Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Mad Men - sezon IV
where the truth lies

Mad Men - sezon IVMad Men - sezon IV (2010) USA

reżyseria: Phil Abraham, Michael Uppendahl, Jennifer Getzinger, John Slattery, Lesli Linka Glatter, Scott Hornbacher, Lynn Shelton, Matthew Weiner
scenariusz: Matthew Weiner, Tracy McMillan, Jonathan Abrahams, Keith Huff, Erin Levy, Brett Johnson, Lisa Albert, Janet Leahy, Dahvi Waller, Andre Jacquemetton, Maria Jacquemetton, Jonathan Igla
aktorzy: Jon Hamm, Elisabeth Moss, Vincent Kartheiser, January Jones, Christina Hendricks, Aaron Staton, Rich Sommer, John Slattery, Kiernan Shipka, Alison Brie, Jared Harris, Robert Morse
muzyka: David Carbonara
zdjęcia: Chris Manley
montaż: Christopher Nelson, Tom Wilson, Leo Trombetta, Pattye Rogers

 (10/10)

Powoli zaczyna brakować mi słów by wyrazić jak fantastyczny jest to serial.  Wszystkie, nawet najbardziej wymyślne komplementy nie są w stanie opisać jak niezwykłą i jak wartą obejrzenia jest on produkcją.  "Mad Men" to serial niezwykle stylowy, przepełniony wieloznacznością, zachwycający w każdej, nawet najmniejszej scenie.  Nie starcza mi już na niego standardowej, dziesięciopunktowej skali, bo maksymalna dziesiątka to zdecydowanie za mało, a więcej punktów przyznać się już niestety nie da.  To fenomenalna produkcja i choć poprzeczka po ostatnim sezonie podniesiona została do niebywale wysokiego poziomu, twórcy w czwartej serii wynoszą ją jeszcze wyżej.  Co więcej, nawet sama czwarta seria prezentuje formę zwyżkową.  Każdy kolejny odcinek jest lepszy od poprzedniego.  Choć ciężko to pojąć, każdy kolejny przebija poprzednika.  Czwarty sezon "Mad Men" jest dlatego moim zdaniem najlepszym sezonem tej produkcji ze wszystkich jakie do tej pory powstały.  Najliczniej oglądanym przez amerykańską publiczność, najlepiej poprowadzonym, najbardziej przemyślanym.  Każdy epizod to mistrzostwo w prowadzeniu akcji, rozwijaniu postaci, prezentowaniu historii.

Niezwykły jest to serial, tak odmienny od wszystkich innych produkcji jakie obecnie emitują zagraniczne stacje telewizyjne.  Teoretycznie nie wiele się w nim dzieje, teoretycznie odcinki można bez problemu streścić w kilku, prostych zdaniach.  Najczęściej skupiają się na jednej, dwóch postaciach, pomijając trochę pozostałe, które wypływają na pierwszy plan w późniejszych epizodach.  Ale tak naprawdę serial ten obfituje w wydarzenia, jest przepełniony treścią, której nie widać tylko na pierwszy rzut oka.  Każdy odcinek to pretekst do rozmyślań nad bohaterami.  Ich życiem, wyborami jakich dokonują.  Początkowo „Mad Men” może być trudny w odbiorze, bo bohaterowie ukrywają swoje myśli dla siebie, nie prezentują targających nimi emocji.  Nie znamy ich myśli, nie wiemy co czują, tego wszystkiego możemy się tylko domyślać.  Widzimy tylko ich czyny, i tylko po ich zachowaniu możemy ich oceniać.  A to jest różne.  Bo wszyscy, i ci pierwszoplanowi, i ci dalsi bohaterowie, zmieniają się.  To ludzie z krwi i kości, którzy ewoluują na naszych oczach, z każdym odcinkiem.  Niby nie wiele, niby nie znacznie, ale stale.  Tak jak w życiu, w którym każdy pod wpływem przeżytych chwil, wraz z nabywanym doświadczeniem, staje się powoli kimś innym.

