Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Fala

autokracja

FalaFala (2008) Niemcy

reżyseria: Dennis Gansel 
scenariusz: Dennis Gansel, Peter Thorwarth 
aktorzy: Jürgen Vogel, Frederick Lau, Max Riemelt, Jennifer Ulrich, Christiane Paul, Elyas M'Barek, Cristina do Rego, Jacob Matschenz, Maximilian Vollmar, Max Mauff, Ferdinand Schmidt-Modrow, Tim Oliver Schultz, Amelie Kiefer, Odine Johne, Teresa Harder, Fabian Preger, Tino Mewes, Karoline Teska, Marco Bretscher-Coschignano, Lennard Bertzbach, Thommy Schwimmer, Joseph M'Barek, Jaime Ferkic, Darvin Schmidt, Leander Hagen, Lucas Hardt, Maxwell Richter, Sophie Kurzke, Liv Lisa Fries, Lena Lutz, Maren Kroymann, Thomas Sarbacher, Hubert Mulzer, Gerald Alexander Held, Johanna Gastdorf, Friederike Wagner, Dennis Gansel
muzyka: Heiko Maile 
zdjęcia: Torsten Breuer 
montaż: Ueli Christen

na podstawie: powieści Todda Strassera

 (7/10)

Rainer - młody i chętny do pracy nauczyciel, w jednej z niemieckich szkół, ma poprowadzić tydzień projektów na temat systemów rządów.  Ponieważ sam jest jeszcze dosyć niepokorny najbliżej jest mu do tematu anarchii, ale dyrektor placówki przeznacza dla niego temat autokracji.  Choć nie jest mu to na rękę, nie ma innego wyboru i musi przez najbliższe pięć dni prowadzić lekcje z zainteresowanymi uczniami (którzy sami wybrali akurat ten przedmiot, a nie inny).  Podczas pierwszej dyskusji, w czasie pierwszego dnia zajęć, uczniowie oznajmiają mu, że znają wnioski płynące z historii, są o nie mądrzejsi oraz, że w dzisiejszych czasach system autokratyczny nie mógłby już powstać. Rainer postanawia poddać w wątpliwość twierdzenia uczniów, a w ciągu najbliższych pięciu dni zamiast na nauce poprzez teorię, skupić się na praktyce.  W głosowaniu wśród uczniów zostaje wybrany na lidera i zaczyna powoli tworzyć swoją grupę...

Nie trudno się domyślić, że opowiadana przez reżysera historia nie skończy się dobrze.  Zaskakujące jest w niej jednak to, że tak nie wiele było potrzebne do tak złego obrotu spraw.  Bo przecież zaczęło się jedynie od bardziej oficjalnego zwracania się do nauczyciela po nazwisku, a nie po imieniu.  Później doszedł wybór nazwy grupy - tytułowa "Fala" - stworzenie logo, strony internetowej, założenie prostych mundurków w postaci niebieskich jeansów i białej koszuli.  Reżyser pokazuje nam jak w niezauważalny sposób, jak powoli, ale jednak konsekwentnie, dochodzi do budowy niebezpiecznego systemu.  Zintegrowani uczniowie coraz bardziej traktują cały projekt na poważnie, jednocześnie dzięki poczuciu przynależności do jasno widocznej grupy, zaczynają czuć się lepsi od pozostałych.  Pojawia się nietolerancja, wywyższanie się nad innymi, wymuszanie bezwzględnego oddania grupie i dorabianie do całej sytuacji większego znaczenia.  Uczniowie zmieniają się, zmienia się ich sposób myślenia i nagle to co wydawało się zwykłą zabawą, kilkudniowym projektem, wymyka się spod kontroli i staje się naprawdę niebezpieczne.

"Fala" to porządnie zrealizowany dramat, który naprawdę dobrze się ogląda, ale któremu brakuje niestety trochę tempa.  Akcja toczy się bowiem momentami trochę za wolno, zbyt leniwie, przez co prawie cały film ogląda się spokojnie.  Brakuje tu momentów, które podkręcałyby napięcie, gwałtownie przyspieszały i dodawały rumieńców całej opowieści.  Szkoda, również trochę, że akcja "Fali" rozgrywa się w Niemczech, czyli inaczej niż w książce na podstawie której został nakręcony ten film.  Mam wrażenie, że gdyby przenieść akcję do jakiegoś innego kraju - nie koniecznie do Stanów jak to było w oryginale - to i wydźwięk tego obrazu byłby znacznie silniejszy.  Ciekawe również na ile w całej tej produkcji prawdy, a na ile pomysłów twórców filmu i autora książki, bowiem tuż przed napisami początkowymi pojawia się nadużywany obecnie napis "Historia oparta na faktach".

wtorek, 29 grudnia 2009, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy

Komentarze
samuel-l
2009/12/29 13:29:27
"Mam wrażenie, że gdyby przenieść akcję do jakiegoś innego kraju - nie koniecznie do Stanów jak to było w oryginale - to i wydźwięk tego obrazu byłby znacznie silniejszy"
Nieprawda. Właśnie podstawą fabuły było to, że akcja dzieje się w Niemczech. W kraju, który doświadczył nazizmu.
No, chyba, że chodzi Ci o sukces finansowy.
-
milczacy_krytyk
2009/12/29 15:54:53
Chodziło mi o to, że przenosząc akcję tego obrazu do innego kraju, twórcy pokazaliby, że takie sytuacje mogą zdarzyć się dosłownie w każdym miejscu na świecie. Niektórzy widzowie - i to widać po wpisach chociażby na filmwebie - taki rozwój wypadków jaki został przedstawiony w "Fali" biorą za coś prawie, że oczywistego właśnie dlatego, że historia ta rozgrywa się w Niemczech. Prawdę powiedziawszy nie wiem skąd takie wnioski mogą płynąć, ale jednak i takie też widać...

Pozdrawiam
-
Gość: andre, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/14 11:42:39
uważam, że film wskazuje niejednoznacznie na niebezpieczeństwo rozwoju ugrupowania tego pokroju, nawet wtedy, gdy przesłanki jego powstania zdają się pozornie nie wykazywać cech agresji lub destrukcji. Myślę też, że fakt rozwoju wydarzeń na terenie Niemiec przypomina o historii narodu, który potrzebuje tylko właściwego przywódcy, aby...