Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Róża

cisza

Róża

Róża (2011) Polska

reżyseria: Wojciech Smarzowski
scenariusz: Michał Szczerbic
aktorzy: Marcin Dorociński, Agata Kulesza, Kinga Preis, Jacek Braciak, Malwina Buss, Marian Dziędziel, Edward Lubaszenko, Eryk Lubos, Lech Dyblik, Szymon Bobrowski, Andrzej Konopka, Robert Wabich, Grzegorz Wojdon
muzyka: Mikołaj Trzaska
zdjęcia: Piotr Sobociński Jr
montaż: Paweł Laskowski

 (7,5/10)

Niesamowicie surowy film.  Rozpoczynający się właściwie bez żadnego wstępu, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, które wprowadzałoby w akcję, kilkoma zdaniami opisywałoby rzeczywistość w jakiej przyjdzie nam przebywać wraz z bohaterami.  Zamiast tego ułatwienia, z uwierającej ciszy napisów początkowych, bez ostrzeżenia wrzucający nas w przerażający koszmar powojennej rzeczywistości.  Piekło w którym niewyobrażalne zło przetacza się przez Mazurskie ziemie, czyniąc ten okres czasem wcale nie lepszym niż wcześniejsze lata trwającej wojny.  Jeśli właśnie nie jeszcze gorszym, bo czasem względnego spokoju, wyzwolenia, które nie przyniosło ze sobą upragnionego pokoju, a prześladowania, kolejną przemoc, gwałty i potworną niesprawiedliwość, którą człowiek zadawał drugiemu człowiekowi.  To obraz, który obezwładnia, uderza z nieprawdopodobną siłą, po którym pozostaje niezwykłe wrażenie, nieustępujący szok, zastygnięte w pamięci potworne obrazy i niebywała pustka w sercu.

"Róża" to obraz nieprawdopodobnie oszczędny, pozbawiony jakichkolwiek ozdobników czy upiększaczy.  Portretujący powojenną, brudną rzeczywistość (świetne ziemiste, wyblakłe zdjęcia) w tak bezpośredni, bezkompromisowy sposób, że aż zatyka.  Pokazujący ten nieprzyjazny dla nikogo świat z tak porażającą dokładnością, że chwilami aż nie sposób na niego patrzeć.  Bo tak brutalny, tak potwornie realistyczny, tak przerażająco nieludzki.  To film ukazujący niemożliwą do wyobrażenia niemoc zwykłych ludzi, potworną bezsilność wobec panoszącego się zła.  Prostotę życia, jego ubogość i niekończącą się niepewność, niewyczerpalny strach o jutro, o życie, o wszystko.  I choć te uczucia nie udzielają się bezpośrednio podczas oglądania tej produkcji, to sam przekaz tego filmu jest tak potwornie wykańczający, że ciężko go wytrzymać.  To obraz na który ciężko patrzeć, którego oglądanie, szczególnie pod koniec, staje się wręcz fizyczną niemożliwością, bo zaczyna sprawiać prawdziwy ból.  Aż chciałoby się jak najprędzej zakończyć seans, uciec jak najdalej, od tej potwornej rzeczywistości, od tych obrazów i tych ludzi.  Choć to tylko film, a nie autentyczne życie.

Taki odruch obronny, wzrastająca chęć wyrwania się z tego koszmaru, nie jest jednak o dziwo wynikiem epatowania przesadną brutalnością czy szokującą przemocą.  Przemoc tu występuje, przecież jakby miało jej nie być, ale jest chwilowa, gwałtowna i bardzo szybka.  Smarzowski nie skupia się na niej, wręcz jakby jej unika.  Oddziela te mocne momenty długimi fragmentami ciszy i spokoju.  I właśnie ten względny spokój, ta niepewność o to co się zdarzy jest tu najgorsza.  Ta niewyobrażalna niewiadoma i świadomość, że wszystko może się skończyć w przeciągu sekundy czy dwóch.  Bo groza czai się w ciszy, tej udawanej normalności, jaka na co dzień towarzyszy bohaterom.  Wszechogarniający strach i napięcie.  To nie jest przyjemny seans, to nie jest film, który może się podobać.  To obraz, który trzeba przetrwać, chociaż czymże to jest w porównaniu do faktycznego przeżycia?  Tego aż nie sposób sobie wyobrazić, bo skoro filmowe przedstawienie jest tak niemożliwe do zniesienia, to jaka musiała być tamta rzeczywistość?  Aż strach myśleć.

czwartek, 16 lutego 2012, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: szymalan, *.swietochlowice.vectranet.pl
2012/02/17 15:08:20
Dla mnie może nie tyle film szokujący, co szokująco dobry. Nie spodziewałem się aż tak ludzkiej historii po Smarzowskim (choć fakt, sceny są drastyczne) , który lubił iśc w karykaturę i groteskę. Świetnie zrobione, wspaniale zagrane (duet Dorociński i Kulesza to aktorskie himalaje, mistrzostwo!) i myśli się o filmie potem cały tydzień. Wielkie kino.
-
milczacy_krytyk
2012/02/19 00:39:50
Myśli się to prawda, wwierca się ten film w pamięć bardzo mocno, ale nie wiem czemu po seansie odczuwałem ogromną pustkę i tak jak zwykle milion myśli przelatuje mi przez głowę, aż ciężko je uporządkować, tak tu nie czułem nic. Nie wiem czy to przez szok, zmęczenie obrazem, czy jednak mi czegoś w tym filmie zabrakło. Ale nawet jeśli, to i tak jest to produkcja, którą bez wątpienia trzeba obejrzeć.
Pozdrawiam
-
2012/02/19 10:32:14
ja się właściwie w pełni zgadzam, oceniłem podobnie jak Ty.
-
froasia
2012/03/07 19:31:44
Otóż uważam, że nie trzeba jej oglądać. I mało tego, po obejrzeniu, stwierdziłam, że Pana Smarzowskiego już oglądać nie będę. Doceniam ten film, ale to nie jest obraz na moją wrażliwość. Przykro mi, przekroczył granice, których przekraczać nie pozwalam.
-
milczacy_krytyk
2012/03/08 00:24:26
To prawda, jest mocny, chwilami aż za bardzo. Dlatego trudno się go ogląda i nie czerpie żadnej przyjemności z tego seansu. Choć zważywszy na temat, czy mogło być inaczej? Czy można było nie przekraczać pewnych granic opowiadając tę historię? Chyba jednak nie. Dlatego choć ciężki, nieprzyjemny to film, chyba jednak warto poświęcić na niego swój czas.
Pozdrawiam
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2012/04/22 20:06:43
Uważam, że warto pósć na ten film, chociaż jest bardzo brutalny.Po raz pierwszy ogladalam dzieło smarzowskiego, nie moge porównać do innych, ale wydaje mi się że nie wyszło to jakoś szczególnie realnie.Lludzie pochodzący ze wsi, tak jak Róża, nie mówią pięknym miastowym akcentem...mogli jej brudzic twarz ile chcieli, mnie jej rola nie przekonała. Dorociński świetnie. Film nie należy do najlepszych jakie w życiu oglądałam. "W ciemności " Agnieszki Holland wywarło na mnie ogromne wrażenie.