Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Gran Torino

old man

Gran TorinoGran Torino (2008) USA

reżyseria: Clint Eastwood  
scenariusz: Nick Schenk  
aktorzy: Clint Eastwood, Christopher Carley, Bee Vang, Ahney Her, Brian Haley, Geraldine Hughes, Dreama Walker, Brian Howe, John Carroll Lynch
muzyka: Kyle Eastwood, Michael Stevens  
zdjęcia: Tom Stern  
montaż: Joel Cox, Gary Roach
 

 (7/10)

Zaskoczył mnie ten film.  Nie spodziewałem się bowiem, że będzie on miejscami tak bardzo zabawny, że pomimo poważnego tematu znajdzie się w nim jeszcze miejsce na śmieszne sceny.  Nie przypuszczałem także, że polubię samego głównego bohatera - gderliwego starszego faceta, trzymającego się sztywno swoich zasad, ksenofoba i rasistę. Myślałem, że będzie on bardziej negatywną postacią, że będzie bardziej nieznośny, nieprzyjemny.  Fakt, Walt jest bezczelny i sarkastyczny (jednakże nie dla zasady), ale w swojej zgryźliwości jest także... sympatyczny.  Osobiście dziwnie się trochę czułem, zdając sobie sprawę, że jego postępowanie jest dla mnie całkowicie zrozumiałe, a rzeczy, które go wkurzały, także i mnie w prawdziwym życiu strasznie denerwują.

Zupełnie nie wyobrażam sobie "Gran Torino" bez Clinta Eastwooda.  Nikomu, z całą pewnością nikomu, nie udałoby się w tak przekonujący i prawdziwy sposób zagrać Walta, weterana wojny w Korei, emerytowanego pracownika Forda, faceta z zasadami, który tęskni za starym porządkiem, za lepszą przeszłością.  Jeżeli faktycznie to była ostatnia rola Eastwooda (tak jak zapowiadał) to pożegnał się z aktorstwem w naprawdę wielkim stylu.  Ogromne brawa.  Szkoda jedynie, że sam film już taki genialny nie jest.  Fakt, to dobre kino w trochę starym stylu, mówiące o zacieraniu się różnic kulturowych i dostosowywaniu się do zmian w świecie, niestety jednak momentami zbyt powolne i cierpiące od niedoświadczonych aktorów drugoplanowych.  Chwilami również zbyt dosłowne i przewidywalne.  Obejrzeć można, z powodu Eastwooda nawet warto, ale ogólnie rzecz biorąc bez rewelacji…

sobota, 28 marca 2009, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

  • Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi

    it's time for the Jedi to end Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi (2017) USA reżyseria i scenariusz : Rian Johnson aktorzy : Mark Hamill, Carrie Fisher, Adam Driver,

  • Blade Runner 2049

    2049 Blade Runner 2049 (2017) Kanada, USA, Wielka Brytania reżyseria : Denis Villeneuve scenariusz : Hampton Fancher, Michael Green aktorzy : Ryan Gosling, Har

  • To

    you'll float too! To (2017) USA reżyseria : Andres Muschietti scenariusz : Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga aktorzy : Jaeden Lieberher, Jere

Komentarze
Gość: unnami, *.olsztyn.mm.pl
2009/03/29 03:21:00
Gran Torino zacząłem oglądać... ale nie skończyłem. Nie wiem dlaczego. Oszukaną obejrzyj.

W ogóle to dodałem Cię tutaj: filmlog.pl/linki/
-
milczacy_krytyk
2009/03/29 19:57:06
Co kto lubi, mi się ten film podobał i nie znudził mnie.
Oszukaną widziałem - tu jest recka reviews.blox.pl/2009/02/hope.html
Miło mi bardzo :) Miałem też cię dodać do Blogów na reviews, ale jakoś ciągle czasu mało. Już odrobiłem tą zaległość ;)
-
Gość: film.jogger.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/23 19:27:37
czytając tę recenzję niestety doszedłem do wniosku, że nie zrozumiałeś tego filmu, bez urazy... wkrótce zamierzam o nim napisać, wywarł na mnie olbrzymie wrażenie... tak naprawdę bohater nie był wcale negatywnym rasistą [mimo swoich kontrowersyjnych tekstów], a człowiekiem zawiedzionym [słusznie] otaczającym go światem.
-
milczacy_krytyk
2009/04/24 00:06:18
Może to wprost nie wynika z recki, ale zrozumiałem jaki naprawdę był Walt ;)
"Myślałem, że będzie on bardziej negatywną postacią, że będzie bardziej nieznośny, nieprzyjemny. Fakt, Walt jest bezczelny i sarkastyczny (jednakże nie dla zasady), ale w swojej zgryźliwości jest także... sympatyczny. Osobiście dziwnie się trochę czułem, zdając sobie sprawę, że jego postępowanie jest dla mnie całkowicie zrozumiałe, a rzeczy, które go wkurzały, także i mnie w prawdziwym życiu strasznie denerwują."

Swoją drogą Walt to kolejny z rzędu bohater aktualnego amerykańskiego kina, który smuci się nad współczesnym człowiekiem. Wcześniej mogliśmy oglądać Tommy Lee Jonesa w Oscarowym "To nie jest kraj dla starych ludzi" i "W dolnie Elah".

Pozdrawiam.