Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Nietykalni

Tom i Jerry

Nietykalni

Nietykalni (2011) Francja

reżyseria i scenariusz: Olivier Nakache, Eric Toledano
aktorzy: François Cluzet, Omar Sy, Anne Le Ny, Audrey Fleurot, Clotilde Mollet, Alba Gaia Kraghede Bellugi, Cyril Mendy, Christian Ameri, Grégoire Oestermann, Dominique Daguier, François Caron, Thomas Soliveres, Dorothée Briere, Marie-Laure Descoureaux
muzyka: Ludovico Einaudi
zdjęcia: Mathieu Vadepied
montaż: Dorian Rigal-Ansous

 (7,5/10)

Fenomen francuskich kin.  Film, który w swoim rodzimym kraju przyciągnął rekordową widownię, prawie dwudziestu milionów widzów i był nominowany do Cezarów w aż dziewięciu kategoriach.  Zaskoczenie ogromne, bo to teoretycznie zwyczajna historia.  Ale w swej normalności to obraz, który powstał w odpowiednim czasie, trafił na bardzo podatny grunt.  W świecie otwartych granic, coraz bardziej mieszających się kultur i narodowości, mocnego napływu imigrantów, a co za tym idzie, rosnącej nieufności i uprzedzeń, film opowiadający o czystej przyjaźni między bogatym, sparaliżowanym mężczyzną a czarnoskórym facetem, utrzymującym się tylko z zasiłków dla bezrobotnych.  Historia jak na wagę złota.  I choć ta prosta opowieść to niby nic wielkiego, to właśnie w swojej zwyczajności, jest ona czymś nadzwyczajnym.  Bo "Nietykalni" to film mądry, inteligentny, ludzki i chwilami nieprawdopodobnie zabawny.  W dużej mierze właśnie z powodu niezliczonych różnic między bohaterami, z tego zderzenia całkowicie odmiennych światów, płynie humor tej produkcji.  I choć obraz ten nie gardzi prostymi, czasem niewyrafinowanymi żartami, to jednak ani razu nie schodzi poniżej przyzwoitego poziomu.  Choć śmieje się z niepełnosprawności bogacza, choć śmieje się z pochodzenia i nieobycia czarnoskórego bohatera, to jest to śmiech życzliwy, ani razu nie przekraczający granicy dobrego smaku, ani razu nie wyśmiewający samych bohaterów. 

"Nietykalni" to niesamowicie ciepły i optymistyczny obraz mówiący o przyjaźni, która teoretycznie nie miała prawa zaistnieć.  Ale właśnie dlatego, że zrodziła się między dwoma tak różnymi osobami, była również tak wyjątkowa, silna i piękna.  Bo Phillippe i Driss to całkowite przeciwieństwa.  Ale przeciwieństwa, które idealnie się uzupełniają. Ten pierwszy to zamożny, sparaliżowany od szyi w dół człowiek, który choć może mieć wszystko, jego życie właściwie się skończyło.  Zależny od leków, zależny od służby, która musi się nim na okrągło opiekować i całkowicie przygnieciony ich współczuciem.  Ten drugi to imigrant, młody chłopak z przedmieścia, który niedawno co wyszedł z więzienia, bez większych szans na udaną przyszłość.  I choć nie ma żadnego doświadczenia w opiece nad chorymi, choć wszyscy znajomi Phillippe'a odradzają ten szalony pomysł, zatrudnia go na okres próbny.  Bo chłopak jako pierwszy nie patrzy na niego z niemożliwą do wytrzymania litością.  Driss za to przystaje na propozycję, bo Phillippe choć zamożny, traktuje go jak człowieka.  Po prostu.  I tak zostaje pielęgniarzem, początkowo tylko na miesiąc, ale jak nie trudno się domyślić, na znacznie dłużej.

