Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Czysta krew - sezon III

do bad things

Czysta krew - sezon III

Czysta krew - sezon III (2010) USA

reżyseria: Daniel Minahan, Scott Winant, Michael Lehmann, David Petrarca, John Dahl, Lesli Linka Glatter, Anthony Hemingway
scenariusz: Brian Buckner, Raelle Tucker, Alexander Woo, Kate Barnow, Elisabeth R. Finch, Nancy Oliver, Alan Ball,
aktorzy: Anna Paquin, Stephen Moyer, Sam Trammell, Ryan Kwanten, Rutina Wesley, Kevin Alejandro, Marshall Allman, Chris Bauer, Kristin Bauer, Nelsan Ellis, Mariana Klaveno, Todd Lowe, Denis O'Hare, Jim Parrack, Carrie Preston, Joe Manganiello , Lindsay Pulsipher, William Sanderson, Alexander Skarsgard, Deborah Ann Woll, Theo Alexander, Grant Bowler, James Frain,
J. Smith-Cameron, Zeljko Ivanek, Evan Rachel Wood, Melissa Rauch
muzyka: Nathan Barr
zdjęcia: Matthew Jensen, Romeo Tirone, Stephen St. John
montaż: Michael Ruscio, Louise Innes, Lynne Willingham 

 (7/10)

Trzeci sezon "Czystej krwi" rozpoczyna się dokładnie w miejscu w którym zakończył się poprzedni.  Bill został porwany przez nieznanych sprawców, a Sookie, na chwilę przed rozstaniem, wahająca się czy przyjąć jego oświadczyny, decyduje się za wszelką cenę go odnaleźć.  Tara opłakuje stratę po swoim chłopaku, który został zamordowany w finale poprzedniej serii i bardzo szybko pakuje się w kolejne tarapaty, których przyczyną jest nowy, tajemniczy i niezwykle groźny wampir.  Jason i detektyw Andy denerwują się by prawda o tym co zrobili w poprzednim sezonie nie wyszła na jaw.  Jason ponadto, zachwycony tym co wtedy przeżył, postanawia wstąpić do policji, by na co dzień bronić słabszych i pilnować porządku.  Sam poznaje swoją prawdziwą rodzinę, o której będzie chciał jednak jak najprędzej zapomnieć, bo zaczyna ona coraz mocniej wchodzić mu na głowę. Jessica przeżywa rozstanie z Hoytem, Lafayette poznaje przystojnego pielęgniarza, który zacznie się nim interesować, a Arlene jest w ciąży i jak podejrzewa, ojcem dziecka jest kto inny, niż jej obecny partner.  Na kilka odcinków, w większej roli, pojawia się również pewien przystojny wilkołak, którego zadaniem będzie, przez jakiś czas, ochrona Sookie.

W tej serii bardzo dużo jest poszczególnych wątków, a z kolejnymi odcinkami i nowymi postaciami, bardzo szybko dochodzą jeszcze kolejne, więc trochę ciężko jest się wdrożyć w ten tworzony przez scenarzystó świat.  Niestety mając tylu bohaterów w zanadrzu, twórcy sami zmusili się niejako do ciągłego przeskakiwania między postaciami, zaledwie rzucania okiem na to co dzieje się u każdej z osobna i bardzo szybkiego przerzucania zainteresowania na kolejnych bohaterów, którzy tylko czekają na swoją kolej.  Inaczej niż w dwóch poprzednich seriach, losy bohaterów nie łączą się już ze sobą, w miarę rozwoju akcji, tak mocno i płynnie.  Każdy ma tu swoją historię, każdy traktowany jest jako oddzielny wątek, który czasem tylko lekko zahacza o losy pozostałych osób, ale w większości, biegnie swoim własnym torem.  Inaczej niż poprzednie, sezon ten jest strasznie rozczłonkowany i nawet przy ostatnich odcinkach, przy finale, nie zbiera wszystkich bohaterów ze sobą, nie łączy ich losów w jednym wielkim wydarzeniu, podsumowującym wszystkie epizody, a do samego końca przygląda się im z osobna.  Szkoda, bo przez to ogląda się trzecią serię ze zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem niż poprzednie.  Niczym luźne epizody, a nie jedną, wielką i spójną historię, od której nie można by się było oderwać.

