Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Oldboy

bójcie się plotkarze...

OldboyOldboy (2003) Korea Południowa

reżyseria: Chan-wook Park   
scenariusz: Joon-hyung Lim, Chan-wook Park, Chun-hyeong Lim, Jo-yun Hwang   
aktorzy: Hye-jeong Kang, Tae-kyung Oh, Dae-yeon Lee, Chi Dae-han, Seung-shin Lee, Min-sik Choi, Ji-tae Yu, Jin-seo Yun 
zdjęcia: Jeong-hun Jeong   
muzyka: Yeong-wook Jo  
montaż: Sang-Beom Kim
  

na podstawie: mangi "Oldboy" Minegishi Nobuaki i Tsuchiya Garon

 (6/10)

Możliwe spoilery

Tyle się mówiło o Oldboy'u.. Że taki inny, niesamowity, że posiada niesamowite zakończenie, że jest bardzo brutalny i nawet sam Tarantino powiedział, że ten film jest bardziej tarantinowski niż wszystko co dotąd nakręcił. I część z tych opinii jest trafna. Niestety tylko część....

Zaczyna się naprawdę mocno i zaskakująco. Reżyser prezentuje nam intrygujący pomysł na fabułę. Film z minuty na minutę nabiera prędkości, coraz bardziej nas zadziwiając.
Czasem jak część osób mówiło, jest brutalnie, ale przecież to jest film o zemście, więc nie powinniśmy oczekiwać, że będzie mile i przyjemnie. I tak, na wielką pochwałę zasługuje scena bijatyki w korytarzu.

Bardzo mocną stroną Oldboya są zdjęcia i dobra muzyka. Ważna jest też drobiazgowość która widoczna jest podczas ukazania przemian głównego bohatera. Pragnienie dotyku, zbliżenia, czegoś żywego i zewnętrznego. Całą akcję komentuje sam główny bohater zza kadru. Słyszymy jego głos, jego myśli. I zastanawiamy się kto, dlaczego i za co, zrobił coś takiego Dae-su. Kto zamknął go na 15 lat w jednym małym pokoju bez okna i zabił mu żonę? Za co? Co takiego okropnego zrobił nasz główny bohater, że musi tak cierpieć?? Przez cały film czekamy na te odpowiedzi.....


Mija 15 lat i Dae-su nagle wychodzi ze swojego więzienia. I decyduje się na zemstę. Bardzo ciekawym i nowym pomysłem było pokazanie, że zemsta którą chce przeprowadzić Dae-su prowadzi do rozwoju innej zemsty i gdyby nie pragnienie odwetu zranionego człowieka, pewnie i ta druga uraza by się dalej nie rozwinęła. Brawa należą się dla Min-sik Choi, za niesamowitą, bardzo wyraźną rolę człowieka, który z jednej strony chce znaleźć swojego oprawcę, chce się dowiedzieć kto i dlaczego to zrobił, a z drugiej strony wacha się, przeżywa rozterki, zastanawiając się, czy to co chce zrobić naprawdę jest słuszne.

Niestety jednak, to co w tym filmie powinno być najważniejsze - czyli rozwiązanie - bardzo rozczarowuje. Bo czy to co zrobił w przeszłości Dae-su było aż tak straszne? Przecież on sam o tym dawno zapomniał? Reżyser próbuje nam wmówić, ze Dae-su cierpiał przez piętnaście lat za urojenia jednego chorego człowieka, za coś co oczywiście było jego tragedią ale było jednocześnie jego decyzją. Złą decyzją, która musiała przynieśc negatywne skutki, a Dae-su był tylko kozłem ofiarnym. Przez półtorej godziny czekamy na zaskakujące zakończenie, a ono niestety nie nadchodzi. Rozczarowuje i do tego jest jeszcze nielogiczne, a nauka jaka z niego płynie to trywialne stwierdzenie - nie plotkuj o kimś, bo możesz trafić na wariata...

(Recenzja z 13 czerwca 2006)

niedziela, 27 kwietnia 2008, milczacy_krytyk
Tagi: thriller

Polecane wpisy