Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Iron Man

training

Iron ManIron Man (2008) USA Złota Rolka 2008 - najlepsze efekty specjalne - iron man

reżyseria: Jon Favreau   
scenariusz: Hawk Ostby, Arthur Marcum, Matthew Hollaway, Mark Fergus 
aktorzy: Robert Downey Jr., Terrence Howard, Jeff Bridges, Gwyneth Paltrow, Leslie Bibb, Shaun Toub, Faran Tahir, Sayed Badreya, Bill Smitrovich, Clark Gregg, Tim Guinee, Eileen Weisinger, Gerard Sanders, Kevin Foster, Samuel L. Jackson
zdjęcia: Matthew Libatique   
muzyka: Ramin Djawadi
montaż: Dan Lebental 

na podstawie: komiksu Stana Lee, Larry'ego Liebera, Jacka Kirby'ego, Dona Hecka

 (8/10)

Nadszedł Maj, a z nim rozpoczął się sezon na blockbustery.  Nie powiem, że przepadam za takimi filmami, ale od czasu do czasu można obejrzeć taki obraz by trochę się pośmiać, odprężyć – dla własnego bezpieczeństwa najlepiej momentami wyłączając logiczne myślenie - i popodziwiać najnowsze efekty specjalne.  I tak na pierwszy ogień w tym roku poszedł „Iron Man” - adaptacja komiksu o której dowiedziałem się zaledwie kilka tygodni temu.  Co prawda nie śledzę usilnie nowości o takich filmach, ale trochę się zdziwiłem, że nie było głośno o tym projekcie. A szkoda, bo jak na ekranizację komiksu i film rozrywkowy w jednym „Iron Man” spisuje się naprawdę bardzo dobrze i warto poświęcić na niego czas.

Na początku koniecznie trzeba napisać o Robert Downey Jr., który zagrał rewelacyjnie postać Toniego Starka - genialnego wynalazcy, miliardera, producenta broni, który prowadzi luzacki tryb życia - od imprezy do imprezy, od kobiety do kobiety.  Jego postawa życiowa zmienia się dopiero po tym jak porwany przez rebeliantów zostaje zmuszony do skonstruowania dla nich broni.  W czasie niewoli uświadamia sobie, że broń przez niego produkowana, która w zamierzeniu miała chronić USA jest też wykorzystywana przeciwko niewinnym ludziom.   Stark buduje więc zbroję, która najpierw pomoże mu wydostać się z niewoli, a później posłuży mu do walki z przestępcami…

Robert bawi się postacią, gra ją na luzie, jest zabawny, cyniczny, momentami poważny ale przede wszystkim niesamowicie naturalny.  Nie wyobrażam sobie tego filmu bez niego i jestem pewien, że „Iron Man” nie odniósłby takiego sukcesu gdyby nie on.  Pozostali aktorzy także spisali się wyśmienicie.  Delikatna Gwyneth Paltrow w roli niezastąpionej asystentki Starka, odmieniony nie do poznania Jeff Bridges w roli wspólnika Toniego i Terrence Howard – w roli wojskowego i przyjaciela Starka.

Drugą, ogromną zaletą „Iron Mana” jest naprawdę dobrze napisany scenariusz.  Co prawda historia jest dość przewidywalna, ale ogląda się ją dobrze, dialogi nie rażą, momentami jest naprawdę dowcipnie no i co najważniejsze twórcy oszczędzili nam zbytniej pompy i podniosłości, od której aż zbiera się na mdłości w innych tego typu produkcjach.  Całe szczęście nie ma też zbytnich naciągnięć, niemożliwości, a sam film jest w miarę logiczny (oczywiście jeśli na początku założymy, że współcześnie zbudowanie takiej inteligentnej zbroi jest możliwe oraz przymkniemy oko na przedziwny rozrusznik serca Starka ).  Część osób może zarzucić „Iron Manowi”, że mało w nim akcji, że jest zbyt rozciągnięty i pozostawia niedosyt - to prawda - ale jak dla mnie należy ten film traktować jako prolog, wstęp który miał przedstawić nam wszystkich bohaterów, pokazać przemianę Starka (wyszło to naprawdę przekonująco i dobrze) i powstanie Iron Mana.  Dopiero w drugiej części przyjdzie czas na więcej akcji, i szybsze tempo.

Ponadto możemy podziwiać naprawdę ładne zdjęcia Matthew Libatique i całkiem udane efekty specjalne IL&M, których nie ma ani za dużo ani za mało.  W tle słyszymy natomiast dość ostrą jak na taki film, choć dobrze spisującą się muzykę Ramin Djawadi - kompozytora wywodzącego się ze „stajni” Hansa Zimmera.

8/10 Jedna z lepszych ekranizacja komiksu.  Z pewnością wybiorę się do kina na sequel.

P.s. Trochę przez przypadek trafiłem na „Iron Mana” w cyfrowej jakości (nie wiedziałem, że któreś z kin w 3mieście zaopatrzyło się już w projektor cyfrowy) i jestem po prostu zachwycony.  Dźwięk dosłownie wbija w fotel, porusza siedzenia i ściany, ale jednocześnie nie jest za głośny.  Do tego obraz jest niesamowicie wyraźny, czysty, a kolory tak niesamowicie soczyste, że aż dech zapiera.  Jeszcze nigdy nie widziałem w kinie filmu o tak dobrej jakości.  Rewelacja. 

czwartek, 08 maja 2008, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
aniabuzuk
2008/05/08 22:25:00
Uwielbiam Roberta i mam nadzieje, ze oprocz grywania w takich blockbusterach zobaczymy go wkrotce w rolach bardziej zlozonych.
Jakbys mial porownac "Transformers" z "Iron Manem", to ktory lepszy?
-
milczacy_krytyk
2008/05/08 23:30:07
Hmmm trudno powiedzieć. Transformersy miały przez pierwszą połowę całkiem dobry humor, później porzucony na rzecz wg mnie przydługich i nudnych walk robotów. W Iron Manie walk i prawdziwej akcji nie ma prawie wcale (góra 5 scen), za to humor towarzyszy nam przez cały film. W Transformersach mieliśmy lepsze efekty specjalne, natomiast w Iron Manie znacznie lepiej zaprezentowali się aktorzy - w szczególności Robert. Poza tym mam wrażenie, że Iron Man jest poważniejszym filmem, który nieśmiale, ale jednak stara się powiedzieć coś więcej, a nie tylko zachwycić nas efektami specjalnymi. Transformersy były bardziej zabawkowe, Iron Man jest jakby trochę bardziej realny (choć też nie do końca). Porównując T i IM do innych ekranizacji powiedziałbym, że tak jak Transformersy są klimatem nieznacznie zbliżone do Spider-mana, tak Iron Men przypomina mi trochę X-menów (1 część) lub Batman Begins.

Nie wiem czy pomogłem, pewnie nie za bardzo :D Wg mnie jednak warto obejrzeć IR, chociażby ze względ na Roberta.

Pozdrawiam.
-
aniabuzuk
2008/05/08 23:35:28
Pomogles. Trzeba bylo od razu z tym Batmanem ;)
-
milczacy_krytyk
2008/05/08 23:54:21
Ale tylko nieznacznie! :D Batman Nolana to trochę inna klasa filmu - bardziej dramat niż ekranizacja komiksu. Iron Man jest jednak trochę bliższy zwykłego blockbustera, choć wg mnie wyróżnia się na tle konkurencji :)
-
aniabuzuk
2008/06/16 17:55:06
Wybralam sie do kina. Tez ogladalam w wersji cyfrowej - jakosc obrazu rzeczywiscie powalajaca. A sam film swietny. Lubie, jak kino akcji, nawet jesli oferuje nieprawdopodobne rozwiazania, jest inteligentne i - jak wspomniales - bez patosu. Downey Jr. bawil sie rola. No i ostatnie zdanie - ktory inny superbohater mial odwage, zebyc cos takiego zrobic?