Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
3D Auta 2

skucha

Auta 23D Auta 2 (2011) USA

reżyser: Brad Lewis, John Lasseter
scenariusz: Ben Queen
głosy: Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygant, Witold Pyrkosz, Piotr Fronczewski, Paweł Wawrzecki, Dorota Segda, Artur Barciś, Jerzy Kryszak, Włodzimierz Bednarski, Stanisława Celińska, Damian Damięcki, Sylwester Maciejewski, Krzysztof Kowalewski, Jan Peszek, Tomasz Sapryk
reżyser dubbingu PL: Waldemar Modestowicz
dialogi w dubbingu PL: Jakub Wecsile
muzyka: Michael Giacchino

 (6/10)

To musiało się w końcu zdarzyć.  Pixar po raz pierwszy nie przeskoczył poprzeczki, którą tak uparcie, od lat podnosił swoimi kolejnymi animowanymi produkcjami.  Zaskoczenie dość spore, porażka tym większa, bo druga część dobrych "Aut" nie jest tylko obrazem gorszym od poprzednich filmów studia - jest filmem, który wypada blado nawet przy od zawsze słabszej konkurencji.   Nie można odmówić jej tylko jednego: to wciąż piękna graficznie animacja.  Pod tym względem Pixar w każdym kolejnym filmie jest coraz lepszy i tak jest i tym razem.  Wszystkie miasta i miasteczka jakie odwiedzamy w podróży w jaką zabierają nas twórcy (m.in. Paryż, Londyn, Tokio) przedstawione są z tak ogromną szczegółowością, z tak wielką precyzją, że chwilami aż dech zapiera.  Aż chciałoby się wskoczyć do ekranu, by znaleźć się tam, gdzie akurat przebywają bohaterowie.  Można się w tych cyfrowych obrazach zakochać.  Zachwycające są drobne szczegóły - powiewające lekko flagi, naturalne odbicia świateł i przede wszystkim woda, która pojawia się w ogromnych ilościach w prologu i wygląda tak nieprawdopodobnie realnie, że chyba perfekcyjnej przedstawić jej już nie można.  Zupełnie jakby twórcy sfilmowali prawdziwy ocean i ten rzeczywisty widok wykorzystali w swoim animowanym filmie.  Coś niezwykłego.

Niestety piękne obrazki to zdecydowanie za mało, by można było uznać jakąkolwiek produkcję za udaną.  "Auta 2" to bez wątpienia najgorszy film Pixara.  Zdecydowanie bliżej mu do poziomu jaki reprezentują takie bajki jak "Rio", czy inne jednorazowe animacje, jakie co roku pojawiają się na ekranach naszych kin.  Zaskakujące jest to, że daleko mu nawet do późniejszych produkcji studia DreamWorks - rewelacyjnej "Kung Fu Pandy 2" czy świetnego "Jak wytresować smoka", które prezentują znacznie, ale to znacznie lepszy poziom.  "Auta 2" zapominają niestety i to całkowicie, o co chodziło w pierwszej części opowieści o samochodach, zrywają z tym co było tak cenne w tamtym filmie, zrywają z wnioskami do jakich on doszedł i stawiają wyłącznie na jednorazową, szybką rozrywkę.  Stają się zwykłą błyskotką, pełną pościgów, ucieczek, wybuchów, nawet strzelanin, całkowicie pustą od środka.  Kontynuacja ta, to jakaś dziwaczna wariacja na temat filmów szpiegowskich, taki animowany James Bond, przeznaczony ani dla dzieci, ani za bardzo dla dorosłych.  Nudny, nieciekawy, potwornie schematyczny i przewidywalny.  Od samego początku wiadomo do czego zmierza ta opowieść, od początku wiadomo jaki morał twórcy zaproponują nam pod koniec seansu, w jaki sposób będą chcieli podsumować swój zupełnie niepotrzebny sequel. 

