Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Męska historia

jedno po drugim...

Męska historiaMęska historia (2006) Wielka Brytania

reżyseria: Nicholas Hytner  
scenariusz: Alan Bennett  
aktorzy: Samuel Anderson, James Corden, Stephen Campbell Moore, Richard Griffiths, Frances de la Tour, Andrew Knott, Russell Tovey, Jamie Parker, Dominic Cooper, Samuel Barnett, Sacha Dhawan, Clive Merrison, Penelope Wilton,  Georgia Taylor
muzyka: George Fenton  
zdjęcia: Andrew Dunn  
montaż: John Wilson 

na podstawie: sztuki Alana Bennetta

 (5/10)

Rok 1983.  Dyrektor szkoły w Sheffield wybiera ośmiu uczniów o największych szansach dostania się do prestiżowych angielskich uczelni.  Zatrudnia przy tym nauczyciela, który ma nauczyć chłopaków "chwytów" i "sztuczek", które przydadzą się im w czasie egzaminów.  Z początku "Męska historia" zapowiada się więc jako kolejny z rzędu film o genialnym nauczycielu, który stosując nietypowe metody nauczania, pomaga grupce nastolatków, nie tylko w szybkim tempie poszerzyć zasób posiadanej przez nich wiedzy, ale także zmienić ich życie na lepsze.  Z biegiem czasu okazuje się jednak, że pierwsze wrażenie o fabule było błędne i choć faktycznie ten film skupia się na jednym nauczycielu, to wcale nie jest nim młody Irwin, a wiekowy Hector.  Intelektualista, wykładający nauki ogólne, prowadzący swoje lekcje w sposób bardzo swobodny (uczniowie odgrywają m.in. sceny z filmów oraz śpiewają znane piosenki) ale także ukryty homoseksualista, który odwożąc swoich uczniów ze szkoły na motorze, często łapie ich za kolano...

Dziwny jest to film, trochę mało konkretny i bardzo rozmyty.  Mam wrażenie, że twórcy chcieli w tej opowieści powiedzieć zdecydowanie za dużo, przez co nie udało się im powiedzieć prawie nic konkretnego.  Prócz historii ośmiu chłopaków, których poznajemy bardzo pobieżnie - widzimy ich praktycznie tylko w czasie lekcji, mamy tu także opowieść o srogim dyrektorze, całkiem sympatycznej historyczce i młodej sekretarce dyrektora z którą romansuje jeden z uczniów.  Prócz tego drugim głównym wątkiem są dwaj nauczyciele - Irwin i Hector - pierwszy, który zakochuje się w jednym z uczniów i drugi, który po wielu latach "chwalenia chłopaków" zostaje oskarżony o ich molestowanie.  Aha i trzeba jeszcze dodać, że także i jeden z uczniów okazuje się być gejem, a drugi nie ma nic przeciwko byciem bi.  Po co i na co to, nie mam zielonego pojęcia.  I choć niektóre sceny wciągają, a część dialogów bywa całkiem interesujących, to jednak całość zdecydowanie za bardzo nudzi, męczy i sprawia wrażenie zbyt teatralnej.  Do tego w większości film jest przegadany i brak mu choćby odrobiny dynamizmu. 

sobota, 20 czerwca 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy