Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
24 - sezon IV

"For Jack Bauer instinct never dies..."

2424 - sezon IV (2005) USA

reżyseria: Jon Cassar, Brad Turner, Bryan Spicer, Tim Iacofano, Kevin Hooks, Rodney Charters, Ken Girotti
scenariusz: Joel Surnow, Robert Cochran, Howard Gordon, Michael Loceff, Evan Katz, Stephen Kronish, Duppy Demetrius, Matt Michnovetz, Sam Montgomery, David Ehrman
aktorzy: Kiefer Sutherland, Carlos Bernard, Mary Lynn Rajskub, Dennis Haysbert, Reiko Aylesworth, Jude Ciccolella, James Morrison, Kim Raver, Roger R. Cross, Louis Lombardi, Gregory Itzin, William Devane, Arnold Vosloo, Alberta Watson, Jonathan Ahdout, Shohreh Aghdashloo, Nestor Serrano, James Frain, Aisha Tyler
muzyka: Sean Callery
zdjęcia: Rodney Charters

 (9/10)

Z pewnością 24 jest jednym z najbardziej popularnych i znanych na świecie seriali, jakie w ostatnich kilku latach zostały wyprodukowane przez USA.  Sukces tego serialu tkwi na pewno w interesującym pomyśle na telewizyjną sensację - teoretycznie akcja całego sezonu rozgrywa się w rzeczywistych 24 godzinach - dobremu scenariuszowi i Kieferowi Sutherlandowi, który można powiedzieć jest stworzony do roli Jacka Bauera.

Pierwsza seria 24 była średnia.  Wszyscy zachłysnęli się oryginalnym pomysłem i zaskakującym zakończeniem - o dziwo, nie happy-endem.  Druga seria była widocznym krokiem naprzód.  Więcej się działo, zagrożenie dla Ameryki było jeszcze większe, a Bauer musiał się jeszcze bardziej natrudzić by szczęśliwie zakończyć dzień.  Seria III wg mnie jak na razie jest najgorsza ze wszystkich.  Po pięciu pierwszych odcinkach i idiotycznej scenie w więzieniu zrezygnowałem z dalszych kilkunastu godzin dnia trzeciego.

Jednak gdy w tv pojawiła się kolejna IV już seria, od razu zdecydowałem się na jej oglądanie.  I nie żałuję ani minuty spędzonej z Bauerem i agentami CTU.  O ile w poprzednich 24 godzinach zagrożenie było jedno, tak tym razem nie da się w dwóch zdaniach opisać o czym jest ten sezon.  Praktycznie w każdym odcinku pojawiają się nowe przeszkody, nowe plany terrorystów i tajemnicze postaci, które mają doprowadzić CTU do szczęśliwego zakończenia.  Twórcy oferują nam wiele zaskaujących zwrotów akcji, niesamowite zakończenia i rozwiązania.  Serial trzyma w napięciu jak żaden inny.  O dziwo prócz strony sensacyjnej scenarzyści nie zapomnięli także o wolniejszych scenach.  Prócz pogoni za terrorystami jest też czas na poważniejsze rozmowy, naprawdę wzruszające sceny, czy wolniejsze momenty.  Dzięki temu nawet postacie drugoplanowe możemy poznać z innej niż tylko służbowej strony.  Brawa dla wszystkich aktorów - spisali się rewelacyjnie, dla Seana Callery za świetną muzykę i dla scenarzystów - z chęcią jeszcze raz obejrzę ten sezon.  Już nie mogę się doczekać serii V - podobno najlepszej ze wszystkich...

Najlepszy odcinek - 2 a.m. - 3 p.m. (odcinek 20)
Najgorszy odcinek - 12 p.m. - 1 p.m. (odcinek 6)

niedziela, 06 maja 2007, milczacy_krytyk

Polecane wpisy