Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
ENEN

non notus

EnenENEN (2009) Polska

reżyseria: Feliks Falk 
scenariusz: Feliks Falk we współpracy z Agnieszką Holland
aktorzy: Borys Szyc, Grzegorz Wolf, Magdalena Walach, Grzegorz Kwiecień, Krzysztof Stroiński, Marian Opania, Ewa Ziętek, Elżbieta Karkoszka, Krzysztof Machowski, Aleksander Mikołajczak, Artur Steranko, Anna Wyka,  Katarzyna Żak, Małgorzata Ząbkowska, Gabriela Czyżewska - Detmer, Andrzej Mrowiec, Stanisław Penksyk, Barbara Kurdej, Ewa Kania
muzyka: Bartłomiej Gliniak 
zdjęcia: Arkadiusz Tomiak 
montaż: Krzysztof Szpetmański
 

 (8/10)

Ile razy wybieram się do kina na polski film, zawsze zastanawiam się czy przypadkiem nie lepiej byłoby na niego poczekać aż pojawi się w telewizji, a na seans na dużym ekranie wybrać coś innego, obarczonego mniejszym ryzykiem.  W przypadku "Enen" ta obawa była trochę mniejsza, bo po pierwsze za reżyserię jak i scenariusz był odpowiedzialny Feliks Falk, którego poprzedni film - "Komornik" bardzo mi się podobał, a po drugie "Enen" zbierał bardzo dobre recenzje wśród krytyków, więc ogromnym niewypałem być nie mógł.  Po seansie mogę powiedzieć, że jakiekolwiek obawy nie były uzasadnione bo "Enen" to naprawdę porządne kino, i aż miło się robi gdy pomyślimy, że zostało wyprodukowane właśnie w  Polsce.

Na początku koniecznie muszę napisać o świetnym Borysie Szycu, który rewelacyjnie wcielił się w doktora Konstantego Grota, który poszukuje prawdy na temat tajemniczego pacjenta, pozbawionego przeszłości.  Nigdy nie przepadałem za Szycem, zawsze wydawał mi się aktorem niezmiernie przecenianym ale teraz muszę przyznać, że faktycznie potrafi grać.  Jego bohater nie wyróżnia się z tłumu, jest taki, że pewnie gdybyśmy mijali go idąc ulicą, w ogóle byśmy na niego nie zwrócili uwagę.  Jego zachowanie, wygląd (w tych przydługich włosach momentami aż trudno go poznać) sprawiają, że nie mamy problemu z uwierzeniem iż jest on zwyczajnym, szarym człowiekiem, jednym z wielu.  Równie dobrze w swojej roli wypadł Grzegorz Wolf jako Paweł Płocki, czyli pacjent któremu Grot próbuje pomóc w odzyskaniu pamięci.

Film Falka już od pierwszych minut trzyma w napięciu, a prowadzone przez Grota śledztwo interesuje, intryguje i ciekawi aż do samego końca.  I to nie byle jakiego, bo zakończenie jest dość zaskakujące, a także wyjaśnia ono większość poruszanych w filmie wątków.  Świetnie został napisany również scenariusz.  Tu nie ma scen, których przeznaczenie znają jedynie twórcy filmu, czy momentów wsadzonych na siłę, byleby tylko zapełnić czymś ekran.  Chwil, w których bohaterowie snuliby się bezcelowo po ekranie, czy robiliby rzeczy których sens ciężko byłoby odgadnąć.  Wszystko w tym filmie znajduje się na swoim miejscu, jest pokazywane w odpowiedniej kolejności i z odpowiednim tempem.  Nie zawodzą również dialogi, naprawdę dobrze napisane.  Widać, że były dogłębnie przemyślane i nie wymyślane naprędce.

Odpowiednią atmosferę tej opowieści buduje świetna muzyka Bartłomieja Gliniaka, która nie tylko nadaje filmowi konkretny nastrój, ale także rewelacyjnie wzmacnia wyraz wielu scen, nie narzucając się przy tym za nadto.  I robi to świetnie już od pierwszych minut filmu, podczas napisów początkowych.  Przez cały seans raził mnie jedynie dubbing, momentami źle dopasowany do ruchu ust aktorów, przez co niektóre sceny wydawały mi się trochę nienaturalne, ale za to wreszcie dało się dokładnie usłyszeć wszystkie dialogi, więc z dwojga złego już wolę ten dubbing niż przymusowe ćwiczenia słuchu.

poniedziałek, 07 września 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
milczacy_krytyk
2009/09/10 20:06:55
test