Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Jackie Brown

brand new bag

Jackie BrownJackie Brown (1997) USA

reżyseria i scenariusz: Quentin Tarantino 
aktorzy: Pam Grier, Samuel L. Jackson, Robert Forster, Bridget Fonda, Michael Keaton, Robert De Niro, Michael Bowen, Lisa Gay Hamilton, Tommy 'Tiny' Lister, Hattie Winston, Denise Crosby, Sid Haig, Aimee Graham, Chris Tucker, Ellis Williams
zdjęcia: Guillermo Navarro 
montaż: Sally Menke

na podstawie: powieści Elmore Leonarda "Rum Punch"

 (8/10)

Po zeszłorocznych, rewelacyjnych "Bękartach wojny" nabrałem sporego apetytu na kolejne filmy Quentina Tarantino.  Zamiast jednak oglądać jego filmy według kolejności w jakiej powstawały, zabrałem się za nakręconą trzy lata po słynnym "Pulp fiction" historię stewardessy Jackie Brown, która podobno miała być najmniej udanym dokonaniem reżysera.  Oczywiście pojęcie najmniej udany jest dość względne, bo mogło oznaczać, że film ten jest słaby, lub równie dobrze i to, że odrobinę odstaje od bardzo wyśrubowanego poziomu, jaki narzucił sobie Tarantino po swoim poprzednim filmie.  W przypadku "Jackie Brown" pasuje to drugie określenie, bo w żadnym wypadku nie można powiedzieć, iż obraz ten reżyserowi się nie udał.  Odstaje on co prawda trochę od tego z czym normalnie kojarzymy filmy Tarantino, ale i tak jest on świetną zabawą w kino.  Nie ma w nim przesadnej przemocy, ani humoru, ani też przydługich scen.  To po prostu spokojna, dobrze opowiedziana i bardzo interesująca historia.

I choć wiele się w tym filmie nie dzieje, a akcja nie pędzi przed siebie w zawrotnym tempie, to "Jackie Brown" ogląda się nadzwyczaj dobrze.  Wszystkie wydarzenia są tu napędzane przez świetnie napisane dialogi i to one budują napięcie w tym filmie, nadają mu ton.  Jest on dzięki nim wciągający, ciekawy i co ważne przy tak długim czasie projekcji (dwie i półgodziny) nie nudny.  Tarantino oferuje nam prostą, pozbawioną fajerwerków i nie przekombinowaną, ale za to bardzo efektowną zabawę z torbami i daje możliwość uczestniczenia we wcale nie takim małym przekręcie.  W czasie całego seansu zastanawiamy się na czym dokładnie będzie on polegał, czy ktoś się w niego przypadkiem nie wkręci i czy wszystko pójdzie zgodnie z planem.  Cały czas kibicujemy głównej bohaterce i trzymamy kciuki, by wszystko się udało, a ostatnie minuty seansu dostarczają nam naprawdę niezłych emocji i podkręcają napięcie, bo oczywiście w praktyce wszystko wygląda trudniej i cały plan zaczyna się komplikować.

"Jackie Brown" to obraz, która posiada kilka smaczków w postaci dzielonego ekranu przy scenach równoległych, kilkukrotnego przedstawienia finałowych zdarzeń oczami głównych bohaterów przekrętu z podpisem, która była wtedy godzina, czy spokojnego prologu w którym widzimy jak Jackie spieszy się na samolot.  Świetna jest tu praca kamery oraz zdjęcia, widać z nich jak dokładnie przemyślany był ten film.  Tarantino nie byłby również sobą, gdyby nie umieścił w swoim obrazie chociażby jednego zbliżenia na kobiece stopy - tutaj Bridget Fondy.  Zachwycający jest także genialny dobór muzyki, bo wszystkie piosenki, które wybrał Tarantino fantastycznie pasują do obrazu i budują odpowiedni klimat tej opowieści.  Na koniec trzeba jeszcze koniecznie napisać o aktorach, którzy spisali się na medal.  Ci pierwszoplanowi jak Grier i Jackson, ale także ci z dalszego planu jak spokojny Forster czy De Niro, którego rola na początku ograniczona jest zaledwie do kilku słów, a dopiero z czasem zaczyna się rozwijać.

czwartek, 01 kwietnia 2010, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Michał, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/01 15:45:09
ciekawa recenzja, bardzo przyjemnie się czyta. dodam bloga do swoich linków i zapraszam też do siebie www.moviemania.blog.onet.pl . ja dopiero zaczynam. będę tu często zaglądał. Michał
-
2010/04/02 09:04:30
świetne kino,świetna zabawa. I rewelacyjna moim zdaniem ścieżka dzwiekowa!
-
milczacy_krytyk
2010/04/02 19:47:23
Dzięki. ;) Odwiedzę na pewno :)
-
milczacy_krytyk
2010/04/02 19:52:46
Rewelacyjna ścieżka dźwiękowa, bo to Tarantino przecież ;)
-
szymalan
2010/04/02 22:19:02
Ciut słabsze niż "Pulp Fiction" i "Bękarty" ale dalej Tarantino po prostu kopie d*pę :D No i ta czołówka cytująca wprost "Absolwenta"! Świetne, świetne!
pozdrawiam
-
milczacy_krytyk
2010/04/02 23:28:59
"Pulp fiction" w drodze, już bliżej niż dalej :D
-
szymalan
2010/04/03 15:48:05
U mnie też będzie o tym filmie za niedługo w przeglądzie klasyków hihihi :)
-
milczacy_krytyk
2010/04/03 16:25:20
Jeśli dobrze liczę to tak gdzieś za jakieś 18 lat :p
-
szymalan
2010/04/03 18:01:21
za 15 lat ;)