Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Transformers: Zemsta upadłych

usypiający toster

Transformers: Zemsta upadłychTransformers: Zemsta upadłych (2009) USA

reżyseria: Michael Bay  
scenariusz: Ehren Kruger, Alex Kurtzman, Roberto Orci 
aktorzy: Shia LaBeouf, Megan Fox, John Turturro, Sean T. Krishnan, Ramon Rodriguez, Matthew Marsden, Josh Duhamel, Tyrese Gibson, Samantha Smith, Kevin Dunn, Julie White, Isabel Lucas
muzyka: Steve Jablonsky  
zdjęcia: Ben Seresin, Mitchell Amundsen  
montaż: Roger Barton
  

 (4/10)

Gdy dwa lata temu do kin wchodziła pierwsza cześć "Transformers" byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego projektu.  No bo co ciekawego może być w historii o jakichś robotach z kosmosu, które zamieniają się w samochody, czy sprzęt wojskowy i walczą na Ziemi o jakąś kostkę?  O dziwo całkiem sporo.  Film Bay'a bardzo sprawnie łączył zapierające dech w piersiach sceny akcji, z pierwszorzędnymi efektami specjalnymi, a szczypta humoru dodawała całej historii lekkości i chroniła przed zbytnim napuszeniem.  Tak było w 2007 roku, a jak jest w przypadku sequela?

Jednym słowem: tragicznie.  Po pierwsze "Zemsta upadłych" jest za długa.  Nie byłoby jeszcze to takie samo w sobie złe (przecież jest sporo bardzo długich filmów akcji, które wręcz nie mogłyby być krótsze np. "Mroczny rycerz") jednakże w ciągu tych 150 minut dzieje się zdecydowanie za mało.  Raptem trzy czy cztery większe sceny nie wystarczą by utrzymać uwagę widzów na tak długi czas.  Drugi problem to całkowita nijakość i przewidywalność tego co Bay pokazuje nam na ekranie. To ciekawe, ale w pierwszej części zależało nam na autobotach i sceny starć z deceptikonami niosły ze sobą jakiś ładunek emocjonalny, były naprawdę ekscytujące.  W przypadku sequela można zapomnieć o dreszczyku emocji czy choćby lekkim przejęciu.  Bay prezentuje nam jedynie kupę kolorowego żelastwa przetaczająca się przez ekran, sporo wybuchów i praktycznie to wszystko. Fakt, że efekty stoją na bardzo wysokim poziomie, a sceny takie jak walka w lesie są dopracowane do perfekcji, ale co z tego jeśli kompletnie nie obchodzi nas co za chwilę się stanie i w jakim kierunku zmierza cała historia.  A dąży wyjątkowo wolno i ospale, przez co film w wielu miejscach nudzi tak bardzo, że aż chciałoby się wziąć pilot i przewinąć kilkanaście minut.

Za małą ilością spektakularnych scen idzie nieznośne budowanie napięcia za pomocą powolnych najazdów kamery, zwolnionych zdjęć czy obrazów jadących samochodów.  I tak w kółko przez cały film.  Ja rozumiem, że raz czy dwa można taką ładną pocztówkę pokazać, ale skupianie się przez cały film tylko na urokliwych kadrach jeszcze bardziej spowalnia cały obraz. Co gorsza dwójka jest o wiele bardziej podniosła i patetyczna niż poprzedni epizod historii o Transformersach.  Mamy więc tutaj prócz nadętych przemówień Optimusa, także powiewające amerykańskie flagi, dzielnych żołnierzy idących w kierunku wschodzącego słońca i jakieś durne unikanie słów "Kocham cię". Aż niedobrze się robi.  Ale największym minusem „Zemsty Upadłych” jest całkowita utrata poczucia humoru i na siłę doklejanie scen czy dialogów, które w zamierzeniu miały rozbawić, a tak naprawdę są jedynie żenujące. Normalnie humor jak z podstawówki.  Nie wiem jak was ale mnie scenki z pieskami, małe roboty, czy ciągłe genitalne żarty zupełnie nie bawią.  Poza tym kompletnie nie pasują do całości. Dobrze, że chociaż Jablonsky nie próżnował i w tle można posłuchać sobie całkiem dobrego soundtracku.

piątek, 26 czerwca 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • Neon Demon

    are we having a party? Neon Demon (2016) Dania, Francja, USA reżyseria : Nicolas Winding Refn scenariusz : Nicolas Winding Refn, Mary Laws, Polly Stenham aktor

  • Warcraft: Początek

    fantasy Warcraft: Początek (2016) USA reżyseria : Duncan Jones scenariusz : Charles Leavitt, Duncan Jones aktorzy : Travis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Do

  • High-Rise

    kinderparty High-Rise (2015) Wielka Brytania reżyseria : Ben Wheatley scenariusz : Amy Jump aktorzy : Tom Hiddleston, Jeremy Irons, Sienna Miller, Luke Evans,

Komentarze
Gość: Agniecha, *.net.stream.pl
2009/06/26 16:24:34
hm. Nie mogę się zgodzić :D Może i powiesz mi, że moje poczucie humoru jest na poziomie podstawówki, ale mnie autentycznie ten film bawił. Najbardziej teksty bliźniaków i Wheeliego. Zdecydowanie wolę taki humor niż ten w przypadku "Chłopaki też płaczą"- tam to jest żenada. No, ale to rzecz gustu. i tak bardziej bawi mnie humor pokroju "Dr. House`a". Ja się świetnie bawiłam na tym filmie i chyba o to chodziło. Teksty Optimusa i Megatrona to już mnie drażniły w pierwszym filmie. więc tutaj to olałam. Rozumiem jednak Twoje argumenty.
U mnie na blogu także recenzja Transformers z środowej premiery, a także narodzone za muzykę "Śniadanie u Tiffany`ego" oraz "Pokuta".
Pozdrawiam i zapraszam ;***
-
Gość: unnami, *.olsztyn.mm.pl
2009/06/26 17:32:03
masz racje, film slaby ale u mnie ma 6 ;p
-
milczacy_krytyk
2009/06/26 18:54:10
Bo ty jakieś ponadprzeciętne oceny ciągle wystawiasz :p
-
Gość: MAXcine, *.adsl.inetia.pl
2009/06/27 03:45:27
Nie słucham, nie czytam, nie wierze i dalej mam głupią nadzieję, że film zrobi na mnie co najmniej tak dobre wrażenie jak jedynka :)
-
2009/06/28 16:24:27
Mi się "TF 2" cholernie nie podobało. Zresztą napisałęm to u siebie na blogu.

quentinho.blox.pl
-
milczacy_krytyk
2009/06/28 16:57:38
Posłuchać akurat warto - muzyka to obok efektów specjalnych najjaśniejsze punkty tego filmu. :)