Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
24 - sezon VIII

survive one more day...

24 - sezon VIII24 - sezon VIII (2010) USA

reżyseria: Brad Turner, Milan Cheylov, Nelson McCormick, Michael Klick
scenariusz: Howard Gordon, Evan Katz, Manny Coto, Brannon Braga, David Fury, Alex Gansa, Chip Johannessen, Patrick Harbinson, Shauna McGarry, Geoff Aull
aktorzy: Kiefer Sutherland, Mary Lynn Rajskub, Elisha Cuthbert, Cherry Jones, Annie Wersching, Katee Sackhoff, John Boyd, Freddie Prinze Jr., Mykelti Williamson, Nazneen Contractor, Bob Gunton, Chris Diamantopoulos, Anil Kapoor, Doug Hutchison, Paul Wesley, Jennifer Westfeldt, Gregory Itzin, Necar Zadegan, TJ Ramini, Mido Hamada, Clayne Crawford, Reed Diamond, Akbar Kurtha
muzyka: Sean Callery
zdjęcia: Rodney Charters
montaż: David Latham, Scott Powell, Casey O. Rohrs, Elisa Cohen

 (7/10)

Już jakiś czas temu zauważyłem ciekawą prawidłowość.  Parzyste serie "24" podobały mi się znacznie bardziej, niż te nieparzyste.  Nie wiem z czego to wynika, chyba po prostu jakoś tak wyszło.  Sezon ósmy w porównaniu do poprzednich prezentuje się przyzwoicie.  Co prawda w przeszłości bywały lepsze serie (np. druga lub czwarta), ale zdarzały się też o wiele gorsze (trzecia czy piąta).  Jak na ostatnią serię w całym serialu, wypada on  całkiem dobrze.  Zaczyna się intrygująco, kończy w szokujący sposób i tylko przez kilka środkowych odcinków trochę za bardzo i niepotrzebnie zwalnia.  Prawie każdy epizod kończy się zawieszeniem akcji, przez które od razu chcielibyśmy sięgnąć po kolejny, a to przy produkcjach telewizyjnych niezmiernie ważne.  Jack w tej serii jest rozdarty między dwoma światami: tym, który dawno temu stracił, a który zaczyna się o niego upominać za sprawą uroczej wnuczki, oraz tym, który pochłaniał go przez ostatnie lata i który znów go do siebie wzywa.  I choć nie wiadomo jak bardzo by tego chciał, nadal nie może przejść na zasłużoną emeryturę.  Tym razem, ma teoretycznie wykonać jedno proste zadanie i wreszcie zerwać z przeszłością.  W wyniku kolejnych wypadków, rozciągnie się ono do całego dnia, jednego z najdłuższych w jego życiu... 

W ósmym sezonie zmieniło się miejsce akcji, tym razem zamiast w Los Angeles czy w Waszyngtonie jesteśmy w Nowym Jorku.  Pojawia się również wiele, zupełnie nowych postaci.  W otworzonym znów CTU ze znanych bohaterów pracuje jedynie znana z poprzednich odcinków Chloe, choć na początku nie czuje się pewnie w nowym mieście i nowym miejscu pracy.  W połowie serii pojawia się również poznana w serii siódmej Renne, tym razem, po przebytej depresji, zdolna do wszystkiego.  Pozostali pracownicy biura, włącznie z jego szefem, to zupełnie nowi bohaterowie.  Wśród dość znanych aktorów, w tej serii pojawia się Freddy Prince Jr., który gra jednego z agentów CTU.  Niestety nie wszystkie postaci się twórcom udały, niektóre są strasznie denerwujące i psują trochę przyjemność z oglądania serialu. Jedną z takich osób jest nowy dyrektor CTU, który myśli wolniej niż wszyscy dookoła niego i nie potrafi kojarzyć oczywistych faktów, przez co sam kładzie kłody pod nogi bohaterom, tak jakby z samymi terrorystami nie było za wiele problemów.  Zdecydowanie gorsza od niego jest jednak Dana, która choć pracuje w CTU, zachowuje się na początku jakby była jeszcze naiwną nastolatką, plączącą się w swoich zachowaniach.  Dopiero w połowie sezonu okazuje się po co tak naprawdę twórcy wprowadzili tę postać, bo początkowo wydaje się być całkowicie zbędna.  Szkoda, że nie udało się poprowadzić jej w lepszy sposób, bo jej wątek jest najbardziej denerwujący i najmniej ciekawy.

