Recenzje filmów, filmów i jeszcze raz... seriali.

fgdfgd
-->
Fanpage na Facebook Fanpage na Twitter Kanał RSS Napisz do mnie maila

Autor bloga:
Tomasz Błoński a.k.a. milczacy_krytyk










   













abbbb
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

zBLOGowani.pl

stat4u
Blog > Komentarze do wpisu
Trójkąt

3 w 1

 Trójkąt (2005), USA

reżyseria: Craig R. Baxley
scenariusz: Dean Devlin, Rockne S. O'Bannon, Bryan Singer
aktorzy: Eric Stoltz, Catherine Bell, Lou Diamond Phillips, Bruce Davison, Michael E. Rodgers, Sam Neill
muzyka: Joseph LoDuca
zdjęcia: David Connell

 (8/10)

Co mogło wyjść z serialu, którego producentem i pomysłodawcą był Brian Singer? - Dobre widowisko sf. I tym właśnie jest Trójkąt.

Trzyodcinkowy serial ma dwa główne, równoległe wątki. Pierwszy opowiadający o czwórce naukowców, których zadaniem jest - choć brzmi to absurdalnie - wyjaśnić zagadkę Trójkąta Bermudzkiego. Drugi o mężczyźnie, który przeżył katastrofę statku właśnie w Trójkącie i teraz nie może się uporać ze wspomnieniami. Oba są bardzo dobrze, zdecydowanie, interesująco i zaskakująco poprowadzone. Ten pierwszy przypomina trochę sensację, przygodówkę, drugi natomiast thriller, ale oba idealnie się uzupełniają.

Dobry scenariusz, ciekawe, interesujące postacie grane przez dobrych aktorów, to kolejne plusy tego niestety krótkiego serialu. Scenarzyście Trójkąta udaje się bardzo rzadka sztuka, czyli "przywiązać" widzów do bohaterów swojej opowieści, tak by ci martwili się o główne postacie i czekali z niecierpliwością na następny odcinek. Muszę przyznać, że będzie mi brakowało głównej piątki.

Trójkąt należy do tego typu seriali, w których z każdą następną minutą twórcy zadają coraz więcej pytań, nie dając nam jednocześnie na nie odpowiedzi. Zagadka goni zagadkę, tajemnica, tajemnicę. Wydarzenia są zadziwiające, sceny niesamowite (szczególnie w pierwszym odcinku). Całe szczęście w ostatnim wszystko się wyjaśnia dzięki czemu "nie pozostajemy tak samo głupi jak byliśmy na początku oglądania tej mini serii". Dodatkowo, prócz zadziwania, serial czasem śmieszy (1 odcinek), a czasem nawet wzrusza (3 odcinek).

Jednym z największych plusów Trójkąta jest muzyka Josepha LoDuci, a szczególnie powalający dwuminutowy temat przewodni. Co prawda w niektórych momentach może on przypominać score do Krucjaty Bourne'a Johna Powella, ale i tak powala swoją siła, energią, swieżością. LoDuce udało się napisać jeden z najlepszych utworów do napisów początkowych jaki ostatnio słyszałem. Reszta soundtracka także stoi na wysokim poziomie.

wtorek, 29 sierpnia 2006, milczacy_krytyk

Polecane wpisy