Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Już tu nie mieszkamy

"my tacy nie jesteśmy"

 Już tutaj nie mieszkamy (2004) USA, Kanada

reżyseria: John Curran
scenariusz: Larry Gross, Andre Dubus
aktorzy: Mark Ruffalo, Laura Dern, Peter Krause, Naomi Watts
zdjęcia: Maryse Alberti
muzyka: Michael Convertino

na podstawie: krótkich opowiadań Andre Dubus pt."We don't live here anymore" i "Adultery".

 (6/10)


Faktem jest, że obejrzałem "We don't live here anymore" z powodu występującej w nim Naomi Watts.  Jak zwykle zagrała ona dobrze, podobnie jak reszta głównych aktorów, ale najbardziej z całej czwórki - co nie trudno zauważyć - wyróżnia się Laura Dern.

Film rozpoczyna się od przepięknie sfotografowanej sceny, z cudowną muzyką w tle i wyciszonym dźwiękiem, pokazującą nam głównych bohaterów.  Już ta pierwsza sekwencja wprowadza nas bezpośednio w smutny, melancholijny świat dwóch małżeństw.  Delikatna muzyka Michaela Convertino i malownicze zdjęcia Maryse Alberti budują nastrój i atmosferę tego troszke powolnego obrazu.  Interesująco prezentuje się też w niektórych scenach połączenie dźwieku i obrazu gdy muzyka i odgłosy z niektórych scen zachodzą na następne.

"We don't live here anymore" jest filmem w którym piekielnie ważne są dialogi, jak i zachowania bohaterów.  Nawet te najkrótsze, najbardziej wydawałoby się błache zdania, spojrzenia, gesty pomagają nam zrozumieć bohaterów, ich postępowanie, decyzje, myśli. 

Reżyser nie wskazuje winnych, nie mówi kto jest odpowiedzialny za to co się stało.  Z jednej strony widzimy jak mężowie i żony są sobie obcy, jak zachowują się jakby byli wrogami, ale z drugiej strony poprzez kilka migawek z przeszłości możemy się domyślić, że nie zawsze tak było.  Niestety nie wiemy co spowodowało tą zmianę w ich życiu.

Problem jednak w tym, że reżyser nie przedstawia nam żadnego podsumowania historii tych czterech osób.  Że nie wyciąga z niej żadnych wniosków, żadnej nauczki na przyszłość. 

Klimatyczny wycinek z życia to troszkę za mało aby uznać film za dobry.

piątek, 13 października 2006, milczacy_krytyk
Tagi: dramat

Polecane wpisy