Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Diabeł

bad things happen for a reason

Diabeł

Diabeł (2010) USA

reżyseria: John Erick Dowdle
scenariusz: Brian Nelson
aktorzy: Chris Messina, Logan Marshall-Green, Jenny O'Hara, Bojana Novakovic, Bokeem Woodbine, Geoffrey Arend, Jacob Vargas, Matt Craven, Joshua Peace, Caroline Dhavernas, Joe Cobden, Zoie Palmer, Vincent Laresca, Craig Eldridge, Jonathan Potts
muzyka: Fernando Velázquez
zdjęcia: Tak Fujimoto
montaż: Elliot Greenberg

na podstawie: pomysłu M. Night Shyamalana

 (4/10)

"Diabeł" to pierwszy z trzech zaplanowanych filmów z cyklu The Night Chronicles, czyli produkcji realizowanych na podstawie pomysłów M. Night Shyamalana.  Po serii klap finansowych, które zaliczały ostatnie filmy reżysera i coraz większej krytyce ze strony zarówno widzów jak i recenzentów, którzy nie zostawiali na nim suchej nitki, Night zrezygnował z własnoręcznego opowiadania swoich historii.  Znalazł jednak sposób na dalszą ich obecność w kinie.  Całkiem sprytny sposób, biorąc pod uwagę, że krytyka jego filmów w dużej mierze odnosiła się do jego osoby, a nie samych produkcji, które choć nie były rewelacyjne, to z całą pewnością nie były aż tak złe, jak o nich pisano.  Tym razem reżyserię jak i pisanie scenariusza powierzył młodym twórcom, a sam zadowolił się rolą producenta.  Niestety w efekcie powstał najsłabszy ze wszystkich jego filmów.  Ani trochę nie wykorzystujący potencjału jaki wynikał z umiejscowienia akcji w tak klaustrofobicznym miejscu jakim jest zaklinowana między piętrami winda.  Naiwny, zbyt uproszczony i nie straszny.

Najgorsze w tym obrazie jest to, że sam obdziera się on z tajemniczości i jakiegokolwiek napięcia.  Pierwszy słaby punkt to tytuł, tak bezpośredni, że bardziej się już chyba nie dało.  Drugim jest pojawiający się jeszcze przed napisami początkowymi cytat z Biblii, który tylko potwierdza, że tytuł tego obrazu interpretować powinniśmy dosłownie i nie będzie z nim związana żadna przewrotka fabularna.  Ale gdybyśmy mieli jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, co do tego o czym będzie to horror (a twórcy wyraźnie chcą żebyśmy ich nie mieli), to rozwiewa je całkowicie wygłaszany zza kadru wstęp, informacja o pewnej bajce z dzieciństwa, która w pełni opisuje właściwie cały ten film, od początku, aż po sam jego koniec.  Po co, na co?  Nie mam pojęcia.  Przez te dwa zdania wstępu znika i tak szczątkowe, napięcie, znika element zaskoczenia, bo wszystko co dalej się tu wydarzy, jest już nam wiadome.  Na domiar złego twórcy w czasie krótkiego seansu jeszcze kilka razy przypominają nam tę wspominaną bajkę, co byśmy nie mieli żadnych wątpliwości w jakim kierunku potoczy się ta opowieść, a przy okazji nie mieli możliwości czerpania z niej przyjemności.

Rozczarowuje tu scenariusz, potwornie przewidywalny, prosty i jakby specjalnie korzystający ze wszystkich możliwych schematów, jakie można było przy okazji tej produkcji wykorzystać.  Rozczarowują bohaterowie, do których nie sposób się przywiązać, współczuć ani kibicować.  Co gorsza są oni tak denerwujący, że każdy następny zgon zamiast smucić, okazuje się być ulgą, bo coraz bardziej ogranicza liczbę irytujących postaci.  Niespodzianką nie jest kolejność zgonów, bo bohaterowie giną w jak najbardziej standardowym porządku rzeczy, ani także to, która z osób znajdujących się w windzie okaże się być diabłem.  Z całej tej historyjki wynika tyle co nic, ot prościutka lekcja o tym, że przed swoimi błędami się nie ucieknie, a przebaczenie jest jedynym sposobem na pogodzenie się z przeszłością.  Jedyne co tak naprawdę robi tu jakiekolwiek wrażenie to zdjęcia, szczególnie te odwróconego miasta ze wstępu.  Intrygujące, przyciągające wzrok, choć nieuzasadnione.  Aż napatrzyć się nie sposób.  O reszcie można śmiało zapomnieć.

PS. Kanapka sposobem na wykrycie obecności diabła?  Seriously?!

wtorek, 03 kwietnia 2012, milczacy_krytyk
Tagi: horror

Polecane wpisy

  • mother!

    never enough mother! (2017) USA reżyseria i scenariusz : Darren Aronofsky akotrzy : Jennifer Lawrence, Javier Bardem, Ed Harris, Michelle Pfeiffer, Brian Glee

  • To

    you'll float too! To (2017) USA reżyseria : Andres Muschietti scenariusz : Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga aktorzy : Jaeden Lieberher, Jere

  • Obcy: Przymierze

    Covenant Obcy: Przymierze (2017) Australia, Nowa Zelandia, USA reżyseria : Ridley Scott scenariusz : John Logan, Dante Harper aktorzy : Michael Fassbender, Kat

  • Wyklucie

    Ezekiel Boone. Urodził się w kanadyjskiej prowincji Ontario. Mieszka i tworzy w Nowym Jorku.  Laureat licznych nagród za opowiadania publikowane w&nbs

  • BESTIA - Alicja Minicka

    Alicja Minicka z wykształcenia jest ekonomistką lecz z zamiłowania kryminalistką. Na codzień zajmuje się publicystyką. Jest autorką powieści "Colette" oraz "Ge

Komentarze
countersv
2012/04/04 08:20:29
A mi się podobał. Fajnie zrealizowany, krótki, co w jego przypadku okazało się zaletą. Nie nudził i nie nużył.