Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Lot nad kukułczym gniazdem

cuckoo

Lot nad kukułczym gniazdemLot nad kukułczym gniazdem (1975) USA

reżyseria: Milos Forman  
scenariusz: Bo Goldman, Lawrence Hauben  
aktorzy: Jack Nicholson, Louise Fletcher, William Redfield, Michael Berryman, Peter Brocco, Alonzo Brown, Scatman Crothers, Mwako Cumbuka, Danny DeVito, Will Sampson, Sydney Lassick, Brad Dourif, Josip Elic, Dean R. Brooks, Mews Small, Mimi Sarkisian, Christopher Lloyd, Tin Welch, Delos V. Smith Jr., Vincent Schiavelli, Philip Roth, Louisa Moritz, Ted Markland, Dwight Marfield 
muzyka: Jack Nitzsche  
zdjęcia: Bill Butler, Haskell Wexler  
montaż: Sheldon Kahn, Lynzee Klingman  

na podstawie: powieści Kena Kesey'a "Lot nad kukułczym gniazdem" 

 (7/10)

Z filmami, które przeszły do historii jest pewien kłopot.  Gdy się nam nie spodobają, głupio jest je krytykować, bo przecież nie wypada.  No bo jak napisać, że nie podobał nam się film, który od przynajmniej kilkunastu lat jest uznawany za arcydzieło kinematografii i który otrzymał ogromną ilość wyróżnień?  W przypadku takich filmów wychodzi, że to z nami jest coś nie tak, skoro całej reszcie świata się on podoba, a my kręcimy nosem.  Ale z drugiej strony, jak możemy napisać, że film nas zachwyca skoro jednakowoż nie zachwyca?

Do szpitala psychiatrycznego trafia nowy pacjent - Randall Patrick McMurphy.  Wygląda na zdrowego, lecz w aktach ma wpisane iż jest agresywny, ma na koncie liczne przestępstwa, a także gwałt na nastolatce.  Dyrektor szpitala podejrzewa, że udaje on chorobę psychiczną by uniknąć więzienia.  Lekarze decydują się jednak go przetrzymać w celu wstępnej obserwacji.  McMurphy szybko wchodzi w nowe środowisko i poznaje reguły w nim panujące, a także rygorystyczne i rutynowe życie kontrolowane przez siostrę Ratched.  Randall wyznacza sobie cel: w ciągu tygodnia zamierza wyprowadzić z równowagi uporządkowaną i panującą nad wszystkim siostrę.

Po obejrzeniu filmu Formana w zachwyt co prawda nie wpadłem, ale podobał mi się ten obraz - chociaż to określenie w przypadku "Lotu nad kukułczym gniazdem" nie jest chyba najbardziej trafne.  Z pewnością warto zobaczyć tą produkcję dla Jacka Nicholsona, który w roli udającego szaleńca McMurphy’ego jest niesamowity i zasłużenie otrzymał za nią Oscara.  Oczywiście można się czepiać, że zagrał jak zwykle, ale nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli.  Pozostali aktorzy również spisali się wyśmienicie - przerażająco opanowana i spokojna, a jednocześnie bezwzględna siostra Ratched - również zasłużony Oscar dla Louise Fletcher - czy pacjenci szpitala - Danny DeVito!! jako dziecinny Martini, którego kompletnie nie poznałem w tym filmie, Will Sampson jako głuchoniemy Wódz, Brad Dourif jako Billie czy Sydney Lassick jako panikujący Cheswick.  Rewelacyjnie w filmie Formana wyszły zbiorowe sceny, w większości kłótnie między bohaterami podczas spotkań terapeutycznych, które są niezwykle naturalne i w nieprawdopodobny sposób pokazują narastające szaleństwo.

Po zdjęciach i sposobie prowadzenia akcji widać jednak, że "Lot..." został zrealizowany ponad 30 lat temu.  Mam również wrażenie, chociaż nie czytałem powieści Kesey'a, że cała historia sporo straciła także w czasie przekładu z papieru na obraz.  Film Formana jest bowiem momentami nijaki, zbyt obojętny, a motywy niektórych postaci - szczególnie McMurphy'ego nie do końca jasne.  Sam film ogląda się jednak pomimo to dobrze.  Jest on poważny, momentami poruszający, ale zdarzają się również w nim i sceny zabawne, rozluźniające całą atmosferę.  "Lot..." pokazuje jak łatwo zacierają się granice pomiędzy normalnością, a szaleństwem.  Opowiada także o pragnieniu wolności i o buncie przeciwko niesprawiedliwemu i wymuszającemu uległość systemowi.  Mówi również o potrzebie uporania się ze swoimi problemami, oraz o konieczności wyjścia do życia.

piątek, 14 sierpnia 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi

    it's time for the Jedi to end Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi (2017) USA reżyseria i scenariusz : Rian Johnson aktorzy : Mark Hamill, Carrie Fisher, Adam Driver,

  • Blade Runner 2049

    2049 Blade Runner 2049 (2017) Kanada, USA, Wielka Brytania reżyseria : Denis Villeneuve scenariusz : Hampton Fancher, Michael Green aktorzy : Ryan Gosling, Har

  • To

    you'll float too! To (2017) USA reżyseria : Andres Muschietti scenariusz : Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga aktorzy : Jaeden Lieberher, Jere

Komentarze
bhuvan
2009/08/15 11:56:03
Dla mnie absolutne arcydzieło i jeden z najulubieńszych filmów. Przed obejrzeniem czytałem książkę (którą również uwielbiam) i powiem szczerze, że pierwszy seans trochę mnie zawiódł, bo w porównaniu z pierwowzorem ekranizacja, jak zwykle zresztą, trochę traci. Ale potem film leciał w telewizji. Pomyślałem sobie, że podejrzę sobie początek i wyłączę, ale nie mogłem. Siedziałem jak zahipnotyzowany do końca filmu.
Nie zgodzę się, że film jest obojętny i nijaki. Dla mnie emocje aż z niego kipią. Niedawno znowu był w telewizji, znowu podejrzałem fragment (tym razem udało mi się oderwać) i znowu mnie bez reszty wciągnęło na kilka minut.
A co do motywów McMurphy'ego, to wydaje mi się, że są oczywiste: idzie do szpitala, żeby uniknąć kary śmierci, ale panujące tam zasady mu nie odpowiadają, więc zaczyna propagować anarchię. I tu rysuje się alegoria amerykańskiego społeczeństwa. ;)
-
milczacy_krytyk
2009/08/16 20:33:06
Tak to już jest, że jednego coś tak zafascynuje, że się nie może oderwać od ekranu, a drugi na to spojrzy, zrozumie, pokiwa głową i przejdzie dalej, ewentualnie zapamiętując niektóre sceny, czy mądrzejsze zdania. Mnie niestety ten film nie porwał, ale co zrobić, nie wszystko wszystkim musi się podobać ;)

Pozdrawiam.
-
Gość: gladia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/08/28 15:33:54
Mnie tez nie zachwyca. Jakoś musimy z tym żyć ;-)
-
milczacy_krytyk
2013/08/28 20:49:07
Całe szczęście filmów jest tyle a tyle, że za chwilę jakiś inny nas może zachwycić ;)