Nawet sama intryga w tym filmie jest wyjątkowo nieciekawa i nietrafiona.  No bo, którego dzieciaka zainteresuje afera, której głównym punktem są nowoczesne paliwa, mające wyprzeć tradycyjną benzynę?  Ten pomysł mógł się sprawdzić w nowym filmie o agencie 007, ale nie w bajce przeznaczonej dla dzieci.  Pixar wielokrotnie już przemycał do swoich filmów coraz to poważniejsze tematy, jak śmierć ukochanych osób, odrzucenie, wspominał nawet bardzo mocno o ekologii, ale tym razem przesadził i to bardzo. Największym problemem tej kontynuacji jest jednak jej główny bohater.  Choć na plakatach na pierwszym planie wciąż widnieje Zygzak McQueen, to samochodem, który gra w tej części pierwsze skrzypce i na którym najczęściej skupia się kamera jest... Złomek.  Gapowaty, zardzewiały holownik, który w poprzedniej części był postacią drugoplanową.  Trochę irytującym ale interesującym dodatkiem do całości, jakich wiele w animacjach.  Postacią, która od czasu do czasu powiedziała coś zabawnego, czasem niezbyt mądrego i tyle.  Nie wiedzieć czemu twórcy wysunęli go tym razem na pierwszy plan, spychając wszystkich pozostałych bohaterów w cień (łącznie z McQueenem).  Błąd potworny, bo o ile Złomek dawkowany w małych ilościach był znośny, tak jako główny bohater, przez swoją gapowatość i ogólne nierozgarnięcie jest okropnie irytujący.  Chwilami nie sposób go wytrzymać i aż prosi się by odsunąć go na drugi plan.

W kontynuacji tej zawodzi również sama opowieść.  Filmy Pixara zawsze miały coś ciekawego do powiedzenia, czy to o życiu jako takim, czy to o ludziach, przyjaźni.  W magiczny, ujmujący i nienarzucający się sposób potrafiły przekazać jakieś warte zapamiętania myśli.  Oprócz pięknych obrazów, zabawnych scen, ciekawych bohaterów, zawsze oferowały coś więcej.  Coś, co odróżniło je od konkurencji, coś co czyniło je tak wyjątkowymi.  W drugiej części "Aut" tego czegoś zabrakło.  Oczywiście twórcy pod koniec swojego filmu prawią nam jakieś morały, co by nie było, że w całym tym dwugodzinnym przedstawieniu chodziło tylko o wyścigi i akcję.  Choć patrząc na końcówkę i zachowanie niektórych postaci, nawet one nie były w tej części tak naprawdę ważne.  O dziwo więcej mądrości, więcej prawdziwych emocji ma do zaoferowania krótkometrażówka wyświetlana przed seansem "Aut", której bohaterami są postaci z "Toy Story 3", niż pełnometrażowa opowieść o autach.  To w tych kilku minutach znajduje się wszystko to, co czyniło z Pixara studio tak niezwykłe, co wynosiło jego filmy na wyżyny.  Ciekawa opowieść, pomysłowy inteligentny humor, piękna animacja i ciepły nie nachalny morał na koniec.  Takiego Pixara bym sobie życzył, do takiego się przyzwyczaiłem i takie filmy chciałbym w przyszłości oglądać.  Oby "Auta 2" nie były zwiastunem rychłego spadku formy filmów studia, na którą tak długo pracowało.  Oby.

