Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Zapowiedź

everyone else...

ZapowiedźZapowiedź (2009) USA

reżyseria: Alex Proyas  
scenariusz: Ryne Douglas Pearson, Juliet Snowden, Stiles White, Stuart Hazeldine  
aktorzy: Nicolas Cage, Chandler Canterbury, Rose Byrne, Lara Robinson, Nadia Townsend, Alan Hopgood 
muzyka: Marco Beltrami  
zdjęcia: Simon Duggan  
montaż: Richard Learoyd
  

 (5/10)

"Zapowiedź" to bardzo przeciętny film, który gdyby nie kilka potknięć, mógłby być znacznie lepszy.  To taka przeładowana mieszanka filmowa na którą składają się całkiem porządny film katastroficzny, bezbarwny dramat ojca wychowującego samotnie syna, historia długowłosej dziewczynki (że też i w takim filmie musieli ją umieścić), zabawa w prywatne odkrywanie historii oraz dodane na siłę horrorowate sf. I choć z początku ogląda się ją całkiem przyjemnie, reżyser odpowiednio buduje napięcie, to im bliżej końca, tym ta opowieść coraz bardziej zaczyna się sypać.  Najpierw siada napięcie, później całość zdecydowanie za bardzo zwalnia, a na sam koniec otrzymujemy typowe zagrywki znane w tego typu produkcjach od których może aż zemdlić - łzawe pożegnania, pojednania po latach i całkowicie przesłodzona końcówka.  Na dodatek jesteśmy jeszcze zmuszani do oglądania na ekranie cierpiącego Cage'a, który z każdym kolejnym filmem przechodzi sam siebie, próbując grać jeszcze większe drewno niż poprzednim razem…

"Zapowiedź" wyróżnia się jednak na tle innych tego typu obrazów brakiem happy endu (przynajmniej w pierwszej części zakończenia), oraz fantastycznymi, wbijającymi w fotel scenami katastrof.  Czy efektowne płomienie pod sam koniec, czy rozbijający się samolot robią na dużym ekranie naprawdę spore wrażenie i warto je obejrzeć właśnie w kinie.  Do tego, co mnie trochę zaskoczyło na plus i jest pewną nowością w amerykańskiej superprodukcji to to, iż sceny te są dość brutalne i szokujące, a przez to bardziej poważne i rzeczywiste.  Dzięki temu znacznie silniej przykuwają naszą uwagę i nie są jedynie rozrywkowym dodatkiem do całości.

środa, 01 kwietnia 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: MAXcine, 87.205.149.*
2009/04/01 00:52:45
Ten film to przede wszystkim efekty specjalne. Spodziewałem się, że będzie się działo jednak pierwsza katastrofa, sposób w jaki została pokazana, przerosła moje oczekiwania. Rewelacja, to trzeba zobaczyć w kinie. Reszta filmu jest mocno przeciętna poza muzyką która wg mnie jest jedną z najgorszych jakie do tej pory słyszałem.
-
milczacy_krytyk
2009/04/04 15:15:16
Tak to prawda, katastrofy w tym filmie są pierwszorzędne. Szkoda, że reszta filmu już taka dobra nie była...

Pozdrawiam.