Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Donnie Darko

28.06.42.12

Donnie DarkoDonnie Darko (2001) USA

reżyseria i scenariusz: Richard Kelly  
aktorzy: Jake Gyllenhaal, Jena Malone, Holmes Osborne, Mary McDonnell, James Duval, Maggie Gyllenhaal, Patrick Swayze, Beth Grant, Drew Barrymore, Joan M. Blair, Daveigh Chase, Noah Wyle, Scotty Leavenworth, Jolene Purdy 
zdjęcia: Steven B. Poster  
muzyka: Michael Andrews 
montaż: Sam Bauer, Eric Strand
 

 (8/10)

"Donnie Darko" jest bardzo dziwnym filmem, można wręcz powiedzieć, ze trochę magicznym. Nie dziwie się już teraz czemu tyle osób czekało na niego, za to nie mogę pojąć czemu żaden polski dystrybutor jeszcze nie zdecydował się na wprowadzenie Donniego na DVD. Błąd, i to duży.

Film ma niesamowity klimat, który jest budowany przez bardzo dobrą spokojna muzykę Michaela Andrewsa i niesamowite zdjęcia Stevena B. Postera. Bardzo podobały mi się te zwolnione, lub przyspieszone sekwencje, np. w szkole lub na samym początku filmu.

"Donnie Darko" jest bardzo powolnym obrazem. Spokojny montaż scen przechodzących powolutku jedna w drugą uspokaja i tworzy niesamowity klimat. Świat Donniego jest jakby odseparowany od rzeczywistości, od wariactwa naszego codziennego życia. Całe szczęście pomimo tego zwolnienia, film nie nuży. Dzięki 28 dniowemu odliczaniu do końca świata i ciągłemu pojawianiu się dziwnego królika, „Donnie Darko” dobrze trzyma w napięciu.

Ten dziwny film porusza wiele ważnych tematów. Mówi o samotności, o potrzebie kontaktu z drugim człowiekiem, o potrzebie szukania i obecności Boga, o niemożności życia bez przyjaciół, miłości, o sile tego uczucia, o strachu, śmierci, strachu przed osamotnieniem, życiem bez miłości, o tworzeniu i niszczeniu, o poświeceniu… i tak można by wymieniać jeszcze długo…

Według mnie najciekawszym pomysłem było przedstawienie ludzi, którzy idą drogą wyznaczaną przez białe liny, które prawie ciągną ich do miejsca przeznaczenia. Ludzi, którzy mogą pójść po tej drodze wyznaczonej przez Boga, lub z niej zejść i pójść w swoją stronę, zmieniając "przeznaczenie". Za ten rewelacyjny obraz, ogromny plus dla twórców filmu.

Teoretycznie kolejnym plusem, jest możliwość własnej interpretacji wydarzeń pokazanych w "Donnie Darko". Możliwość samodzielnego wytłumaczenia sobie zakończenia filmu. Możemy zastanawiać się, dociekać i wybierać pomiędzy snem, podróżami w czasie, chorobą psychiczna, innymi rzeczywistościami... Problem jednak w tym, ze po seansie nie miałem w ogóle ochoty głębiej zastanawiać się nad sensem zakończenia. Nie przywiązałem się do bohaterów, nie przekonali mnie, dlatego obojętna mi była prawda, obojętne mi było o co tak na prawdę tutaj chodzi. I to jest spory minus. Bo nie powinienem o zakończeniu przestawać myśleć na długo po ostatnim ujęciu....

recenzja z 5 lipca 2006r.

sobota, 25 października 2008, milczacy_krytyk

Polecane wpisy