Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Piła IV

cherish your life

Piła IVPiła IV (2007) USA

reżyseria: Darren Lynn Bousman  
scenariusz: Patrick Melton, Marcus Dunstan 
aktorzy: Tobin Bell, Costas Mandylor, Scott Patterson, Betsy Russell, Lyriq Bent, Athena Karkanis, Justin Louis, Simon Reynolds, Angus Macfadyen, Shawnee Smith, Mike Realba, Sarain Boylan, Billy Otis, Ron Lea, Janet Land,  Donnie Wahlberg, Marty Adams, Bahar Soomekh, Dina Meyer, Tony Nappo, Emmanuelle Vaugier, Noam Jenkins, Mike Butters, J. LaRose, Ingrid Hart 
muzyka: Charlie Clouser  
zdjęcia: David A. Armstrong  
montaż: Kevin Greutert
 

 (4/10)

Nie wiem co mnie podkusiło by kontynuować oglądanie serii Pił.  Trzeba oczywiście przyznać, że pierwsza część z 2004 roku była świetnym połączeniem szybkiego kryminału z brutalnym thrillerem, doprawiona zaskakującym zakończeniem.  Jednak każda następna odsłona cyklu była krokiem wstecz.  Najpierw twórcy w średniej II zaprezentowali nam brutalną wariację na temat „Cube”, a o nadzwyczaj brutalnej III nawet nie ma co mówić.  Ciekawość wzięła jednak górę i przy okazji entej emisji IV w Canal+ zasiadłem do seansu.

I tu małe zaskoczenie, bo IV w porównaniu do poprzedniczki jest lekkim krokiem naprzód.  Opłaciła się zmiana na stołkach scenarzystów, bo film Bousmana nie jest już aż tak idiotyczny i denerwujący jak ostatni.  Więcej tu śledztwa i przypominek z życia Jigsawa niż bezsensownej makabry i kolejnych scen tortur. Oczywiście te również są, ale prócz rozpoczynającej film sceny autopsji, całą resztę da się spokojnie przeżyć.  Szkoda jedynie, że twórcy trochę oszukują i nie wszystkie pułapki są związane z przewinieniem danej ofiary jak to miało (mniej lub bardziej) miejsce w poprzednich częściach, a niektóre są tu wrzucone tylko po to by coś się działo (jak np. pierwsza pułapka).  Denerwujące są również drewniane dialogi, oraz gra co poniektórych aktorów - wyróżnia się tu szczególnie potwornie poważny Costas Mandylor jako Hoffman.

Być może rozczarują się Ci, którzy wolą o tajemniczych mordercach za wiele nie wiedzieć, bo scenarzyści cofając się w przeszłość i pokazując początki Jigsawa, sporo wyjaśnili np. czemu zabija, jaki sens ma maska czy mały rowerek.  Całe szczęście informacje te nie są bezsensowne i dobrze wyglądają na ekranie, nie zabierając Johnowi za wiele powagi.  Twórcy zagalopowali się jednak bawiąc się z czasem, wrzucając zdecydowanie za dużo przeskoków po między datami oraz przekombinowali z końcówką, która nie robi niestety specjalnie dużego wrażenia.  Mało też w tej części napięcia - pomimo odliczania 90 minut, całość ogląda się bardzo spokojnie.  Na plus można za to wymienić bardzo ładne przejścia pomiędzy niektórymi scenami, oraz jak zwykle dobrą muzykę Clousera, która stara się tworzyć odpowiednio mroczną atmosferę.

sobota, 08 sierpnia 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • Neon Demon

    are we having a party? Neon Demon (2016) Dania, Francja, USA reżyseria : Nicolas Winding Refn scenariusz : Nicolas Winding Refn, Mary Laws, Polly Stenham aktor

  • Warcraft: Początek

    fantasy Warcraft: Początek (2016) USA reżyseria : Duncan Jones scenariusz : Charles Leavitt, Duncan Jones aktorzy : Travis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Do

  • High-Rise

    kinderparty High-Rise (2015) Wielka Brytania reżyseria : Ben Wheatley scenariusz : Amy Jump aktorzy : Tom Hiddleston, Jeremy Irons, Sienna Miller, Luke Evans,

Komentarze
2009/08/09 00:41:30
dla mnie najsłabsza Piłą jak dotąd. nie widziałem kompletnie o co w tym filmie chodzi xD
-
milczacy_krytyk
2009/08/09 13:52:11
Naprawdę? Mnie zmyliła tylko pierwsza scena autopsji, bo (chyba jak wszyscy) myślałem, że dzieje się ona przed wydarzeniami z IV, a tak naprawdę, to kończyła ona tą część. A pomysł z tym, żeby IV rozgrywała się jednocześnie z III całkiem mi się podobał.
-
2009/08/10 23:04:40
wiesz, co musiałbym chyba sobie tą czesc powtórzyc, bo moze moja ocena wynika z tego ogladałem ją o 2 w nocy pomiedzy wiligią a bożym narodzeniem i stad klimat był jakis mało sprzyjający :D ale serio, jedyne co pamiętam, toto, że nic z tego filmu nie zrozumiałem, pobubiłem się w tych wszystkich wątkach :D
zauważyłeś, że każda kolejna Piła, to próba połaczenia całej tej historii w jeszcze wieksza całosc (tak jakby dodawali kolejne warstwy do scenariusza) -w efekcie w każdym kolejnym filmie mamy retrospekcje z wszystkich poprzednich . To chyba odróżnia ta sage od Halloweenów, czy innych podobnych serii kina grozy. Jest to chyba dosc spójne (choc az tak nie śledze uważnie, ale V czesc akurat dosc zrozumiałem)
pozdrawiam
-
milczacy_krytyk
2009/08/11 08:28:05
No to żeś sobie faktycznie świetny moment wybrał na oglądanie tego filmu, nie ma co ;p
Tak masz rację. Chyba właśnie przez ten zabieg da się jeszcze Piłę jakoś oglądać. Gdyby nie to nadpisywanie scenariusza każda kolejna część byłaby jedynie nudną kalką poprzedniczki, a tak przynajmniej można się trochę podczas seansu nagłowić nad kolejnością i sensem wszystkich wydarzeń. Jak dla mnie jak na razie całość jest w miarę logiczna.

Pozdrawiam.