Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Zagubieni

4,8,15,16,23,42

ZagubieniZagubieni (2004 - ?) USA

reżyseria: J.J. Abrams, Marita Grabiak, Tucker Gates, Jack Bender, Michael Zinberg, Greg Yaitanes, Kevin Hooks, Robert Mandel, Rod Holcomb, Daniel Attias, David Grossman, Stephen Williams, Adam Davidson, Alan Taylor, Eric Laneuville
scenariusz: Damon Lindelof, J.J. Abrams, David Fury, Jeff Pinkner, Christina M. Kim, Lynne E. Litt, Javier Grillo-Marxuach, Brent Fletcher, Carlton Cuse, Jeffrey Lieber, Jennifer Johnson, Drew Goddard, Paul Dini, Janet Tamaro, Adam Horowitz, Christian Taylor, Edward Kitsis, Leonard Dick, Liz Sarnoff, Craig Wright, Steven Maeda
aktorzy: Naveen Andrews, Emilie de Ravin, Matthew Fox, Jorge Garcia, Josh Holloway, Daniel Dae Kim, Yunjin Kim, Evangeline Lilly, Terry O'Quinn, Dominic Monaghan, Harold Perrineau, Maggie Grace, Michael Emerson, Adewale Akinnuoye-Agbaje, Ian Somerhalder, Henry Ian Cusick, Elizabeth Mitchell, Mira Furlan, L. Scott Caldwell, Marsha Thomason,
zdjęcia: Michael Bonvillain, Larry Fong, John S. Bartley
muzyka: Michael Giacchino, Damien Rice

sezon I   -   (10/10)
sezon II  -   (8/10)
sezon III -   (9/10)

Lost to według mnie jeden z najlepszych seriali ostatnich lat.  Przygody 48 rozbitków na bezludnej? wyspie wciągnęły mnie od samego początku i do dziś nie chcą wypuścić.  Lost jest serialem niesamowitym, całkowicie nieprzewidywalnym i zaskakującym.  A to dlatego, że nie opowiada jedynie o tym jak rozbitkowie radzą sobie na wyspie - tego prawie w ogóle w serialu nie ma, więc jeśli ktoś spodziewał się nowych przygód Cruzoe, to się zawiódł. 

Abrams podszedł do tematu w bardzo sprytny i chwytliwy sposób.  Po pierwsze wyspa na której znajdują się rozbitkowie nie jest zwykła - bunkier, dziwne liczby, czarny potwór to tylko niektóre z niesamowitości czekających na naszych bohaterów.  Po drugie równolegle do teraźniejszych wydarzeń mamy możliwość cofnięcia się w przeszłość i śledzenia losów bohaterów przed katastrofą - każdy odcinek jest o kim innym i oczywiście każda postać ma jakieś tajemnice - ktoś był przestępcą, ktoś lekarzem, ktoś naciągaczem, ktoś cudownie ozdrowiał, ktoś miał życiowego pecha itd.  Ostatnie, ale wg mnie najważniejsze i najbardziej niezwykłe w Lost to to, że w każdym odcinku, w miarę posuwania się akcji do przodu pojawiają się setki nowych pytań, a prawie w ogóle nie przedstawiane są nam odpowiedzi, a jeśli już, to rodzą one kolejne pytania. 

Co dziwne pomimo braku jakichkolwiek wyjaśnień - po 69 odcinkach jesteśmy prawie w punkcie wyjścia - serial nie nudzi, nie denerwuje, a coraz bardziej wciąga i ciekawi.  Lost nie jest jednak jedynie serialem fantasy - jest też bardzo ciekawą obyczajówką, a to za sprawą flashbacków - wspomnień bohaterów, które często bywają wzruszające i poruszające. Wydaje się więc, że Abrams wymyślił serial idealny, trzymający w napięciu, szybki, zaskakujący, nieprzewidywalny, ale jednocześnie interesujący dla widzów szukających poważniejszych treści w tv.