sobota, 02 lipca 2011, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: krotkoofilmie, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/07/06 20:18:03
no zwyczajnie mnie zasmuciłeś... mam nadzieje, że mojemu czteroletniemu brzdącowi piękno animacji i wyścigi wystarczą.
pozdrawiam
-
Gość: Lola King, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/06 23:39:06
A ja nie jestem zaskoczona tą opinią. "Auta" nigdy nie znajdowały się wysoko w moim rankingu najlepszych filmów Pixara. Nie jestem fanką tej animacji, choć uważam, że ma wszystkie elementy, które składają się na dobrą rozrywkę. Kiedy więc, usłyszałam o drugiej części, moje przeczucia kierowały się w stronę lekkiego sceptycyzmu, co do tego, czy uda się twórcom utrzymać dobry poziom pierwszej części. Nie dziwi mnie nawet to, że Złomek został wysunięty na pierwszy plan. Z tego co wiem, jest on ulubieńcem najmłodszych i to ta jego popularność wśród właśnie tych najmłodszych, z pewnością o tym zadecydowała. Chyba pierwszy raz od dłuższego czasu, nie jestem szczególnie przekonana, czy chcę zobaczyć film Pixara na dużym ekranie i chyba tym razem odpuszczę sobie wędrówkę do kina. A, i nawet głośno nie wypowiadaj takich stwierdzeń, czy też przepuszczeń, że jest to oznaka spadku formy Pixara, to nie może się wydarzyć i miejmy nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Pozdrawiam :)
-
milczacy_krytyk
2011/07/06 23:55:24
d krotkoofilmie
No niestety, tym razem nie ma się specjalnie czym zachwycać.
Nie wiem, czy Twój brzdąc będzie dobrze bawić się na tym filmie, bo choć obrazki są ładne, to niestety ciężko zrozumieć polskie dialogi. Nie pisałem o tym w recenzji, ale autka wielokrotnie mówią z akcentem, czy to włoskim, czy niemieckim, czy francuskim, wypowiadając do tego niektóre słowa specjalnie zmienione na takie, by brzmiały jak z innego języka. A do tego wszystkie rozmowy prowadzone są w zabójczo szybkim tempie. Chwilami i dorośli na pokazie mieli kłopoty z ich zrozumieniem.

Pozdrawiam
-
milczacy_krytyk
2011/07/07 00:03:15
do lola.king
Przypuszczenia wynikają z obawy, która pojawia się gdy patrzę na przyszłe produkcje Pixara. Ciekawie wygląda wyłącznie "Brave" (polskiego tytułu tego filmu pisać nie będę, bo przechodzi on wszelkie pojęcie). Pozostałe filmy to sequele lub prequele. A jak wiadomo zrealizować udaną kontynuację jest piekielnie ciężko, chyba jeszcze trudniej, niż nakręcić zupełnie nową opowieść. Szkoda, że tak mało jest wśród zapowiadanych Pixarowych filmów, nowych historii. Bardzo żałuję, że nie powstanie kiedyś zapowiadane "newt". To mógł być niezwykły obrazek. A tak, miejmy nadzieję, że jakimś cudem to wchodzenie do rzeki po raz drugi się uda.

Pozdrawiam
-
szymalan
2011/07/08 12:09:57
Brave wygląda fantastycznie! Czekam z niecierpliwością, już klimat trailera mnie wbił w fotel.
co do Aut 2, to jest to pierwszy film Pixara, na który się nie wybrałem od dawna. Nawet nie tyle przez recenzje (które są wstrząsające jak na te studio), co po prostu kompletnie nie interesuje mnie sequel tej historii.
Ja myślę, że ta porażka to tylko chwilowa anomalia i nie wierzę, że Pixar nie da rady podnieść się po jednym słabszym filmie.
Swoją droga ciekawe kto ma szanse na oscara teraz: Tintin? Rango? Kung Fu Panda 2? Skoro Pixar odpadł z gry w przedbiegach tym razem. pozdrawiam
-
milczacy_krytyk
2011/07/12 20:17:22
Wydaje mi się, że statuetkę zgarnie "Tin Tin", ale bardzo kibicuję "Kung Fu Pandzie 2", której by się naprawdę ta nagroda należała.
I bardzo chciałbym wierzyć, że "Auta 2" są jedynie pewnym wypadkiem przy pracy, i następne animacje Pixara będą znów olśniewające. Martwi mnie tylko to, że w większości będą to sequele :/
Pozdrawiam
-
Gość: Piękna bajka!, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/10 13:23:19
Piękna bajka! Extra! Polecam! I bardzo polecam dla małych dzieci! :]
I to co ty mówicie to nie prawda! A kto nie był to niech kupi ją na DVD! Polecam!
Najlepsza! I myślę że będzie 3 część! :)
-
milczacy_krytyk
2011/09/10 19:58:34
Jednym podoba się trochę bardziej, innym trochę mniej. Kwestia gustu, a nie prawdy.
Pozdrawiam