Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Porozmawiaj z nią

nic nie jest proste...

Porozmawiaj z niąPorozmawiaj z nią (2002) Hiszpania

reżyseria i scenariusz: Pedro Almodóvar 
aktorzy: Elena Anaya, Geraldine Chaplin, Darío Grandinetti, Leonor Watling, Rosario Flores, Mariola Fuentes, Paz Vega, Fele Martínez, Loles León, Adolfo Fernández, Carmen Machi, Esther García, Javier Cámara, Ana Fernández, Lola Duenas, Roberto Álvarez
muzyka: Alberto Iglesias
zdjęcia: Javier Aguirresarobe 
montaż: José Salcedo

 (8/10)

"Porozmawiaj z nią" to film złożony z dwóch łączących się w pewnym momencie historii.  Jedna to opowieść o dziwnym związku Benigno, młodego pielęgniarza, samotnika, który opiekuje się Alicją, baleriną, która cztery lata temu zapadła w śpiączkę.  Druga historia to spojrzenie na torreadorkę Lydię oraz Marco, dziennikarza, który chce przeprowadzić z nią wywiad.  I choć na początku te dwie nitki życia kompletnie nic nie łączy, to w wyniku pewnego niespodziewanego wydarzenia, bardzo wyraźnie się one ze sobą splotą i pozostawią ślad na życiu bohaterów.

 

Tym razem nie będę w tej recenzji, jak robię to z reguły, pisał o wszystkich częściach składowych filmu Almodovara.  Nie będę go dzielił na poszczególne elementy, bo takiego filmu jakim jest "Porozmawiaj z nią" nie sposób tak opisać.  Nie wystarczy wspomnieć o świetnym aktorstwie, fantastycznych dialogach, idealnej muzyce, bo jest to obraz niezwykły.  Delikatny, subtelny, niesamowicie wyważony, wieloznaczny w swojej wymowie i do głębi poruszający.  To jeden z tych nielicznych filmów po których musimy chwilę odpocząć, które wprawiają nas w trudny do zidentyfikowania stan zadumy, zamyślenia, odseparowania od świata rzeczywistego.  Film po którego napisach końcowych zapada cisza, otacza nas taki spokój w czasie którego obrazy, które dopiero co skończyliśmy oglądać, jeszcze żyją w naszych myślach.  Taka chwila na przemyślenia, kontemplację tego co dane nam było przeżyć. 

 

Czasem, bardzo rzadko ale jednak, aż brak nam słów gdy obejrzymy coś pięknego.  Wszystkie słowa, nawet te najbardziej pochwalne są w takim przypadku całkowicie zbędne, nieodpowiednie.  Wtedy lepiej nie niszczyć takiej chwili, tego odczucia.  Lepiej po prostu mu się poddać.  I tak właśnie czułem się wczoraj po seansie "Porozmawiaj z nią".  Dlatego tym razem nie będę wiele pisać, bo właśnie to uczucie jest dla mnie wystarczającym zaletą filmu Almodovara.  To właśnie przez nie wiem, że warto było zobaczyć ten film, przeżyć go, doświadczyć.

czwartek, 26 listopada 2009, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy