Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Siostra Jackie - sezon III

high & mighty

Siostra Jackie - sezon III

Siostra Jackie - sezon III (2011) USA

reżyseria: Steve Buscemi, Michael Lehmann, Tristram Shapeero, Bob Balaban, Daisy von Scherler Mayer, Linda Wallem
scenariusz: Liz Brixius, Linda Wallem, Liz Flahive, Alison McDonald, Ellen Fairey, Rajiv Joseph, Wyndham Lewis,
aktorzy: Edie Falco, Eve Best, Merritt Wever, Paul Schulze, Peter Facinelli, Dominic Fumusa, Anna Deavere Smith, Ruby Jerins, Mackenzie Aladjem, Stephen Wallem, Arjun Gupta, Lenny Jacobson, Jaimie Alexander, Rene Ifrah, Gbenga Akinnagbe
muzyka: Lisa Coleman, Wendy Melvoin 
zdjęcia: Christopher LaVasseur
montaż: Gary Levy, Anne McCabe

 (7/10)

Trzeci sezon "Siostry Jackie" rozpoczyna się dokładnie w momencie, w którym zakończył się poprzedni.  Po gigantycznej kłótni z mężem i przyjaciółką, którzy domyślili się kłamstw bohaterki, ta zamyka się w łazience by ochłonąć.  Jednak zamiast się poddać, przyznać do nałogu, szybko odzyskuje kontrolę nad sytuacją, robiąc to co opanowała (prawie) do perfekcji.  Zaczyna jeszcze bardziej kłamać, gładko wychodząc z opresji, tłumacząc w każdy możliwy sposób swoje wcześniejsze zachowania i starając się rozwiać wszelkie wątpliwości przed najbliższymi.  I tak zaczyna sie kolejne dwanaście odcinków tego naprawdę udanego serialu.  Bardziej dramatu niż komedii, bo choć chwilami jest tu zabawnie, czasem całkiem mocno, to jednak z czystą komedią produkcja ta ma niewiele wspólnego.  To zdecydowanie bardziej gorzko-słodki dramat, w którym znów wydarzać się będą sprawy mniejsze i większe, znów do szpitala trafiać będą ciekawi pacjenci i znów główna bohaterka będzie kluczyć między znajomymi, współpracownikami, każdemu przedstawiając inną wersję rzeczywistości, taką która jej na dany moment najbardziej pasuje.

Świetna w tej produkcji jest niejednoznaczność głównej bohaterki.  Choć kłamie jak z nut, choć kręci na wszystkich możliwych frontach i tak da się ją lubić.  Bo jednocześnie jest osobą, która nie cierpi niesprawiedliwości i walczy z nią jak tylko się da.  Przede wszystkim w szpitalu, ale także poza nim, chociażby kiedyś w restauracji, zwracając uwagę komuś, kto zachowuje się skandalicznie.  W dużej mierze taki obraz bohaterki to zasługa rewelacyjnej Edie Falco, która perfekcyjnie wciela sie w tę postać.  Szkoda tylko trochę, że pozostali bohaterowie, szczególnie w tej serii, są tu jedynie dodatkiem, pojawiającym się na krótko, co jakiś czas, charakterystycznym, bo każdy ma jakieś swoje własne przywary i dziwactwa, ale jednak nie nazbyt eksploatowanym.  Dlatego też wątki Zoey, Thora, O'Hary i jeszcze kilku innych osób, są tu potraktowane trochę po macoszemu i bardzo nieznacznie rozwijane.  Praktycznie w jednym zdaniu można opisać co się u kogo działo przez te dwanaście odcinków.  Choć jest to również oczywiście konsekwencja krótkiego czasu trwania każdego epizodu (zaledwie dwadzieścia pięć minut), w który nie sposób zmieścić wszystkich bohaterów.

Trzeci sezon „Siostry Jackie” jest zdecydowanie spokojniejszy od bardzo nakręcającego się sezonu drugiego, w którym sytuacja coraz mocniej wymykała się spod kontroli bohaterki i wszystko wyraźnie dążyło do bardzo mocnego finału.  Tu dzieje się mniej i to mniej wyraźnie.  Jackie udaje przed mężem i O'Harą, że już nie bierze leków, podczas gdy prawda jest zupełnie inna.  Ale ponieważ teraz musi się pilnować bardziej niż kiedykolwiek, zażywa mniej, co źle wpływa na jej samopoczucie.  Na drugim planie jej kochanek zaczyna się denerwować czy przypadkiem jej mąż się czegoś nie domyśla, starsza córka decyduje się na branie niewielkich dawek leków, żeby uspokoić swoje rozbiegane myśli, Akalaitis walczy o odzyskanie posągów świętych, które zostały zabrane ze szpitalnej kaplicy, mając też nadzieję na wizytę Pierwszej Damy, a Coop przeżywa niespodziewane rozstanie rodzinne.  Pojawia się też nowy bohater - perfekcyjny pielęgniarz, który może stać się konkurencją i zagrożeniem dla Jackie.  I właściwie to tyle, niewiele więcej się tu dzieje.  Również finał tej serii jest dużo spokojniejszy niż poprzedni.  Zupełnie jakby nie był ostatnim odcinkiem serii.  Mam jednak wrażenie, że ten spokój jest tylko ciszą przed burzą, która może się wydarzyć w następnym sezonie.

czwartek, 24 maja 2012, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/26 07:43:28
w czwartym sezonie znowu jest więcej czadu:) ale trzecia seria ogólnie bardzo mi się podobała.