W kolejnych dwudziestu czterech odcinkach dzieje się całkiem wiele, chwilami bardzo szybko i chyba dlatego, pomimo, że sporo jest tu schematów tak dobrze znanych i wypracowanych przez twórców w poprzednich siedmiu sezonach, i ten ogląda się zaskakująco dobrze.  Bez zbędnego gadania pędzimy do przodu, zaliczając kolejne stałe punkty programu.  Jak zwykle w szeregach CTU jest zdrajca, jak zwykle Jack będzie musiał zbawiać cały świat, jak zwykle ludzie będą popełniać karygodne błędy.  Oszczędzono nam tylko w dużej mierze wątków rodzinnych, przypadkowych rodzin, wplątanych w główny wątek, co nie zawsze dobrze wypadało w poprzednich sezonach.  Zaskakujące jest jednak to, jak wiele schematów, twórcom udaje się złamać lub ominąć.  Choć pojawiają się tu dobrze nam znane sytuacje czy klisze postaci, tak typowe dla tego serialu, to czeka na nas również po drodze sporo prawdziwych niespodzianek, gigantycznych zaskoczeń.  Widać wyraźnie, że twórcy starali się jak mogli, by w tym ostatnim, pożegnalnym sezonie zaprezentować "24" z jak najlepszej strony, by zostawić po sobie jak najlepsze wspomnienie.  I choć materiał jest już w dużej mierze wyeksploatowany, przedstawić go w najbardziej interesujący, wciągający sposób, w jaki to możliwe.

Mam wrażenie, ze w tej serii znalazło się o wiele więcej części typowo rządowej.  Tych rozgrywek politycznych na najwyższym szczeblu, w których udział biorą prezydent USA, jego doradcy, a także prezydenci i szefowie rządów innych krajów.  Jednocześnie z akcją w terenie, a właściwie wyprzedzając ją, rozgrywają się wydarzenia w ONZ.  To finałowe negocjacje, mające na celu podpisanie traktatu o nieagresji między USA, Rosją, a pewnym islamskim krajem o dziwnej nazwie Kamistan.  Mają one zakończyć wieloletnie starania tych trzech państw o podpisanie tego porozumienia.  Może im jednak w tym przeszkodzić planowany przez terrorystów atak na prezydenta Kamistanu, który dąży do pokoju, sprzeciwiając się swoim radykalnym oponentom.  Te rozmowy w budynkach rządowych są bardzo dobrze rozegrane, ciekawe, interesujące i trzymają w napięciu równie dobrze, co sceny w terenie.  Spora w tym zasługa aktorów, którzy wyłącznie za pomocą samych słów, potrafią podgrzać atmosferę i przykuć do ekranu kilkuminutową rozmową.  Świetnie sprawdza się w szczególności Cherry Jones jako prezydent USA, zdecydowanie lepiej niż w poprzedniej serii.  Za to ciekawe poprowadzenie części politycznej twórcom należy się spory plus, bo dzięki niej możemy odpocząć od typowo sensacyjnej części akcji, jednocześnie nie nudząc się, a sam serial nie zamienia się dzięki niej w głupią bieganinę, przeplataną kolejnymi scenami tortur (których również wiele tym razem nie ma).

Trochę szkoda, że pod koniec serii pojawia się jeden z największych krętaczy, jacy przewinęli się przez cały serial i, że na jego pokrętne propozycje przystaje obecna prezydent, wplątując się tym samy w niezłe gówno, bo inaczej tego nazwać nie można.  No ale, wtedy nie byłoby o czym opowiadać w ostatnich odcinkach, po dość szybkim ale naprawdę szokującym zakończeniu głównego wątku.  Wtedy to ostatnie epizody zamieniają się w czyste kino zemsty.  Są zdecydowane, brutalne, nietypowe.  Trup ściele się gęsto, a główny bohater zachowuje się jak bezlitosny rzeźnik, idąc po trupach do celu, prowadząc bezwzględną grę na śmierć i życie.  Aż chwilami nie sposób go rozpoznać.  Twórcy oferują nam tym samym świetne zakończenie sezonu.  Trzymające w napięciu, szybkie, wiążące wątki dosłownie w ostatnich sekundach, bo do samego końca nie wiadomo jak scenarzyści rozwiążą to, co sami tak potwornie naplątali przez poprzednie odcinki.  Jak na koniec serialu, świetnie wypada również pożegnanie z Jackiem i jedną z najważniejszych postaci w tej produkcji czyli z Chloe - dobrze, że twórcy o niej nie zapomnieli.  To ciekawe, o czym z resztą wspomina w ostatnich swoich słowach Jack, że to Chloe była tą osobą, która zawsze go wspierała, zawsze pomagała w najtrudniejszych sytuacjach, choć na początku, pięć sezonów wcześniej, wydawało się, że będzie jedną z mniej znaczących postaci.

czwartek, 21 lipca 2011, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • The OA

    away The OA (2016) USA reżyseria : Zal Batmanglij scenariusz : Brit Marling, Zal Batmanglij, Melanie Marnich, Dominic Orlando, Ruby Rae Spiegel aktorzy : Brit

  • Mad Men - sezon VII

    the end of an era Mad Men - sezon VII (2014/2015) USA reżyseria : Scott Hornbacher, Michael Uppendahl, Christopher Manley, Phil Abraham, Matthew Weiner, Jennif

  • Detektyw - sezon II

    nevermind Detektyw - sezon II (2015) USA reżyseria : Justin Lin, Janus Metz, Jeremy Podeswa, John Crowley, Miguel Sapochnik, Daniel Attias scenariusz : Nic Pi