Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.










Punktacja
10 - rewelacja!
9 - koniecznie
8 - warto
7 - dobry
6 - można obejrzeć
5 - OK
4 - da się obejrzeć
3 - beznadziejny
2 - kijem nie tykać
1 - dno dna


Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl








Blog > Komentarze do wpisu
Kancelaria adwokacka - sezon I i II

the practice

Kancelaria adwokackaKancelaria adwokacka - sezon I i II (1997-1998) USA

reżyseria: Mick Jackson, Michael Pressman, Rick Rosenthal, James Frawley, Michael Schultz, Dennie Gordon, Thomas Schlamme, Lee Bonner, Steve Miner, Joe Napolitano, Oz Scott, John Tiffin Patterson, David Jones III, Robert Mandel, Stephen Cragg, Daniel Attias, Mel Damski, Arvin Brown, Adam Nimoy, Dwight Little, Dennis Smith, Elodie Keene, Jesus Salvador Trevino
scenariusz: David E. Kelley, Ed Redlich, Michael R. Perry, Stephen Gaghan, Alexis Ganya, Stephen Gaghan, Todd Ellis Kessler, Andrew Smith, B.J. White, Joseph Telushkin, Allen Estrin, Larry Mollin, Frank Renzulli,
aktorzy: Camryn Manheim, Michael Badalucco,  Steve Harris, Dylan McDermott, Lisa Gay Hamilton, Kelli Williams, Lara Flynn Boyle, Ray Abruzzo, Linda Hunt, Richard McGonagle, John Larroquette
muzyka: Stewart Levin
zdjęcia: Dennis Smith
montaż: Michael F. Anderson, Charles McClelland, Susanne Stinson Malles, Daniel A. Valverde, Lori Jane Coleman

 (7/10)

"The Practice" to serial stworzony przez Davida E. Kelley, tego samego który zrealizował "Ally McBeal", czy mój ulubiony "Boston Public".  Serial ten był emitowany przez amerykańską stację abc przez osiem lat, w czasie których wyświetlono osiem sezonów, czyli dokładnie 168 odcinków.  Może się on pochwalić długą listą nominacji, jak i wygranych w telewizyjnych nagrodach, wśród których znajdują się chociażby Złote Globy za najlepszy serial dramatyczny, czy Emmy w wielu kategoriach.  "The Practice" jest również jednym z nielicznych seriali, którego średnia oglądalność aż do piątego sezonu włącznie, ciągle rosła i momentami dochodziła aż do 20 milionów widzów na odcinek.

Największym plusem tej produkcji są świetnie napisane dialogi i zaskakujące przedstawienie poszczególnych spraw.  Wielokrotnie nasi bohaterowie prowadzą bowiem sprawy, które z pozoru wydają się nie do wygrania, a jednak jakoś udaje się im wyjść cało z sytuacji i dzięki odpowiednio dobranym, przekonującym argumentom, wygrać poszczególne procesy.  Szczególnie duże wrażenie robią mowy końcowe adwokatów, które w niezwykle sprawny sposób podsumowują każdy przypadek i zwracają szczególną uwagę na istotę każdego problemu, rozważanego w czasie procesu, często niezwykle sprawnie odbijając piłeczkę rzuconą przez prokuraturę.  Dobrze rozegrane są również rozmowy poza salą sądową, pomiędzy adwokatami z kancelarii, jak również pomiędzy nimi a prokuraturą, sędziami i klientami.  Chociaż tak wysoki poziom dialogów nie jest akurat w przypadku tego serialu niczym niezwykłym, ponieważ do większości odcinków, scenariusz pisał sam twórca serialu czyli David E. Kelley.

Największym problemem tej produkcji jest natomiast nijakie potraktowanie głównych bohaterów.  O ich życiu prywatnym nie wiemy bowiem praktycznie nic.  Każdy odcinek to kolejna sprawa, czasem kilka procesów odbywa się równolegle w ciągu jednego epizodu, a niekiedy dłuższe sprawy trwają przez kilka odcinków.  W tym czasie jednak Kelley nie mówi nam nic o bohaterach, a jeśli już coś wspomni, to są to jedynie strzępki informacji.  Przez to nie możemy się emocjonalnie przywiązać do bohaterów, nie mamy możliwości stworzyć z nimi więzi, dzięki której byśmy z niecierpliwością oczekiwali na każdy następny odcinek tego serialu, chcąc wiedzieć co nowego u naszych ulubionych postaci.  W związku z tym możemy oceniać ich i polubić ich tylko za to jak zachowują się na sali sądowej i tu wygrywają zdecydowanie Lindsay czyli Kelli Williams, którą obecnie można oglądać w "Magii kłamstwa" oraz Eugene Young czyli Steve Harris.  W "The Practice" zawodzi również muzyka, która zupełnie nie buduje nastroju, a także okropny tytułowy utwór, lecący podczas czołówki, który kompletnie nie pasuje do serialu i zamiast do niego zachęcać, jedynie irytuje.

wtorek, 09 lutego 2010, milczacy_krytyk