Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.
Punktacja

10 - rewelacja!
9 - koniecznie
8 - warto
7 - dobry
6 - można obejrzeć
5 - OK
4 - da się obejrzeć
3 - beznadziejny
2 - kijem nie tykać
1 - dno dna
fgdfgd





fgdfgd


fgdfgd







abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Yes-meni naprawiają świat

greed

Yes-meni naprawiają światYes-meni naprawiają świat (2009) Francja, USA, Wielka Brytania

reżyseria: Andy Bichlbaum, Mike Bonanno, Kurt Engfehr
scenariusz: Andy Bichlbaum, Mike Bonanno
występują: Reggie Watts, Andy Bichlbaum, Mike Bonanno
muzyka: Neel Murgai, Noisola
zdjęcia: Raul Barcelona, Sarah Price
montaż: April Merl

 (7/10)

Film o dwóch facetach z misją.  Nie wiemy o ich prywatnym życiu kompletnie nic, i o tym niczego się z tego filmu nie dowiemy.  Musi nam wystarczyć jedynie wiadomość, że nazywają się Andy i Mike i chcą naprawiać świat, a film ten pokazuje w jaki sposób to robią.  Nazywają siebie "Yes-menami" i sposób ich działania można najszybciej i najprościej wyjaśnić, przypominając sobie to, co już dwa razy w kinach robił Sacha Baron Cohen, udając najpierw Borata, a później Bruno.  Różnica polega jednak na tym, że o ile Cohen kręcił swoje filmy jedynie po to, by wyśmiać zachowania niektórych osób i zapewnić rozrywkę widzom przed ekranami, tak Yes-meni organizują swoje akcje z o wiele wyższych pobudek.  Chcą poruszyć ludzi, poruszyć świat, wywalczyć coś od wielkich korporacji i ośmieszyć ich działalność nastawioną na zysk za wszelką cenę.  W tym celu organizują happeningi, podają się za przedstawicieli firm w które chcą uderzyć, udzielają wywiadów w imieniu wielkich przedsiębiorstw.

W filmie tym widzimy kilka z ich największych akcji.  Sfałszowane wystąpienie Dow Chemicals, odpowiedzialnego za katastrofę ekologiczną w Bhopal w Indiach, w którym koncern przyznaje się do błędu i ogłasza, że wypłaci dożywotnie  odszkodowania dla wszystkich pokrzywdzonych, akcję pozyskiwania energii z ludzkiego ciała, wydanie fikcyjnej gazety pod szyldem znanego dziennika, czy prezentację niezniszczalnego skafandra na kryzysowe sytuacje (na „2012” jak znalazł).  Całość poprzedzielana jest krótkimi wstawkami z kreskówek i starych filmów edukacyjnych, mających dokładniej zobrazować problemy o których mówią Yes-meni.  Produkcja ta pomimo poruszania poważnych tematów, utrzymana jest jednak w swobodnej i naprawdę zabawnej atmosferze, która wynika z obserwacji szefów wielkich korporacji, którzy wierutne bzdury, idiotyzmy i szokujące pomysły wygłaszane przez Yes-menów, biorą za najświętszą prawdę.  Dostało się tutaj wszystkim po kolei - rządom, które nie chcą pomóc swoim obywatelom, ekonomistom, a w szczególności guru monetarystów, czyli nieżyjącemu już Miltonowi Friedmanowi, propagatorowi wolnego rynku, jak i gigantycznym, zachłannym koncernom, które dbają jedynie o swoich udziałowców.  Do pośmiania się oraz przemyśleń.

piątek, 13 listopada 2009, milczacy_krytyk
Komentarze
2009/11/14 20:39:09
Pierwszy raz słyszę o tym filmie i jestem zainteresowany. Być może kiedyś do niego dotrę.
-
2009/11/16 20:38:47
Jeśli wierzyć filmweb.pl, to niedługo będzie w kinach :)