W tej serii denerwująca stała się również ilość nadprzyrodzonych stworzeń, jaka nawiedza lub żyje w niewielkim miasteczku Bon Temps.  Prócz wampirów, których w tych odcinkach jest więcej niż poprzednio (bo prócz tajemniczego prześladowcy Tary pojawia się główny czarny charakter - król Missisipi i jego świta), mamy tu znanych z poprzednich odcinków zmiennokształtnych - w znacznie większej ilości niż poprzednio.  Pojawiają się również nowi: wilkołaki, czarownice, a nawet (o losie!) wróżki.  Praktycznie każda nowa postać to jakieś dziwne, mityczne stworzenie i ludzi w tym serialu nie ma już prawie wcale, bo nawet Ci, którzy kiedyś wydawali się nimi być, okazują się mieć nietypowe korzenie.  A ta lista pewnie nie ma końca i kto wie jakie jeszcze dziwne stworzenia w tej produkcji zobaczymy.  Szkoda tylko, że sezon ten tak rozjechał się na wszystkie strony.  Zbyt wiele tu bohaterów, zbyt częste rozliczanie się z ich przeszłością (Sam, Bill, przede wszystkim Eric), które nie wciąga i mało interesuje.  Podobnie jak i kolejne romanse bohaterów (ilość możliwych kombinacji ‘kto z kim’ powoli się już wyczerpała), czy główna zagadka kim (lub czym) jest Sookie?  Ciekawe czy kolejny sezon będzie powrotem do formy.  Oby.

sobota, 03 marca 2012, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • The OA

    away The OA (2016) USA reżyseria : Zal Batmanglij scenariusz : Brit Marling, Zal Batmanglij, Melanie Marnich, Dominic Orlando, Ruby Rae Spiegel aktorzy : Brit

  • Mad Men - sezon VII

    the end of an era Mad Men - sezon VII (2014/2015) USA reżyseria : Scott Hornbacher, Michael Uppendahl, Christopher Manley, Phil Abraham, Matthew Weiner, Jennif

  • Detektyw - sezon II

    nevermind Detektyw - sezon II (2015) USA reżyseria : Justin Lin, Janus Metz, Jeremy Podeswa, John Crowley, Miguel Sapochnik, Daniel Attias scenariusz : Nic Pi

Komentarze
Gość: Agniecha, *.play-internet.pl
2012/03/04 12:42:19
Najgorszy? Pffff :D zobaczymy co powiesz o 4 sezonie ;-) W sumie to 3 już za specjalnie nie pamiętam, bo już mi się wszystkie te sezony z książkami mylą. A gdzie tam koniec... człowieku. Ciekawe czy pociągną serial do 11 sezonu, bo tyle książek w serii jest. Jak już serial na tym etapie jest męczący - a gdzie tam połowa!, to co będzie potem? Aż strach się bać :]
-
milczacy_krytyk
2012/03/04 23:13:24
Nie strasz :p Mnie ten serial jeszcze nie męczy, przyjemnie mi się go oglądało, choć jednak gorzej niż poprzedni sezon, który ze wszystkich trzech jakie widziałem, podobał mi się najbardziej. I nie miałbym nic przeciwko temu by czwarty był lepszy niż trzeci ;)
Książek nigdy nie czytałem, ale czy to nie jest tak, że twórcy serialu bardzo luźno się na nich opierają? I do tego czasem łączą niektóre opowiadania ze sobą, przez co sezonów może być mniej niż książek? O ile oczywiście stacja pozwoli na takie ciągnięcie tej produkcji.

Pozdrawiam
-
kaczy_mike
2012/03/07 18:34:53
O, fajnie się złożyło, bo ja akurat parę dni temu skończyłem czwarty sezon.

No i muszę zgodzić się z Agniechą, niestety. Najnowsza seria jest najspokojniejsza ze wszyskich i nie porywa już tym rozpędzonym tempem wydarzeń i licznymi zwrotami akcji, które mnie do tego serialu przykuło na początku. Na szczęście nie oznacza to, że źle się to ogląda, ale, niestety, już bez jakichś większych emocji.
Na plus można dodać, że (przynajmniej chwilowo) liczba stworów się nie powiększa.

Więcej słów może uda mi się napisać u siebie za jakiś czas. ;)

Na razie dobrze wiedzieć, że Tobie też nadal przyjemnie się ogląda tę produkcję. :)

Pozdrawiam :)
-
milczacy_krytyk
2012/03/07 23:55:55
A to ciekawe (i niestety też rozczarowujące), bo myślałem, że skoro do akcji wkroczą wróżki i wiedźmy, to pojawi się jakiś jeden wspólny wróg dla bohaterów i akcja ruszy z kopyta, nabierze rumieńców, tak jak to miało miejsce przy drugim sezonie. A jeśli jest jeszcze spokojniej niż w trzeciej serii no to uh... Ale i tak pewnie obejrzę ;) Z rozpędu i dla kilku bohaterów, których polubiłem przez poprzednie odcinki.

Pozdrawiam
PS. A na Twoją relację z czwartego sezonu czekam z niecierpliwością ;)
-
kaczy_mike
2012/03/08 00:38:20
No właśnie z tymi wróżkami jest lekki ZONK na początku sezonu, który może leżeć u podstaw takiej sytuacji. Ale to nie chcę Ci za wiele zdradzać. Obejrzysz, to zobaczysz o co mi chodzi.

