Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Senność

some people hold their breath forever...

Senność

Senność (2008) Polska

reżyseria: Magdalena Piekorz  
scenariusz: Wojciech Kuczok  
aktorzy: Małgorzata Kożuchowska, Michał Żebrowski, Rafał Maćkowiak, Bartosz Obuchowicz, Krzysztof Zawadzki, Joanna Pierzak, Dorota Pomykała, Andrzej Grabowski, Anna Tomaszewska, Marian Dziędziel, Krzysztof Kolberger, Anna Guzik,  Weronika Rosati, Robert Talarczyk 
zdjęcia: Marcin Koszałka  
muzyka: Adrian Konarski
 

 (9/10)

„Senność” to kolejny po „Pręgach” (których niestety jeszcze nie widziałem) film Magdaleny Piekorz ze scenariuszem Wojciecha Kuczoka.  Film składający się z przeplatających się opowieści o zwykłych ludziach i ich problemach z codziennym życiem.  Obraz, który został uznany przez krytyków za banalny i pretensjonalny, za to na tegorocznym festiwalu w Gdyni otrzymał Złotego Klakiera - nagrodę dla najdłużej oklaskiwanego obrazu.  Film, który według mnie jest jedną z najciekawszych polskich produkcji ostatnich kilku lat.

Na początku seansu myślałem, że film Piekorz będzie jedynie porządnie zrealizowaną historią, która jednak nie zapadnie mi głęboko w pamięci.  Jednakże z każdą kolejną minutą, film ten coraz bardziej mnie ciekawił, interesował wciągał.  Być może na tle produkcji europejskich nie jest to wielki plus, ale „Senność” jest jedną z nielicznych polskich produkcji, w których każda scena ma sens i po coś została nakręcona.  Nie ma tu nudnych czy całkowicie niezrozumiałych momentów, które nawet po napisach końcowych byłyby niezrozumiałe dla widza.  Jest za to niestety - szczególnie przez pierwsze pół godziny - trochę zbyt wielkie uproszczenie rzeczywistości, a w szczególności niektórych bohaterów, którzy są zbyt schematyczni, a przez to mało realni - chodzi mi tutaj w szczególności o rodziców żony Roberta, którzy są zdecydowanie za bardzo stereotypowi, przez co nie do końca możemy ich zaakceptować, w tym bądź co bądź życiowym filmie.

Poza tym nie mam większych zastrzeżeń do filmu Piekorz.  Trzy historie są opowiedziane bardzo sprawnie, przeplatają się zgrabnie w odpowiednich momentach i w fantastyczny i niewymuszony sposób łączą w jedną całość w odpowiednim czasie.  Wszystkie prezentują  bardzo wysoki i wyrównany poziom w związku z czym film jest bardzo równy i nie mamy ochoty żadnej części "przeskoczyć" dalej.  Każda opowieść jest przedstawiona w innym kolorze - żółtym, zielonym albo niebieskim, przez co każda ma zupełnie inny, zarezerwowany wyłącznie dla siebie klimat.  A w tle słyszymy bardzo ładną, pasującą do obrazu muzykę, która jak dla mnie mogłaby jednak być trochę bardziej smutna, ale i tak spisuje się naprawdę dobrze i zapada w pamięć. 

„Senność” jest wzruszającą i skłaniającą do refleksji opowieścią o bezsilności.  O ludziach, którzy nie potrafią podejmować decyzji w swoim życiu.  O niezdecydowaniu, o paraliżującym strachu przed przyszłością i bezwładnością przez którą traci się wszystkie emocje, a nawet własne życie.  O tym, że powinno się żyć każdym dniem, korzystać z każdej okazji, nie bać się przyszłości, bo każda minuta naszego życia jest cenna i może się już nigdy nie powtórzyć.  A nie ryzykując, broniąc się przed decyzjami, można przespać swoje własne życie.  Banały?  Może i tak, ale bardzo życiowe i akurat mi bardzo bliskie, być może właśnie dlatego ten film tak mocno mi się spodobał…

piątek, 31 października 2008, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Menetheris, *.internetdsl.tpnet.pl
2009/07/14 17:15:13
Zgadzam się. Udany to film i zupełnie odpieram zarzuty krytyków. Sam pomysł tytułowej "senności" wydał mi się naprawdę niezwykły, muzyka zaś zapiera dech w piersiach. Podsumowując, bardzo dobry obraz.