Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Odważna

wewnątrz

OdważnaOdważna (2007) USA

reżyseria: Neil Jordan
scenariusz: Roderick Taylor, Bruce A. Taylor, Cynthia Mort    
aktorzy: Jodie Foster, Terrence Howard, Naveen Andrews, Mary Steenburgen, Jane Adams, Nicky Katt, Zoe Kravitz
zdjęcia: Philippe Rousselot
muzyka: Dario Marianelli
montaż: Tony Lawson

 (8/10)

Możliwe spoilery!!


Bardzo bałem się o ten film.  Niepokoili mnie scenarzyści, którzy dotychczas nie napisali niczego porywającego, oraz sama historia, którą łatwo można było zepsuć.  Jeszcze bardziej zmartwiłem się miesiąc temu gdy Odważna została niezbyt optymistycznie przyjęta w USA.

Do kina jednak się wybrałem bo przecież Jodie Foster w gniotach nie grywa, więc Odważna mogła być przynajmniej średnim filmem o ile nie dobrym.  Ku mojemu miłemu zaskoczeniu film okazał być się naprawdę wart obejrzenia.

Scenariusz napisany jest sprawnie, a historia od samego początku zmierza do wyraźnie określonego finału.  W związku z czym nie mamy uczucia, że scenarzyści nie wiedzieli co począć z ciekawym pomysłem.  Jednak to nie w całkiem przyzwoitym scenariuszu leży siła tego filmu, a w osobie głównej aktorki - Jodie Foster, która w roli Erici była rewelacyjna i to na niej oparty był cały film.  Szczególnie widać to w scenach tuż po przebudzeniu bohaterki, gdy powoli próbuje oswoić się z ludźmi, miastem i wrócić do normalnego życia.  Choćby dla tych kilku momentów warto obejrzeć Odważną.

The Brave One jest o dziwo bardzo spokojnym, wyciszonym i smutnym filmem.  Historia Erici wydaje się być prawdopodobna, opowiedziana zgrabnie, bez większych potknięć.  Film jest emocjonujący i trzyma w napięciu do samego końca.  Na plus można też zaliczyć ładną muzykę i ciekawe zdjęcia.

Można by się przyczepić o to, że pierwsze piętnaście minut Odważnej jest zbyt sielankowe, wyidealizowane, ale jasne jest, że twórcy musieli w przekonywujący sposób i dość szybko pokazać jak dobrze dobraną parą byli Erica i David, a w związku z tym dlaczego główna bohaterka tak się zmieniła po przebudzeniu. Można też wątpić w tą niesamowitą przemianę, ale akurat dla mnie była ona bardzo przekonująca.  Prawdziwym problemem, jak już Ania z bloxów zauważyła, może być dość kontrowersyjna teza postawiona w zakończeniu filmu, jakoby to zemsta mogła oczyścić człowieka, pomóc mu pogodzić się z dramatycznymi przejściami i co najważniejsze, że mściciel nie ponosiłby za nią żadnej kary.  O ile jeszcze potrafię bez problemu zrozumieć powolną przemianę Erici w mścicielkę, która najpierw jedynie broni siebie zabijając napastników, a później sama zaczyna wymierzać sprawiedliwość, to sugestie, jakoby te zabójstwa mogły pomóc jej w odzyskaniu spokoju już nie nie przekonują.  Bo czy zabicie trzech napastników pomogło jej pokonać strach?  Wątpię.  Czy normalnie uszłoby jej to na sucho?  Nie wydaje mi się.  Zakończenie filmu jest więc trochę naciągane, podobnie jak przemiana policjanta - bardzo dobry Howard - który z nie do końca przekonujących powodów pomaga naszej bohaterce.  Dobrze jednak, że w filmie pojawia się ostatnie zdanie trochę zmieniające wydźwięk "morału" mówiące o tym, że Erica przed i Erica po wypadku to dwie zupełnie inne osoby.

Trochę naciągane 8/10 (bardzo mocne 7/10)

piątek, 12 października 2007, milczacy_krytyk

Polecane wpisy

Komentarze
aniabuzuk
2007/10/12 23:22:46
Tak mysle, ze gdyby mozna bylo zmienic zakonczenie, to co by to mialo byc? Wyszlaby z tego jakas umoralniajaca kicha, gdyby ja zamkneli albo rzewny dramat, gdyby ja usmiercili. Nie wiem, co by pomoglo tej koncowce.

"Ania z bloxow" :-)
-
milczacy_krytyk
2007/10/13 00:03:07
Masz rację. Wydaje mi się, że jedynym sposobem by zmienić zakończenie byłoby dodanie jednej lub dwóch scen, które by pokazywały, że zemsta nic Erice tak naprawdę nie dała prócz wyładowania wściekłości na oprawcach. Choć wtedy takze film byłby za bardzo ugrzeczniony. Może więc nic nie zmieniać i zaakceptować zakończenie takie jakim jest?

"Ania z bloxów" :D - to dla czytelników na filmwebie :)

Pozdrawiam
-
2008/01/04 08:26:53
u mnie 7/10. ale zgadzam się z Twoją recenzją w 100% :)