Generalnie - tragedii nie ma, ale fajerwerków też nie.

A, miło mi bardzo! :) Notatki, po poszczególnych odcinkach, porobione, także teraz tylko muszę zasiąść i ładnie to spiąć w całość. Mam nadzieję, że pójdzie mi szybko, bo czasami łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jak się coś pojawi, to oczywiście będę informował! :D

Pozdrawiam serdecznie! :)
-
milczacy_krytyk
2012/03/09 00:25:05
Nie lubię zonków, szczególnie w serialach, które oglądam i które mi się podobają :p Ale i tak po czwartą serię sięgnę i obejrzę do samego końca, nawet jeśli miałaby być znacznie gorsza niż poprzednie. A jeśli nie ma tragedii, no to dobrze, przynajmniej się nie wynudzę i nie nadenerwuję przy kolejnych odcinkach.
BTW ciekawe jak serial ten będzie wyglądać po piątym sezonie, gdy odejdzie od niego jego twórca Alan Ball, bo, że następne serie ta produkcja otrzyma to chyba możemy być pewni. Ale jak będą one wyglądać, to może być ciekawe.
Siadaj i pisz, im szybciej tym lepiej, bo wrażenia będą żywsze ;)

Pozdrawiam
-
kaczy_mike
2012/03/11 12:11:01
Szybko zorientujesz się o co mi chodzi. Nie piszę więcej. ;)

No właśnie może być ciekawie. Coś się przebąkuje, że może nadejdzie wtedy odejście od formuły jeden sezon - jedna książka. Być może wtedy pomieszają wątki z kilku książek i akcja znów nabierze wiatru w żagle? Pożyjemy, zobaczymy. :)

A tekst właśnie się pojawił, także serdecznie zapraszam! :)
-
milczacy_krytyk
2012/03/11 22:46:54
A teraz już nie było tak, że serial ten nie trzymał się zbyt mocno książek? Nigdy ich nie czytałem, ale coś kiedyś obiło mi się o uszy, że między powieściami a serialem są spore różnice, i twórcy ten materiał źródłowy traktują luźno, jak wskazówkę, niż coś czego mieliby się mocno trzymać. Czy tak jest naprawdę?
A Twoją opinię już przeczytałem i coś tam pod nią nabazgrałem ;)
Pozdrawiam
-
kaczy_mike
2012/03/12 00:36:38
Szczerze mówiąc - nie wiem, bo sam też nie czytałem nigdy książek. (Jak już zacząłem serial, to nie ciągnęło mnie w ich stronę. Skoro już znam zakończenie?) ;)
Swoją opinię opieram na tym, co pisze recenzentka Billie Doux*, która akurat książki czytała. Z tego, co się zorientowałem, to główna oś fabularna, główne wydarzenie napędzające akcję, jest w zgodzie z książką. To dodatkowe elementy są już dorzucone i nie zawsze zgodne z tym, co w danym tomie przydarza się niektórym bohaterom. Ale już kolejność wydarzeń czy główne punkty zwrotne są osadzone w powieści.

Różnica miałaby więc polegać na tym, że ten główny, najważniejszy wątek miałby nie być już tylko z jednej książki, tylko albo nawiązywać do kilku tomów, albo być własnym, niezależnym pomysłem twórców. A przynajmniej ja tak rozumiem tę zmianę, o której dowiedziałem się stąd ("dział In Conclusion) i stąd ("dział" Bits and Pieces).
A jak będzie w rzeczywistości? Na to chyba przyjdzie nam po prostu poczekać! :)

*Sorry wielkie za takie pseudo-spamowe linki, ale uwielbiam tę stronę i z ogromną chęcią czytam uwagi recenzentów, a w szczególności samej Billie Doux. Dają bardzo fajną perspektywę do poszczególnych odcinków różnorodnych seriali i często stanowią skarbnicę nietypowej wiedzy. ;) Także polecam! :)

A teraz idę skomentować Twór komentarz! ;)
Pozdrawiam
-
milczacy_krytyk
2012/03/14 00:47:18
No ciekawe jak to będzie. Choć książek nie czytałem, wydaje mi się, że chyba najgorsza z możliwych do zaistnienia sytuacji, byłaby taka, że to sami twórcy serialu prowadziliby dalej tę opowieść, nie trzymając się powieści. Mam wrażenie, że wtedy serial ten poszedłby w totalnie zwariowanym kierunku. Ale nigdy nic nie wiadomo, może byłoby zupełnie inaczej. Czas pokaże jak to będzie.

A za linki nie masz za co przepraszać, nie znałem tych stron, a takie miejsca w sieci są bardzo cenne, tak więc dziękuję za podesłanie tych znalezisk, z pewnością się z nimi zapoznam :)

Pozdrawiam