Pierwszy sezon Lost był dotychczas najlepszy.  Fantastycznie rozplanowano akcję na 24 odcinki tak aby każdy obfitował w niesamowite wydarzenia, dziwne sytuacje, ale i wolniejsze sceny.  (10/10).  Drugi sezon niestety okazał się być wyraźnie gorszy.  W ekipie zabrało Abramsa pracującego wtedy nad M-I:III, a scenarzyści zwolnili tempa nie chcąc zdradzać zbyt wiele w pierwszych odcinkach, przez co zdarzały się odcinki zapełniacie, w których nie działo się zbyt wiele - np. odcinek drugi. Całe szczęście na ostatnie kilka epizodów serial przyspieszył, a zaskakujący finał zrekompensował średni początek. (8/10)  Przy III sezonie powrócił Abrams, a  wraz z nim wróciła akcja, przez co znów czuło się, że historia zmierza do wyraźnie określonego celu.  Tym razem serial został podzielony na dwie części - pierwsze 6 odcinków zostało wyemitowanych w 2006 roku jako mini serial - i tu podobnie jak przy II serii twórcy nie chcieli za szybko odkrywać wszystkich kart, przez co akcja na początku trochę się ślimaczyła, jednak następne odcinki w 2007 roku popędziły błyskawicznie aż do - znów - zaskakującego finału. (9/10). 

Co zdarzy się w serii IV?  Tego nie wie chyba nikt prócz twórców, bo podobno finał całej opowieści ustalony został na samym początku, w czasie tworzenia ogólnych założeń serialu.  Na razie co prawda nie widać jak cały Lost - a przewidzianych jest 6 sezonów - miałby się logicznie zakończyć (nie ma możliwości przewidzieć co zdarzy się za 10 minut w jednym odcinku, a co dopiero zgadnąć jak zakończy się cały serial), ale z każdym następnym odcinkiem widać, że historia jednak do czegoś dąży i ma jakiś, na razie niewidoczny dla widzów sens.  Gdyby jednak zapowiedzi twórców o logicznym, wyjaśnieniu większości tajemnic wyspy spełniły się, to Lost kolejny raz potwierdziłby swoją wyjątkowość, a Abrams okazałby się (prawie) geniuszem.  Na razie jednak nie ma co gdybać, okaże się to za trzy lata.  A niestety być może trochę później bo przez strajk scenarzystów z planowanych 16 nowych odcinków IV serii, gotowych jest na razie 8.

Pisząc o Lost trzeba koniecznie wspomnieć o zespole odpowiedzialnym za casting, który wykonał kawał naprawdę dobrej pracy, dobierając do poszczególnych ról odpowiednich aktorów.  Nie wiem jak to się dzieje, ale Lost jest kolejnym serialem amerykańskim, którego bohaterowie stają się dla widza rodziną, a cotygodniowe spotkania w tv z czasem przekształcają się prawie w rytuał.  Naprawdę ogromne brawa, za wyszukanie Naveen Andrewsa, Matthew Foxa, Josha Hollowaya, Evangeline Lilly, Terry O'Quinna!!, Elizabeth Mitchell! Michaela Emersona! itd. itd. Naprawdę, dziś nie wyobrażam sobie Zagubionych bez tych aktorów.

Warto też wspomnieć o Michaelu Giacchino, który napisał rewelacyjną, bardzo oszczędną, ale szybko wpadającą w ucho muzykę do Lost.  Przy serialach najczęściej spotykamy się z nie narzucającymi się, jedynie towarzyszącymi obrazowi motywami, które tuż po zakończeniu odcinka wylatują nam z głowy.  W przypadku Zagubionych jest inaczej.  Giacchino stworzył kilka motywów przewodnich, które towarzyszą bohaterom od pierwszego odcinka, a zmieniają się jedynie w drobnym stopniu, tak by lepiej pasować do obrazu  Dzięki temu serial i muzyka tworzą jedną, spójną całość.

Już nie mogę doczekać się IV sezonu :)

seria III
Najgorszy odcinek: 3x10 Tricia Tanaka is Dead
Najlepszy odcinek: trudny wybór.  Praktycznie każdy po 3x12 Par Avion

piątek, 28 grudnia 2007, milczacy_krytyk

Polecane wpisy