Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Malowany Welon

The Painted Veil

Malowany WelonMalowany Welon (2006) Chiny, USA

reżyseria: John Curran
scenariusz: Ron Nyswaner
aktorzy: Naomi Watts, Edward Norton, Liev Schreiber, Toby Jones, Diana Rigg
zdjęcia: Stuart Dryburgh
muzyka: Alexandre Desplat

na podstawie: powieści "The Painted Veil" W. Somerseta Maughama

 (7/10)

"Malowany Welon" warto obejrzć napewno z dwóch powodów.

Po pierwsze i dlatego wybrałem się na seans - ze wględu na parę głównych bohaterów - cudowną Naomi Watts i Edwarda Nortona.  Co ciekawe mimo mojej ogromnej sympati do Watts myślałem, że lepiej ze swoją rolą poradzi sobie Norton, a tu niespodzianka, bo wg mnie to Naomi lepiej zagrała, a nawet zawłaszczyła sobie film dla siebie i to ona gra tu pierwsze skrzypce.  Norton jak dla mnie jest zbyt nijaki, ale moze właśnie taki miał być.

Drugi powód to rewelacyjna muzyka Alexandra Desplata - szczególnie główny motyw, który słyszymy już przy napisach początkowych.  Muzyka towarzyszy nam przez cały film i buduje niesamowity, trochę melanholijny, smutny nastrój.  Desplat musiał się nieźle natrudzić by jeden przepiękny utwór Erika Satie "Gnossienne no.1" nie przyćmił wszystkich pozostałych w filmie.  Wydaje mi się, że Desplat wyszedł obronną ręką z tego zadania, choć i tak chyba najbardziej w pamięć zapada Satie...

Film ogląda się dobrze.  Jest on co prawda w niektórych momentach zbyt wolny i wydłużony, ale opowiadana historia i popis głównych aktorów zacierają dobrze te wady.  Można by się przyczepić także do tego, że "Malowany welon" przypomina trochę filmy sprzed lat, ale wg mnie jest to akurat duży plus, gdyż w zalewie amerykańsiej papki wyraźnie się on wyróżnia, poza tym historia Kitty i Waltera wymagała tego typu przedstawienia. 

Duży minus za niewykorzystany potencjał fantastycznych krajobrazów, które nie zostały niestety dość dobrze wyeksponowane.  A szkoda bo naprawdę jest co fotografować...

piątek, 15 czerwca 2007, milczacy_krytyk
Tagi: melodramat

Polecane wpisy

  • A Ghost Story

    little notes A Ghost Story (2017) USA reżyseria i scenariusz : David Lowery aktorzy : Casey Affleck, Rooney Mara muzyka : Daniel Hart zdjęcia : Andrew Droz Pa

  • Światło między oceanami

    forever and ever... Światło między oceanami (2016) Nowa Zelandia, USA reżyseria i scenariusz : Derek Cianfrance aktorzy : Michael Fassbender, Alicia Vikander,

  • Sprzymierzeni

    keep the emotions real Sprzymierzeni (2016) USA reżyseria : Robert Zemeckis scenariusz : Steven Knight aktorzy : Brad Pitt, Marion Cotillard, Jared Harris, Sim

  • Sielska kraina 2: Dar aniołów - 2010

    Film muzyczny, ale nie tak za bardzo. Bobbie dostaje od aniołów dar pięknego głosu tylko nie może kłamać. Przy jej porodzie umiera jej matka a ojciec ją opuścił

  • Krzyk góry - 2015

    Film, który można polecić. Ma klimat. Zresztą od razu po kilku kadrach to się czuje. Akcja dzieje się w Chinach w XX wieku lata osiemdziesiąte. Góry. Aż wierzyć

Komentarze
aniabuzuk
2007/06/16 00:19:32
Masz racje - za malo bylo Azji w tym filmie. Troche zabraklo im rozmachu. Byla tam zdaje sie scena, gdzie Kitty i Walter plywaja lodka i az sie prosilo, zeby obraz byl szerszy, a kolory bardziej soczyste.
Pomyslalam, ze najfajniej ogladaloby sie ten film lezac w hamaku, w cieniu drzewa, z chlodnym drinkiem w reku. Bez pospiechu.