Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Ponyo

morski pinokio

PonyoPonyo (2008) Japonia

reżyseria i scenariusz: Hayao Miyazaki
głosy: Yuria Nara, Hiroki Doi, Tomoko Yamaguchi, Kazushige Nagashima, Tomoko Naraoka, Kazuko Yoshiyuki, Jôji Tokoro
muzyka: Joe Hisaishi
zdjęcia: Atsushi Okui
montaż: Takeshi Seyama, Hayao Miyazaki

 (7/10)

Pięcioletni chłopczyk o imieniu Sosuke mieszka wraz ze swoją mamą w niewielkim domu nieopodal morza.  Jego tata pływa po morzu i kontaktuje się z rodziną tylko poprzez sygnały świetlne, gdy przepływa niedaleko rodzinnego domu.  Pewnego dnia chłopczyk znajduje w wodzie małą czerwoną rybkę z ludzką twarzą, uwięzioną w szklanym słoiku.  Ratuje ją, nazywa Ponyo i obiecuje, że będzie się nią już zawsze opiekował i nie da jej nikomu więcej skrzywdzić.  Wkrótce okazuje się, że rybka posiada niezwykłe umiejętności  - potrafi uzdrawiać, a także czarować, jak również całkiem szybko uczy się... mówić.  Sosuke błyskawicznie się do niej przywiązuje i zaczyna traktować ją jako swoją przyjaciółkę.  Niestety ich radość nie będzie trwać zbyt długo, bo o Ponyo upomni się jej prawowity właściciel - przedziwny mężczyzna z morza, który mieszka pod wodą i któremu Ponyo uciekła.  Teraz Sosuke będzie chciał odzyskać swoją przyjaciółkę...

To co przede wszystkim zachwyca w filmie Hayao Miyazakiego to oczywiście przepiękna tradycyjna animacja.  Studio Ghibli uparcie i wytrwale podtrzymuje tradycję klasycznych dwuwymiarowych animacji i jest na tym polu po prostu bezbłędne.  Jego filmy to małe dzieła sztuki, perfekcyjnie wykonane, zaskakujące i oszałamiające ilością szczegółów jaka pojawia się w każdej minucie filmu oraz niezwykłą płynnością rysunku, który niezwykle gładko przenika z jednej sceny w następną, sprawiając wrażenie jakby żywego.  Dzięki temu przy filmach Miyazakiego zapomina się, iż oglądamy film animowany, bo niezwykły, kolorowy i falujący świat w nich pokazywany pochłania nas całkowicie.  Przepełniony magią, czarami, bóstwami i niezwykłymi stworzeniami.  Świat uroczy i niepowtarzalny, w którym woda ma łaskotki, fale przyjmują kształt ryb, a meduzy mogą służyć za kołderkę lub łóżeczko.  Świat, który jest tłem ale i też bohaterem dla historii przyjaźni małego chłopczyka i rybki, która znalazłszy przy nim radość, zechce wyjść z wody i zamienić się w dziewczynkę.

"Ponyo" to przyjemna bajka którą nieźle się ogląda, ale poprzednie dwa filmy Hayao Miyazakiego, które do tej pory oglądałem (genialne "Spirited Away" i świetne "Ruchomy zamek Hauru") zdecydowanie bardziej mi się podobały, bo obok pięknej formy miały jeszcze do zaoferowania bardzo mądre, przejmujące i wzruszające historie, które naprawdę dawały do myślenia.  "Ponyo" to natomiast lekka, łatwa i prosta opowieść, której brakuje tego poważniejszego, drugiego dna nad którym można by pomyśleć i sie nim zachwycić.  Ale nie ma co się czepiać, bo w przeciwieństwie do tamtych dwóch filmów, które były skierowane do trochę starszego widza, "Ponyo" jest typową bajką dla dzieci, stąd też musiała być od tamtych obrazów zdecydowanie prostsza i lżejsza.  Jeśli więc nie macie nic przeciwko filmom dla trochę młodszego widza, albo uwielbiacie czarujące animacje ze studia Ghibli, możecie spokojnie sięgnąć po ten film, jeśli nie, to już niekoniecznie.

piątek, 24 września 2010, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
bhuvan
2010/09/24 22:13:27
Trochę mnie zasmuciło to co piszesz... Uwielbiam Miyazakiego za umiejętność połączenia dziecięcej animacji z filozoficzną wręcz głębią. Szkoda, że tutaj tego nie ma... Ale i tak pewnie kiedyś zobaczę, bo przymierzam się od dłuższego czasu.
A przy okazji polecam "Totoro" i "Laputę". :)
-
milczacy_krytyk
2010/09/25 12:32:41
Niestety nie tym razem. "Ponyo" to bardzo sympatyczna, ale jednak tylko bajka dla młodszych widzów.
Te dwa tytuły zapisuję, i jak tylko na nie natrafię, z pewnością obejrzę :)
Pozdrawiam.
-
szymalan
2010/09/26 20:34:21
Uwielbiam Miyazakiego, to co ten facet robi z animacją, przerasta wyobrażenia. Filozoficznej głębi nigdy u niego nie dostrzegłem, jego filmy mają bardzo proste i oczywiste przesłania i przeważnie są właśnie dla dzieci kierowane (choć może trochę starszych). "Ponyo" oczywiście obejrzę,, liczę na kolejny wizualny odlot, a z recenzji wynika, że tak właśnie będzie :]
-
milczacy_krytyk
2010/09/26 22:47:00
Wizualny odlot jest jak najbardziej. Płynność tej animacji, wielość szczegółów i dopracowanie każdej sceny jest naprawdę zachwycające. Ale to przecież Miyazaki więc od tej strony ten film wręcz musiał taki być ;)
Pozdrawiam.