Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Shutter

przesłona

Widmo

Shutter (2004) Tajlandia

reżyseria: Pakpoom Wongpoom, Banjong Pisanthanakun
scenariusz: Pakpoom Wongpoom, Banjong Pisanthanakun, Sopon Sukdapisit
aktorzy: Achita Sikamana, Unnop Chanpaibool, Chachchaya Chalemphol, Ananda Everingham, Natthaweeranuch Thongmee, Panitan Mavichak, Sivagorn Muttamara, Titikarn Tongprasearth, Tanapon Chansming, Thamonwan Srinatsomsuk, Vasana Chalakom
zdjęcia: Niramon Ross   
muzyka: Chartchai Pongprapapan  
montaż: Manop Boonvipat, Lee Chatametikool
  

 (8/10) - prawie 9


„Shutter” jest jednym z tych nielicznych horrorów, które zostały bardzo dobrze przyjęte zarówno przez krytyków jak i widzów. Naprawdę zasłużenie, bo film wart jest uwagi, pomimo iż nic specjalnie nowego do gatunku nie wnosi, jedynie bardzo sprawnie i pomysłowo wykorzystuje znane już nam historie i schematy.

„Shutter” jest prawdziwie przerażającym horrorem, który przede wszystkim straszy dźwiękiem.  Twórcy oferują nim kilka gwałtownych podskoków na fotelu i wiele chwil pełnych przedłużającego się napięcia.  Nie są to jednak powolne sceny z duchami jak w japońskich filmach grozy.  Tu wszystko dzieje się szybko, niespodziewanie, nagle i gwałtownie.  Jak przystało na dobry horror przez pierwszą godzinę nie widzimy dokładnie tego czego mamy się bać.  Wszystko dzieje się w naszym umyśle i to przez naszą wyobraźnię oraz znajomość gatunku siedzimy przejęci przed ekranem.  A jeśli już coś się pojawia to niewyraźne, na drugim planie tak, że musimy się dokładnie przyjrzeć by to wypatrzyć. 

Akcja nie pędzi do przodu w zawrotnym tempie, rozwija się powoli, miarowo i z sensem.  Dialogi są napisane dobrze, zachowania bohaterów przekonujące, a zagadka wciągająca i intrygująca.  W „Shutter” nie ma niepotrzebnych scen.  Każda  ma sens i logiczne wytłumaczenie.  Nie brakuje też wolniejszych, bardziej spokojnych, ale nie pozbawionych napięcia fragmentów, w których poznajemy bohaterów i ich przeszłość.  Nie rozbijają one nastroju, przez co film stoi przez cały czas na bardzo równym, wysokim poziomie.  Ponadto, co nie zdarza się często w horrorach, „Shutter” przemyca dość poważną i naprawdę smutną opowieść o odpowiedzialności za swoje czyny nad którą warto się przez chwilę zastanowić po seansie.  Cała historia jest dobrze opowiedziana, ma swój niepowtarzalny klimat i zaskakujące zakończenie w którym wszystko się wyjaśnia.

Plus bardzo ładne zdjęcia, świetna muzyka - wgniatający w fotel motyw przewodni - i przyzwoita gra aktorów.  Naprawdę porządny horror, który świetnie się ogląda.

P.s. Od dziś z pewnością przez jakiś czas będę miał duże wątpliwości czy robić zdjęcia :D

niedziela, 24 lutego 2008, milczacy_krytyk
Tagi: horror

Polecane wpisy

  • mother!

    never enough mother! (2017) USA reżyseria i scenariusz : Darren Aronofsky akotrzy : Jennifer Lawrence, Javier Bardem, Ed Harris, Michelle Pfeiffer, Brian Glee

  • To

    you'll float too! To (2017) USA reżyseria : Andres Muschietti scenariusz : Gary Dauberman, Chase Palmer, Cary Fukunaga aktorzy : Jaeden Lieberher, Jere

  • Obcy: Przymierze

    Covenant Obcy: Przymierze (2017) Australia, Nowa Zelandia, USA reżyseria : Ridley Scott scenariusz : John Logan, Dante Harper aktorzy : Michael Fassbender, Kat

  • Wyklucie

    Ezekiel Boone. Urodził się w kanadyjskiej prowincji Ontario. Mieszka i tworzy w Nowym Jorku.  Laureat licznych nagród za opowiadania publikowane w&nbs

  • BESTIA - Alicja Minicka

    Alicja Minicka z wykształcenia jest ekonomistką lecz z zamiłowania kryminalistką. Na codzień zajmuje się publicystyką. Jest autorką powieści "Colette" oraz "Ge

Komentarze
2008/02/25 16:55:30
Dobra recenzja, dobrego filmu. Na mnie też "Shutter" zrobił wrażenie.
-
angola
2008/02/26 00:40:02
Widzę, że ostatnio oglądasz głównie azjatyckie kino... Mnie z kolei wyjątkowo przyciąga czeskie. Tylko moje filmowe zbiory domowe jakoś same nie chcą się powiększać. Ciekawe, dlaczego?
Pozdrawiam
-
tohvri8
2008/02/26 00:45:24
Jakoś same horrorki ostatnio oglądasz. Nowy trend w kinomaniactwie? Ja poza Piłami to horror oglądałem ostatnio właśnie z Tobą... pamiętny DESCENT :)
-
milczacy_krytyk
2008/02/26 16:50:47
do angola: Moje też się niestety nie powiększają :(

do tohvri: Trochę zbieg okoliczności, trochę brak ochoty na bardziej ambitne kino, a trochę własne chęci :D
O Descent wolę nie pamiętać :p
Widzę, że korzystasz w pełni z możliwości nowych komentarzy :] Mnie one na razie ciągle drażnią :/

Pozdrawiam.
-
countersv
2008/03/03 14:31:14
A moim zdaniem slaby film. Praktycznie kazda straszna scena jest kalka sceny ze znanych japonskich horrorow (Ring 1 i 2, Dark Water). Nie ma w nim nic nowatorskiego, motyw z niewyraznymi zdjeciami, motyw z wynurzaniem sie z nieprzezroczystej wody, i tak dalej.
-
milczacy_krytyk
2008/03/03 17:20:41
Zgadzam się i o tym też pisałem w swojej opinii - "[...] nic specjalnie nowego do gatunku nie wnosi, jedynie bardzo sprawnie i pomysłowo wykorzystuje znane już nam historie i schematy." Mi się jednak w przeciwieństwie do Ciebie opowiadana historia podobała, film mnie wciągnął i pomimo kilku zrzynek z innych horrorów porządnie wystraszył :)