Serial ten co rusz zaskakuje właśnie zachowaniami bohaterów.  Gdy już wydaje się nam, że rozgryźliśmy jakąś postać, ze wiele o niej wiemy, przy okazji jakiegoś wydarzenia, pewnej czasem nawet drobnej sytuacji, okazuje się, że o danej postaci nie wiemy prawie, że nic.  Każdy kryje się za maską, nikogo nie sposób do końca poznać.  Ich reakcje bywają niezrozumiałe, zaskakujące, dziwne, czasem zadziwiająco trafne, czasem niebywale złe.  Trudno tu któregokolwiek z bohaterów tak naprawdę polubić. Ciężko również też kogoś znielubić, bo żadna z postaci pojawiająca się w tej produkcji nie jest ani jednoznacznie czarna, ani wyraźnie biała.  Wszyscy przyjmują szare barwy.  W przeciągu trzynastu odcinków obserwujemy ich życie osobiste i zawodowe.  Sporo się w nim namiesza.  Betty nie będzie się dobrze czuć w nowym małżeństwie, jej mąż zacznie dostrzegać jej prawdziwe oblicze, a dzieci, w szczególności córka z pierwszego małżeństwa, zacznie sprawiać coraz większe kłopoty.  Czarne chmury zaczną zbierać się również nad nowo utworzoną agencją reklamową "Sterling, Cooper, Draper, Pryce".  Odchodzą wieloletni klienci, nowi będą woleli konkurencję, trzeba będzie zacząć zwalniać ludzi. I tak dalej.

Najlepsze odcinki czwartego sezonu czekają na nas w drugiej jego połowie.  Wtedy twórcy wzbijają się na wyżyny i udaje się im stworzyć najdoskonalsze epizody w całym serialu.  Zaczyna się od odcinka siódmego, który w większości poświęcony jest na rozmowę Dona Drapera z Peggy Olson. Ich relacja, sposób w jaki na siebie oddziałują jest fascynująca.  Twórcy wyciskają z bohaterów ile tylko się da i jeszcze więcej, jednocześnie ograniczając dialogi do minimum, skupiając się tylko na tym co najistotniejsze.  Ich jednoczesne współdziałanie i rywalizacja, które naznaczone jest echem przeszłych wydarzeń, jest przepełnione niesamowitą ilością emocji, elektryzuje i przyciąga do ekranu.  Peggy jako jedna z nielicznych postaci rozumie Drapera, jest w stanie do niego przemówić, powiedzieć mu o tym, czego inni się obawiają.  Ich trudna, wielokrotnie bardzo bolesna rozmowa będzie przyczyną zmiany bohatera, którą ujrzymy w następnych odcinkach, zaczynając od ósmego, przechodząc przez dziewiąty, wypełniony wyjątkowo dużą ilością czarnego humoru.  Tak potrzebnego, gdy nad bohaterami zbierają się coraz ciemniejsze chmury.

wtorek, 05 lipca 2011, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • The OA

    away The OA (2016) USA reżyseria : Zal Batmanglij scenariusz : Brit Marling, Zal Batmanglij, Melanie Marnich, Dominic Orlando, Ruby Rae Spiegel aktorzy : Brit

  • Mad Men - sezon VII

    the end of an era Mad Men - sezon VII (2014/2015) USA reżyseria : Scott Hornbacher, Michael Uppendahl, Christopher Manley, Phil Abraham, Matthew Weiner, Jennif

  • Detektyw - sezon II

    nevermind Detektyw - sezon II (2015) USA reżyseria : Justin Lin, Janus Metz, Jeremy Podeswa, John Crowley, Miguel Sapochnik, Daniel Attias scenariusz : Nic Pi

Komentarze
ratyzbona
2011/07/06 11:12:38
Cóż ja jestem przekonana, że odcinek "Suitcase" jest nie tylko jednym z lepszych w całym serialu ale także jednym z lepszych odcinków serialu jaki kiedykolwiek widziałam. masz rację że autorzy mimo pozornej statyczności serialu świetnie potrafią zaskakiwać nawet przy minimalnym wysiłku. Zdecydowanie zgadzam się z tak wysoką oceną 4 sezonu który naprawdę podobał mi się zdecydowanie bardziej niż trzeci
-
milczacy_krytyk
2011/07/06 23:50:33
Tak, ten odcinek był fenomenalny. To niesamowite jak wiele emocji można przekazać w tak prostych, statycznych scenach, jak genialnie można zbudować napięcie tylko za pomocą rozmowy. Coś niebywałego. Oby tak dobra forma tego serialu trwała jak najdłużej.
A co do sezon trzeciego, to dla mnie prezentował on również bardzo wysoki poziom i stawiam go chyba od razu po czwórce ;)
Pozdrawiam