoje lepsze momenty.  A to już coś.  Spora w tym zasługa przyzwoitego scenariusza, który nie traktuje (przynajmniej) głównych bohaterów jako zaledwie pionków na wielkiej planszy, wykorzystując ich zaledwie do przechodzenia między jedną sceną a kolejną, a stara się choćby odrobinę ich pogłębić.  Oczywiście nie przesadnie, wielkich portretów tu się oczywiście nie doczekamy, ale jak na kino czysto rozrywkowe to miła niespodzianka i udane szkice dzięki którym przynajmniej do głównych postaci przywiązać się można mocniej.  Bo i tytułowy Łowca nie jest tu tylko nieokrzesanym facetem latającym z siekierą w ręku, mającym tylko za zadanie wyśledzić królewnę i doprowadzić ją przed oblicze królowej.  Śnieżka nie jest tylko ładną i niewinną dziewczynką, która zjednuje sobie wszystkich swym pogodnym nastawieniem, a Królowa nie jest wyłącznie dążącą do wiecznego piękna kobietą, nieustannie przeglądającą się w odpowiadającym jej ludzkim głosem lustrze.

To co zdecydowanie najlepiej napędza ten obraz to występ Charlize Theron, która jako Zła Królowa spisała się wyśmienicie.  Jest przerażająca, intrygująca, olśniewająco piękna, szalona, a przy tym wszystkim, przy tym idealnym wpisywaniu się w niezwykle czarny charakter, nadal ludzka, nieprzerysowana.  To postać, której możemy się bać, której możemy współczuć, która może intrygować, bo choć mściwa i potworna, to będąca taką przez swą przeszłość, przez życie, które taką ją ukształtowało, a przez to zdecydowanie bardziej prawdziwa.  Każda chwila z nią na ekranie ożywia ten obraz, przyspiesza go znacznie.  Aż szkoda, że nie pojawia się częściej i jej rola nie jest aż tak spora, bo chciałoby się ją oglądać bez końca.  Drugie, co dobrze udało się twórcom i przez co obraz ten chwilami miewa przebłyski zachwycających momentów, to ukazanie jak ważną osobą dla filmowego świata jest Śnieżka.  Pokazanie jej wyjątkowości, jej niezwykłej łączności z naturą, która budzi się do życia w jej obecności.  Te kilka pozbawionych dialogów cudnych scen, w czasie których zwalnia czas, a świat pięknieje dookoła bohaterki - o dziwo Stewart jako Śnieżka nie jest wcale denerwująca i pasuje do tej roli.  Czy to spotkanie z trollem, czy poranek w magicznym lesie.  Autentycznie zachwycające.  Szkoda, że tak zachwycający nie jest też cały film. 

sobota, 09 czerwca 2012, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
2012/06/10 10:00:24
liczyłem na dużo więcej, dla mnie jednak rozczarowanie.
-
milczacy_krytyk
2012/06/11 00:44:16
Też się trochę rozczarowałem, choć wiedząc jak bardzo ten film mógł się nie udać, a jaki wyszedł w finalnym wydaniu, zdecydowanie nie jest tak zły jakby mógł być. Niedosyt więc jest, choć nie aż tak spory.
Pozdrawiam
-
maethi
2012/06/18 10:27:39
Dopiero obejrzę film, ale spodziewałem się lepszy recenzji. Dlatego mam wątpliwości ;)
-
milczacy_krytyk
2012/06/18 20:14:05
Kiepski co prawda nie jest, mógł się zdecydowanie bardziej nie udać, ale zachwycać się niestety też nie ma za bardzo czym. Dlatego obejrzeć można - chociażby dla świetnej Theron - ale niekoniecznie ;)
Pozdrawiam