Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Ghost Town

you died... a little bit

Ghost TownGhost Town (2008) USA

reżyseria: David Koepp 
scenariusz: John Kamps, David Koepp 
aktorzy: Ricky Gervais, Greg Kinnear, Téa Leoni, Bill Campbell, Kristen Wiig, Aasif Mandvi, Dana Ivey, Alan Ruck, Jeff Hiller, Elaine Cusick
muzyka: Geoff Zanelli 
zdjęcia: Fred Murphy 
montaż: Sam Seig

 (5/10)

David Koepp kolejny już raz bawi się w reżyserowanie i znowu nic specjalnego mu z tego nie wychodzi.  "Ghost Town" to przyjemna, ale wtórna opowieść o dentyście, który po nieudanej operacji, zaczyna widzieć dookoła siebie duchy.  Oczywiście te chcą by dokończył on za nie pewne sprawy, jednakże ponieważ jest on gburem nieprzeciętnym, nie ma zamiaru ruszyć palcem, co by błądzące duszyczki mogły wreszcie zaznać spokoju.  Jeden duch nęka go jednak na tyle, że postanawia mu pomóc, a wiąże się to z poznaniem wdowy nieboszczyka.  Tego jaki wpływ będzie miała zaistniała sytuacja na bohatera domyślić się nie trudno, bo tego typu produkcji powstało już na pęczki.  Nie potrzeba również Sherlocka Holmesa by wydedukować jak ta cała opowieść się zakończy.

Koepp nie potrafi się przez cały seans zdecydować czy chce nakręcić miły dramat, czy zabawną komedię, czy może trochę niestandardową komedię romantyczną.  W efekcie "Ghost Town" nie zalicza się do żadnego z tych gatunków i choć ogląda się go dobrze, to jednak jest to film nijaki.  Ma on co prawda kilka zabawnych scenek - chociażby rozmowa z lekarką po nieudanej operacji - ale tych żartów jest niewiele, a niektóre prezentują poziom poniżej pasa.  Komedia romantyczna również z tej produkcji żadna, bo chemii pomiędzy bohaterami jest tu jak na lekarstwo i ciężko w nią w ogóle uwierzyć.  Na koniec Koepp prawi nam morały mówiąc, by doceniać życie bo szybko się kończy, czy by nie być na co dzień zamkniętym w sobie gburem, bo nikomu nie wyjdzie to na zdrowie.  Do bajki takie wnioski by pasowały, tutaj wypadają niezwykle blado.  Strata czasu.

niedziela, 21 marca 2010, milczacy_krytyk

Polecane wpisy