Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Tajemnica Brokeback Mountain

meaningless...

Tajemnica Brokeback MountainTajemnica Brokeback Mountain (2005) USA

reżyseria: Ang Lee  
scenariusz: Diana Ossana, Larry McMurtry  
aktorzy: Heath Ledger, Jake Gyllenhaal, Randy Quaid, Anne Hathaway, Michelle Williams, Kate Mara, Roberta Maxwell
zdjęcia: Rodrigo Prieto  
muzyka: Gustavo Santaolalla  
montaż: Geraldine Peroni, Dylan Tichenor 

na podstawie: opowiadania Annie Proulx "Tajemnica Brokeback Mountain"  

 (5/10)

Możliwe spoilery!!

Od kilku miesięcy wszyscy mówią o „Tajemnicy Brokeback Mountain” jako o najlepszym filmie co najmniej tego roku. Arcydzieło?  No chyba nie za bardzo…

Film tak na prawdę jest zwykły i niczym nie zaskakuje.  Taki normalny dramat o miłości.  To co jest w nim wyjątkowe, to to, że zamiast głównych bohaterów: kobiety i mężczyzny mamy dwóch facetów i do tego kowbojów.  Ale czy ten zabieg może spowodować, że film będzie genialny?  Nie.  Filmy o gejach coraz śmielej pojawiają się na naszych ekranach i nic w tym dziwnego.  Zmienia się światopogląd i to co kilka lat temu było nie do pomyślenia teraz powolutku staje się normą.  Za kilka lat najprawdopodobniej filmy z homoseksualistami w roli głównej będą na porządku dziennym.  I nic nie jest w tym złego.

Recenzent Gazety Wyborczej napisał w swojej recenzji, że Ang Lee rozpoczyna swój film od kilku scen erotycznych aby od początku odseparować się od twierdzeń przeciwników, że ten film zrobiony jest dla skandalu, a następnie skupia się na wpływie spotkania dwóch kowbojów na ich życie.  I właśnie takiego filmu oczekiwałem – filmu, który wniósłby coś do obecnie nie poruszanego prawie wcale tematu.  Który zająłby jakieś stanowisko i coś by o nim opowiedział.  Tylko, że niestety "Tajemnica... " ślimaczy się ku zwykłemu zakończeniu, praktycznie o niczym ważnym nie mówiąc.  Nie widać tu jak miłość Ennisa i Jacka wpłynęła na nich i ich rodziny.  Ennis wziął rozwód?  I co z tego jak jedynym jego zmartwieniem jest to, że musi płacić 125 dolarów za jedną córkę.  Jego była żona znalazła sobie kogoś nowego?  I co dalej?  O niczym nie wiemy.  Dwie córki dorastają?  I??  I nic...  Twist żeni się z Laureen ?  I bardzo mu sie dobrze powodzi - może i ma teścia, który raz podczas obiadu wtrąca się do sposobu wychowania synka Jacka, ale bardziej nie uprzykrza mu życia.

Ta historia miała wielki potencjał.  Mogła pokazać dobre i złe efekty spotkania dwóch mężczyzn.  Skutki jakie wywarła na nich noc na Brokeback.  Nie mówię, żeby były one negatywne.  Wcale nie musiały takie być.  Chodzi mi tylko o to, żeby scenarzyści jakieś nam pokazali.  A ci skupiają się tylko na pokazywaniu kolejnych spotkań Jacka i Ennisa odbywających się około co pół roku.  I to ma być ten wielki film o wielkiej miłości, która przezwycięży wszystkie trudności?  Szczególnie, ze takowych prawie nie ma?  Nie ma także w filmie Lee żadnego komentarza, "wybielania" - choć to dziwnie i źle brzmi - homoseksualistów, czegoś co pozwoliłoby zrozumieć, że miłość pomiędzy facetem, a facetem też jest miłością i powinno się ją zaakceptować.  Czegoś, co pokazałoby nietolerancyjnemu społeczeństwu, że człowiek który "kocha inaczej” także jest człowiekiem i nie powinno się go potępiać.

Gdyby nie piękne sfotografowane przez Rodrigo Prieto widoki, „Tajemnica Brokeback Mountain” byłaby jeszcze bardziej nudnym filmem. Teoretycznie twórcy starają się nas wzruszyć, a to rozpadem małżeństwa, a to wizytą Ennisa w domu rodzinny Jacka, czy w założeniu wzruszającym zakończeniem. Problem jednak w tym, że poprzestają tylko na próbach, a sceny, które miały budzić jakieś głębsze emocje, wrywać się w pamięć, przechodzą niezauważalnie, jedna po drugiej…

Recenzja z 10 marca 2006 roku

środa, 10 września 2008, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
aniabuzuk
2008/09/10 18:06:05
Ja piernicze, nie moge uwierzyc, ze tak zjechales ten film. I'm speechless.
-
milczacy_krytyk
2008/09/10 19:15:37
A co tam! Nie ma zmiłuj :P