I właściwie to tyle.  Tylko tyle i aż tyle.  Mężczyźni będą odkrywać nawzajem przeciwstawne światy, przywiązując się coraz mocniej do siebie, ubogacając siebie nawzajem.  Driss wprowadzi życie i niesamowite dawki humoru w szarą egzystencję sparaliżowanego mężczyzny, a ten pomoże chłopakowi stanąć na nogi.  Razem przeżyją niesamowite chwile, razem odmienią życie drugiego.  A nam przyjdzie oglądać tę ciepłą, pozytywną, ale nieprzesłodzoną lekcję przyjaźni.  Od której robi się spokojniej, cieplej, od której świat staje się jakby piękniejszy.  Czasem dobrze zobaczyć, dobrze sobie przypomnieć, że choć życie nie jest łatwe, to dzięki drugiemu człowiekowi nabiera kolorów, staje się zdecydowanie lżejsze.  A tym bardziej dobrze ogląda się takie opowieści wiedząc, że to historia oparta na prawdziwych wydarzeniach.  Że naprawdę istniał pewien Phillippe i pewien Driss, i tak mocno na siebie wpłynęli.  Bo tym razem tę podnoszącą na duchu historię napisało samo życie, i nie jest ona wyłącznie wymysłem scenarzystów.  Ta świadomość, że nie jest to tylko piękna bajka, że wszystko to wydarzyło się w jakimś stopniu naprawdę, jest niezwykle krzepiąca.  I choć sam film może rozmyje się z czasem w pamięci, choć nie będzie sie go dokładnie pamiętać, to dla tego cennego uczucia radości po seansie, warto go zobaczyć.

PS. Ciekawe czy „Nietykalni” również w Polsce odniosą sukces.  Sądząc po tym jak nabita była sala na (wcale niewczesnym) niedzielnym seansie, pewnie spory.

wtorek, 17 kwietnia 2012, milczacy_krytyk
Tagi: dramat komedia

Polecane wpisy

  • Captain Fantastic

    family values Captain Fantastic (2016) USA reżyseria i scenariusz : Matt Ross aktorzy : Viggo Mortensen, George MacKay, Samantha Isler, Annalise Basso, Nichol

  • Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie

    complete strangers Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie (2016) Włochy reżyseria : Paolo Genovese scenariusz : Paolo Genovese, Filippo Bologna, Paolo Costella

  • Paterson

    Paterson Paterson (2016) USA reżyseria i scenariusz : Jim Jarmusch aktorzy : Adam Driver, Golshifteh Farahani, Barry Shabaka Henley, Method Man, Chasten Harmo

  • Kraina Boga - 2012

    Kraina Boga to teren, na którym ma powstać szkoła katolicka. Takie marzenia ma Jake. Jego ojciec zadłuża ten teren, bo utrzymuje się tylko z ofiar kościelnych.

  • Wilson - 2017

    Wilson ma trudny charakter. Odstaje od przeciętnego człowieka. Gdy traci jedynych przyjaciół próbuje znaleźć nowych. Szuka swojej byłej żony, którą po latach od

Komentarze
2012/04/27 08:06:14
po dwóch tygodniach film ma już ponad 200 tysięcy widzów, więc jest dobrze:)
-
milczacy_krytyk
2012/04/28 00:33:15
I oby tak dalej. Przed nami długa majówka, może jeszcze sporo podskoczy :)
Pozdrawiam!
-
maethi
2012/06/09 21:52:01
Powracam. Sesja trwa, ale "Nietykalni" tak zachwycili, że aż chce się pisać.

Krótko: koziolkuj.blox.pl/2012/06/Recenzja-Naturalni-Nietykalni.html
-
milczacy_krytyk
2012/06/10 00:53:08
To ciekawe, że aż tak bardzo podobał Ci się ten film. Na mnie zrobił on pozytywne wrażenie, ale jakoś nie oszalałem na jego punkcie ;)
Powodzenia w sesyjnej walce ;)
Pozdrawiam